Zabytki Częstochowy
Podczas analizy tematów poszukiwanych przez internautów dosyć często pojawia się problem zabytków Częstochowy. Miasto znane jest na całym świecie głównie dzięki jasnogórskiemu klasztorowi i znajdującej się w nim ikonie MBCz. Inne zabytki świeckiego miasta nie mają szans na przebicie się.

Postanowiłem pokazać na tej stronie inne obiekty częstochowskie (głównie świeckie), które również zasługują na uwagę. Na początek proponuję REDUTĘ - obronną linię bunkrów wokół dawnej Częstochowy, wybudowanej tuż przed wybuchem wojny. Dzisiaj choć nieco zaniedbana, może stać się wielką atrakcją turystyczną i żywą lekcją histori miasta. Historię jej powstania opisuję w książce Bunkry z roku 1939 w Częstochowie.

Większość bunkrów stanowi dzisiaj własność prywatną. Właściciele zainteresowani są ożywieniem ich i chętnie udostępnią je do zwiedzania. Po prawej stronie widzimy fotografię bunkra przy ul. Łosiowej podczas przygotowywania książki, a nieco niżej fotografię dzisiejszą.
Drugą grupą świeckich atrakcji turystycznych Częstochowy są zabytki kolejnictwa . Wprawdzie kolej jako instytucja niewiele interesuje się swoją przeszłością i pilnie strzeże tajemnic przeszłości, ale dla historii miasta i jego rozwoju gospodarczego kolej miała wielki wpływ. Do dzisiaj zachowało się wiele pamiątek kolejowych, które można odnaleźć w mieście. Do ich poznania zachęcam w swojej książce. Jej pierwszy nakład jest na wyczerpaniu, ale obiecuję wznowienie książki i rozszerzenie tego tematu. Historię kolei w Częstochowie opisuję również w innych książkach kolejowych.


Zachęcam do poznania historii ikony MBCz opisanej przez proboszcza parafii prawosławnej w Częstochowie. Na okładce książki widać kopię częstochowskiej ikony, która znajduje się w częstochowskiej cerkwi. Według tradycji prawosławnej przykryta jest srebrną “sukienką”. Sam mimo ukończenia religioznawstwa nie będę się zajmował sacrum. Jednak w krótkim czasie opublikuję historię powstania w Częstochowie cerkwi Cyryla i Metodego (dzisiaj kościół św. Jakuba) oraz częstochowskich synagog.
Katalog częstochowskich zabytków będę stopniowo uzupełniał. Przygotowuję historię częstochowskiego ratusza, historię powstania alei i parku jasnogórskiego, skansen kultury łużyckiej, zabytki przemysłu częstochowskiego, historię Augusta i Karola Zawadów, historię koszar w Częstochowie, częstochowskie dorożki, kolej Warszawsko-Wiedeńską, kolej Herby - Kielce, częstochowskie legendy i jeszcze kilka innych.
Każdemu tematowi będzie poświęcona osobna strona.
Proszę jednak o nieco cierpliwości. Pośpiech wskazany jest tylko przy łapaniu pcheł.
Przygotowuję także wznowienie poprawionej i rozszerzonej książki Częstochowa przez wieki.
23-01-2006 o godz. 21:34
świetne ale toche węcej obrazków by sie przydalo
24-01-2006 o godz. 20:44
tak niewiele można się dowiedzieć o zabytkach Częstochowy:( nie pomijając tych z XXwieku. To przecież też jest już historia:) dobrze, że są ludzie, którzy przyczyniają się do niezacierania przeszłości:))
24-01-2006 o godz. 21:15
Witam Anonimka i Rudka (czy Rudkę?),
ta publikacja była finansowana z własnej kieszeni więc każde dodatkowe kolorowe zdjęcie to wyższa cena w druku, a póżniej w sprzedaży.
Niestety moich publikacji i tych, które staram się skierować do druku nikt nie chce sponsorować.
Kiedy trafię “na żyłę złota” - taki tytuł, który sprzeda się w większym nakładzie, to zrobię coś z większą ilością kolorowych obrazków.
Postaram się wypełnić lukę w informacjach o zabytkach Częstochowy. Lada dzień będą na półce “Bunkry …”, później “Osinobus” i jeszcze coś. Od kilku lat zbieram materiały i coś nowego przygotuję. Dziękuję za zainteresowanie.
Pozdrawiam
Andrzej Bossowski
01-02-2006 o godz. 00:19
Przypatkie zajrzałem na ta stronę no i jestem …zaskoczony.
Szczególnie bunkru z 1939 roku są moją słabością. Panie Andrzeju gratuluje !! kawał dobrej roboty
02-02-2006 o godz. 14:27
Panie Marku,
dziękuję za słowa uznania. Za kilka dni, jak troche puści zima przygotowuję promocję książki “Bunkry z roku 1939 w Częstochowie w terenie. Już dzisiaj zapraszam. Wkrótce podam miejsce i termin. Mam nadzieję, że weźmie Pan udział w tym spotkaniu.
Do zobaczenia
Andrzej Bossowski
21-03-2006 o godz. 17:31
Bardzo fajna jest ta strona.
Bardzo Panu dziękuję za informacje, dzięki którym mogłam odrobić dobrze lekcje.
Paulina z Częstochowy
23-03-2006 o godz. 20:17
Cześć Paulino,
jak coć Cię jeszcze interesuje i szkasz tego na mojej stronie - napisz. Nie obiecuję spełnić prośby natychmiast (jak widzisz mam szerokie zainteresowania), ale w krótkim czasie zrobię to.
Taka bezinteresowna pomoc sprawia mi wielką satysfakcję.
Pozdrawiam
Andrzej Bossowski
14-04-2006 o godz. 17:33
Zwracam sie z pytaniem do pana Józefa Andrzeja Bossowskiego dlaczego w książce ” Bunkry z roku 1939 w Częstochowie” umieścił zdjęcie bunkru i umieścił go na szlaku krajoznawczym bez wcześniejszego zezwolenia przez właściciela posesji?? Propaguje pan zwiedzanie historycznych miejsc, które znajduja sie na prywatnym terenie. Właściciel posesji od lat zmaga się z niechcianymi gośćmi , którzy pozostawiaja po sobie śmieci oraz niszczą przyrode, a Pan ułatwia jeszcze innym dotarcie do tego miejsca. Proszę mi powiedzieć w jaki sposób właściciel może spokojnie egzystować ze świadomością, że ktoś cały czas narusza jego prywatność. Jest to łamanie prawa. Myślałem, że po człwoieku tak wykształconym jak pan można się spodziewać większego profesjonalizmu. A od ponad roku znajdują się na posesji zawiadomienia, że jest to teren prywatny i wstęp jest zabroniony. Jak Pan to skomentuje. Czekam na odpowiedź.
19-04-2006 o godz. 14:00
Panie Marcinie,
te bunkry to pamiątka minionych lat, to niemal zabytki sztuki fortyfikacyjnej i lekcja historii dla nowych pokoleń. Powinny być jak wszystkie zabytki udostępnione turystom.
Nie znam wszystkich właścicieli bunkrów i niestety nie widziałem przy bunkrach takich znaków i informacji, o których pan pisze. Jak Pan widzi tam gdzie bunkry znajdują się na ogrodzonej działce lub znany mi był jej właściciel podałem nawet, za jego zgodą, jego nazwisko.
Jeśli uważnie czytał pan książkę to napewno zauważył informację, że mogą to być tereny prywatne i trzeba wchodzić od frontu za zgodą właściciela.
Proszę podać, który bunkier jest taki sporny i uciążliwy dla Pana, w następnym wydaniu skreślę go z tej trasy.
To, że bywalcy pozostawiają śmieci naprawdę nie mam na to żadnego wpływu. Wielu właścicieli, o których bunkrach piszę są zadowoleni i nawet sami z własnej woli uporządkowali teren wokół bunkrów i oczekują gości. Może Pan jest wyjątkiem, proszę więc podać, który bunkier (numer z książki) sprawia właścicielowi kłopot.
Pozdrawiam
Andrzej Bossowski.
23-04-2006 o godz. 10:57
super
24-04-2006 o godz. 20:35
A co jest takie super?
Mnie martwi, że mimo posiadanych informacji o istnieniu u źródeł Konopki w Aleksandrii około 30 bunkrów nie udało się odnaleźć żadnego.
Przygotowuję mapki, które umieszczę na stronie, może ktoś będzie miał więcej szczęścia lub znajdzie informację co się z nimi stało.
Dzięki pomocy życzliwych mieszkańców Aleksandrii udało się odnaleźć dawna ziemiankę, niestety zawaloną.
01-05-2006 o godz. 21:34
Jest to bunkier na tak zwanej “Górce Stasińskich” i byłbym bardzo wdzięczny gdyby został skreślony ze szlaku turystycznego. Nie chodzi tu o to, że chce utrudniac turystom poznawanie historii bunkrów, ale chodzi o to, że jeszcze nie spotkałem ani jednego cywilizowanego gościa który odwiedził wspomniana wyzej górkę. Nie ma sensu sprzatanie terenu wokoło jesli po tygodniu zastajemy ten sam stan co poprzednio. Musi sie pan zgodzic z tym, że ludzie sa ograniczeni na swój sposób i tak piekne miejsca traktuja jak śmietnik. Jest pradopodobieństwo, że teren zostane kiedys ogrodzony i wykorzystany w sposób rekreacyjny, wtedy goscie będą mogli zwiedzac bunkier bez problemu. Jak narazie tacy goście są dla nas uciążliwi. Byłbym jeszcze raz wdzięczny gdyby usunąl Pan ten bunkier ze szlaku turystycznego. Z Powazaniem. Marcin Stasiński
03-05-2006 o godz. 21:02
Panie Marcinie,
zgadzam się, że wiele osób zostawia po sobie śmietnik, i nie zawsze są to młodzi ludzie.
Problem ten występuje przy każdym obiekcie. Być może wspólnie uda się ten problem lekko ucywilizować.
W tej sprawie pisało do mnie już kilka osób, a jeden z listów umieściłem na stronie.
Jedna z gimnazjalistek zrobiła ze mną wywiad i odczytała go w klasie. Temat ten tak zainteresował młodzież, że chcą się ze mną spotkać przy jakimś obiekcie. Może zaproponuję spotkanie przy Pana bunkrze i przy okazji wspólnie posprzątamy jego otoczenie. Zrobię trochę zdjęć i pokażę je na stronie (przed spotkaniem i po spotkaniu) - co Pan na to?
Może przykład dotrze do odwiedzających te obiekty.
Oczywiście muszę uszanować pana wolę i przy opracowywaniu trasy pominąć ten obiekt, ale jeśli zamierza pan kiedyś udostępnić go, to może okazać się, że będzie kolidowało z resztą planu.
Pozdrawiam
Andrzej Bossowski
14-05-2006 o godz. 18:01
Nie mogę niestety wypowiadać się za mojego ojca, bo to on jest właścicielem posiadłości. Jest mi przykro to stwierdzić, ale nadal obstaje przy tym by obiekt ten zniknął z trasy krajoznawczej. Chętnie bym zgodził się na takie spotkanie, ale zdanie mojego ojca bedzie inne w tej sprawie. Niestety również w ostatnim czasie zdaje mature, oraz przyszły czas mam bardzo zajęty. Życze powodzenia w rozplenianiu kultury, przykro mi, że tak wyszło, ale moja rodzina bardzo ceni sobie swoją prywatność no a niestety bunkier ten znajduje sie na niej. Pozdrawiam i Życze powodzenia w dalszych pracach.
Marcin Stasiński