Bunkry z roku 1939 w Częstochowie
Józef Andrzej Bossowski
“Bunkry z roku 1939 w Częstochowie”
Format 125 x 195 mm, stron 48, papier kredowy,
fotografie cz-b wszystkich 11 bunkrów, tabela z danymi GPS
Okładka miękka, lakier UV, szycie zeszytowe.
Od prawie 40 lat mieszkam w Częstochowie i nie mogłem się doczekać opracowań lekkich łatwych i przyjemnych, pokazujących miasto pod Jasną Górą, w którym osiedliłem się przez przypadek. Można coś znaleźć o pobliskiej Jurze, o Olsztynie, ale świecka Częstochowa – jej pamiątki historyczne, zabytki i atrakcje turystyczne, nie może się przebić przez przytłaczających to świeckie miasto pielgrzymów.
Zdaję sobie sprawę, że trzeba zajmować się i dbać o niezliczoną rzeszę pielgrzymów przybywających do miasta, ale nie można zapomnieć o samym mieście i jego mieszkańcach. Każdego roku powstaje oczywiście wiele prac dotyczących Częstochowy i jej historii. Są to publikacje naukowe pracowników naukowych licznych uczelni częstochowskich, prace magisterskie czy licencjackie a nawet artykuły prasowe. Te wszystkie publikacje o wysokiej wartości merytorycznej nie zaspokajają, moim zdaniem, zapotrzebowania turystów tylko ze względu na niewielką dostępność i formę publikacji.
Problemem jest zatrzymanie w mieście pielgrzymów przybywających na Jasną Górę nieco dłużej, niż tylko na ceremonie religijne. Może to uczynić pełniejsza oferta atrakcji turystycznych kierowanych do odbiorców o różnych zainteresowaniach. Poprzednie cztery publikacje “częstochowskie” były kierowane do wszystkich zainteresowanych częstochowskimi zabytkami kolejnictwa i ich historią. W przygotowaniu jest kilka następnych tytułów kolejowych.
Ta publikacja jest moim kolejnym, niewielkim wkładem do oferty częstochowskiej. Kieruję ją do wszystkich zainteresowanych przeszłością miasta i obiektami sztuki wojennej. Wycieczka, na którą zapraszam daje możliwość zobaczenia i przypomnienia historii tragicznego września roku 1939, kiedy to hitlerowskie Niemcy rozniosły ogień wojny po całym świecie.
Dzisiaj po 60 latach od tamtych wydarzeń możemy inaczej spojrzeć na zdarzenia i politykę tamtych lat. Możemy poszukać odpowiedzi na wiele nasuwających się pytań i wątpliwości. Kilka z nich pozostawiam bez odpowiedzi. Liczę na pomoc i opinię PT Czytelników. Większość naocznych świadków tamtych zdarzeń już nie żyje. Pozostały do badań tylko wspomnienia, fotografie i dokumenty.
Opracowując wycieczkę po bunkrach pojawiła się potrzeba krótkiego wyjaśnienia zdarzeń, jakie miały miejsce w ich okolicy, a opisane w opasłych tomiskach. Nasunęło mi to pomysł rozszerzenia poruszanej tematyki o opracowania, którym nadałem robocze tytuły “Obrona Częstochowy w dniach 1 – 3 września 1939 r.”, “Samoloty nad Częstochową w 1939 r.” czy “Karabin Ur wz. 35”. Dla miłośników fortyfikacji wojennych przygotuję opis jeszcze innych bunkrów, pod roboczym tytułem “Bunkry wokół Częstochowy”.
Wszelkich krytyków moich publikacji uprzedzam, że mam pełną świadomość, że moje opracowania nie są pracami naukowymi. Dlatego nie podaję źródeł i odnośników literaturowych. Zapewniam jednak, że piszę je w dobrej wierze i w oparciu o materiały jakie poznałem i do jakich miałem dostęp. Chętnie poznam wszelkie życzliwe uwagi i jeśli wniosą one coś istotnego, to zapewniam, że wniosę je w kolejnym wydaniu informatora.
Celem wszystkich moich “częstochowskich” publikacji jest zainteresowanie PT Czytelników historią miasta Częstochowy i poznanie jej pamiątek przeszłości, a pośrednio do zatrzymania turystów w mieście na dłużej. Liczę, że moja publikacja zachęci innych autorów do opracowania podobnych informatorów o Częstochowie.
Wszystkie wspomniane opracowania będą rozszerzeniem haseł zasygnalizowanych w mojej książce - kalendarium “Częstochowa przez wieki”. Myślę, że ten tytuł może stanowić nazwę całej serii informatorów częstochowskich. Jednakowa szata graficzna i kieszonkowy format dają możliwość wygodnego korzystania z nich na wycieczkach.
10-08-2006 o godz. 13:17
Witam!
Czy moglbym prosic pana o kontakt na moj e-mail. Bardzo chcialem zakupic ta ksiazke w jakiejs ksiegarni, ale zadna jej nie miala, podobnie biblioteki i antykwariaty w Czestochowie… Dlatego jesli mozna prosic, to chcialbym aby napisal mi pan jaka jest jej cena i gdzie mozna ja zakupic. I dlaczego w jednym z antykwariatow, gdy o pana i ta ksiazke zapytalem zapanowala dziwna atmosfera jakbym poruszyl temat tabu?
Pozdrawiam
10-08-2006 o godz. 14:10
Częstochowskie księgarnie nie są zainteresowane sprzedażą takich drobnych wydawnictw. Dużo roboty papierkowej, a mało kasy.
Sprzedaż prowadził punkt IT w III alei, ale teraz jest jakaś reorganizacja i chwilowa przerwa. Mam nadzieję, że lada dzien wszystko wróci do normy.
Jest w Częstochowie taki, powiedzmy, antykwariusz, który poza sobą nie widzi świata. Nic mu na to nie poradzę.
07-09-2006 o godz. 02:29
Witam serdecznie!
Prosze o informacje w jaki sposób można kupić powyższą ksiązką. Nie mieszkam w Częstochowie, natomiast mój Tato jest nią bardzo zainteresowany. Prosze i informację czy można ją zakupić bezpośrednio u Pana i ewentualnie przesłać na meila nr konta oraz kwotę za książkę i przesyłkę.
Pozdrawiam
P.
09-09-2006 o godz. 13:52
Oczywiście wszystko można, mieszkam w Częstochowie i mam dużo czasu.
26-03-2007 o godz. 22:01
Ja takze prosze o kontakt na maial, chetnie kupie w/w pozycje
08-04-2007 o godz. 04:21
Witam!
Mam pytanie odnosnie bardzo interesujacej budowli w okolicach Czestochowy. Zupelnie przypadkiem natknalem sie na te jak podejrzewam bunkry podczas wycieczki rowerowej. Budowle a raczaej jedna budowla znajduje sie kilkaset metrow od ulicy legionów na przeciwko huty. Widac z drogi dosyc duza góre z jednej strony gola skala, nieco plaski zciety szczyt, kiedy sie podejdzie blizej widac kilka wejsc od strony miasta oraz jakies ztropy wystajace spod ziemi. a na szczycie cos w rodzaju szybu wentylacyjnego. Da sie wejsc do srodka - jest tam wiele pomieszczen na roznych poziomach z roznymi otworami miedzy nimi. Na tej lysej skale na gorze jest wmurowana kapliczka w intencji lotnikow polskich (?) Nie moge znalezc zadnych informacji co to moze byc wiec licze na pomoc.
pozdrawiam
09-04-2007 o godz. 23:16
Witam
Interesuje mnie pozycja “Bunkry z roku 1939 w Częstochowie”. Chcialbym nabyc w/w ksiazke. Jesli jest mozliwosc to prosze o kontakt gdzie mozna ja kupic.
Z gory dziekuje
11-04-2007 o godz. 18:53
Książkę można kupić w Częstochowie w III alei w punkcie IT, w księgarni Strofa we Lwówku Śląskim, na Świstaku, a w sytuacji bez wyjścia mogę pomóc w zakupie.
11-04-2007 o godz. 18:56
“młodemu” dziękuję za info. Może to zainteresowć miłośników wojennych fortyfikacji.
Przygotowuję kolejną publikację o bunkrach wokół Częstochowy, będzie o tym i innych w okolicy Zrębic. Trochę cierpliwości.
17-04-2007 o godz. 16:47
Witam serdecznie. Proszę o kontakt. Jestem zainteresowany zakupieniem publikacji.
O publikacji jest bardzo miła informacja na Forum
http://fortyfikacje.net/forum/viewtopic.php?p=6362#6362
Z góry dziekuje
18-04-2007 o godz. 02:39
“kaczorku”
Dziękuję za info, natychmiast ze zwykłej próżności przeczytam. Nie często spotykam się z życzliwością, a miłe słowa to zupełna rzadkość.
Uśmiech i życzliwość to zanikające gesty. W ciemno więc dziękuję za miłe słowa.
Publikacja jest do kupienia w punkcie IT w III alei w Częstochowie i na fortach na Śląsku.
Bliższe info wymienimy na adres emilki:
andrzej@bossowski.pl
Pozdrawiam
Andrzej Bossowski
29-06-2007 o godz. 02:12
odpowiedz na pytanie “młodego”:
owe bunkry jak je nazwałes to niestety nie bunkry a pozostałosci po przepompowni wody na górze ossona. Góra ta została sztucznie usypana (a przynajmniej jej częśc) i umieszczono w niej 3 zbiorniki na wode. Dwa bliżniacze, z filarami o kształcie elipsy (około 50 metrów średnicy), prawie nie widoczne z zewnatrz, Jest tez trzeci zbiornik który jest chyba najbardziej widoczny z zewnatrz ponieważ na szczycie kopuły zbiornika wystaje ponad powierzchnie wiezyczka wentylacyjna. Przepompownia słyzyła w latach 50tych jako retencyjny zbiornik do schładzania piecy hutniczych - zlikwidowana gdy piece wygaszono. Do dzis metrowej srednicy rury biegną gdzies w kierunku dołu góry. Uwaga! nie radze eksplorowac tego rejonu ponieważ niektóre miejsca wymagają w celu bezpiecznej penetracji uzycia technik linowych wraz z niezbędnym sprzetem (zjazdy, wychodzenie po linie za pomocą przyrzadów zaciskowych itp. ) O ile wejscie moze nie sprawiac problemów to wyjscie moze ograniczyc/spowolnic a nawet uniemożliwic wyjscie co bedzie sie niestety wiazało z przykrą w skutkach koniecznoscią wezwania sprcjalistycznej pomocy. Jesli ktos chce wiecej info na temat tego obiektu oraz na temat bunkrów m.in na terenie Około-częstochowskim ze szczegolnoscia przymiłowic to prosze sie kontaktowac na adres: taternik@silesianet.pl
29-06-2007 o godz. 02:16
bardzo prosze o kontakt mailowy w sprawie zakupu publikacji.
24-10-2007 o godz. 03:46
znam 4 bunkry ,, chciałbym zobaczyc resztę.. proszę o kontakt. pozdrawiam
07-04-2008 o godz. 01:46
Witam wraz z dwojgiem kuplami prowadzimy
stronę o po niemieckich bunkrach w okolicach Częstochowy.
Jeśli miał by ktoś ciekawe informacje na ten temat proszę
o kontakt. pintway@gmail.com
07-04-2008 o godz. 21:44
Będę z wami w kontakcie.
Znalazłem dokument z roku 1946, na którym zaznaczono 435 bunkrów i innych obiektów wojskowych.
Wiele z nich już nie istnieje. Niektóre to polskie bunkry z roku 1939.
Wałęsam się po lasach i szukam tych obiektów. Wszystkie fotografuję w bardzo dużej rozdzielczości, nanoszę na mapy i opisuję GPS-em. To robota dla kilku zapaleńców.
Pozdrawiam
08-04-2008 o godz. 00:02
No my używamy bardziej prymitywnych metod oznaczania obiektów ponieważ nie jesteśmy w posiadania nawigacji satelitarnej ale od czego są mapy internetowe
jakoś trzeba sobie radzić. Ostatnim razem wybraliśmy się do Rudnik ale z braku informacji gdzie mniej więcej można znaleźć jakieś bunkry odnaleźliśmy tylko 3 Kochbunkry znajdujące się przy droździe.
08-04-2008 o godz. 01:22
Kiedy sięgnę do zasobów “bunkrowych” podrzucę wam kilka mapek - raczej szkiców gdzie były bunkry wokół Częstochowy. Chętnie podzielę się pracą.
Życzę wytrwałości i dołączenia się do grupy entuzjastów, którzy chcą uczynić z tych bunkrów atrakcję turystyczną.
Jako pierwsza może powstać trasa turystyczna wokół bunkrów REDUTY. Z literatury wynika, że było 19 bunkrów, a mnie udało się zidentyfikować 12 i 2 przed kościołem Jakuba? Dzisiaj jest tam chodnik.
Niestety nic więcej o nich nie wiem i nie mam żadnych fotek.
A może ktoś wie o nich coś więcej? Może jakieś fotki?
Pozdrawiam
08-04-2008 o godz. 03:27
Tak cel jest szczytny lecz zarazem trudny do realizacji niestety dal większość ludzi są to tylko nic nie warte żelbetonowe bryły. Jest to smutne bo przecież to cześć naszej historii. Ale nie ma co sie złamywać trzeba działać tereny Przymiłowic Turowa i Ciecierzyna dokładnie przeczesaliśmy. Problem jest z zainteresowaniem lokalnych władz tą tematyką właściwie jeszcze nie podejmowaliśmy żadnych kroków w tym kierunku ponieważ trzeba zdobyć więcej potwierdzonych informacji na temat historii tamtejszych obiektów.
To co jest w powiecie Częstochowskim to tylko odcinek OSH - Stellung B1
mimo to nie tak łatwo jest to wszystko ogarnąć.
08-04-2008 o godz. 12:59
Spróbujemy zrobić pierwszy krok w Częstochowie.
Koledzy z Zawiercia pokazali, że można coś w tej sprawie zrobić (Góra Zborów). Zadziałamy w Częstochowie z Redutą, a to może być zaraźliwe.
To czasy komuny tak namieszały ludziom w głowach. Wszystko tajne przez poufne. A bunkry to już na pewno tajemnica wojskowa.
Dwa pokolenia będzie mało by odświeżyć ludziom umysły.
Bawimy się w epokę napoleońską, mamy karabiny skałkowe, armaty i uczestniczymy w inscenizacjach. Jak komuś opowiadam o naszej pasji to pierwsze pytanie, a czy mamy pozwolenie na broń?
Paranoja.
Nie ważna historia, nie ważna pasja, nie ważna zabawa z historią - ważne pozwolenie.
Może i to się zmieni.
Jak się skrzykniemy i przygotujemy wspólny pomysł może łykną go samorządowcy. To przecież wyłącznie w ich interesie. To do nich będą ściągali turyści.
Pogadamy jeszcze - pozdrawiam.
08-04-2008 o godz. 19:31
Witam , naprawde swietna strona , brakuje nam ludzi takich jak pan .
Podejmujac temat bunkrow to sa to zabytki , pozostalosci po 2 wojnie, dla ludzi tutaj mieszkajacych jednak nie sa niczym niezwyklym . Ludzie raczej skupiaja sie w okol zabytkow od dawien dawna obleganych przez ludzi . Niestety bunkry pozostawione sa na dewastacjei zasmiecanie , dlaczego miasto nie moze nic z tym zrobic , zapewne pare bunkrow nadaje sie na renowacje. Mysle jednak ,ze samo miasto nic nie zrobi , musi byc tutaj inicjatywa ludzi mieszkajacych w tym miescie , interesujacych sie tym . Naprawde szkoda nam tych pomnikow prszeszlosci .
Zmieniajac temat to w przyszlosci wraz ze znajomymi zapalencami myslimy nad zrobieniem GRH 25 lub 27 p.p z Wrzesnia , co pan o tym mysli ?
08-04-2008 o godz. 20:00
Jeśli jesteście z Częstochowy, to jasne, że 27 pp. Jestem za i popieram.
Wstępnie umówiliśmy się w PTTK w czwartek 17.04 o godz. 17.00 na rozmowę o przygotowaniu częstochowskiej Reduty dla turystów.
Ma to być taka trasa turystyczno-dydaktyczna, takie lekcje historii w terenie. Chcę by przy każdym bunkrze była informacja, mapka całej linii, wokół czysto i możliwość spędzenia czasu wolnego nawet z rodziną.
Nie wszędzie się da, są one na prywatnych posesjach czy na cmentarzu ale zawsze klika będzie do dyspozycji.
Może ktoś z waszej grupy przyjdzie do PTTK - pogadamy na początek o Częstochowie, a później ruszymy dalej. Ta trasa opisana jest dla “samochodziarzy” i pominięty jest jeden bunkier. Opiszę ją natychmiast dla pieszych przejść lub rowerzystów. Zróbmy ten pierwszy krok.
Może macie jeszcze jakieś propozycje związane z tą Redutą - podyskutujemy, może razem coś się ruszy.
Później zajmiemy się innymi liniami. Możecie na mnie liczyć.
Mam deklarację kolegów emerytów i kombatantów z Zawiercia, że jak my się tym nie zajmiemy to oni wezmą pod opiekę te obiekty. Chyba byłby lekki wstyd.
Na drugi rok (2009) będzie 70 lat po bitwie Mokra 1939.
Mówi się o inscenizacji, a w ubiegłym roku było kilka osób - na kombatantów nie ma co liczyć. Jak nie zrobią tego młodzi to “wapno” nie ma już tyle werwy.
Myślę o takiej małej publikacji o bitwie Mokra 1939.
Pozdrawiam i do zobaczenia
08-04-2008 o godz. 20:40
Tak jestesmy z Częstochowy, myslelismy tez nad 25 p.p ponieważ, moj wujek byl tam oficerem , ale to jest do przemyslenia . Co do bunkrow to bardzo sie ciesze ,ze to wszystko rusza do przodu, owocnych przygotowan . Mokra jest to bardzo wazne miejsce , tez jestem zdania ,aby zrobic jakas inscenizacje to naprawde swietna sprawa ,szczegolnie w taka rocznice, pozdrawiam .
08-04-2008 o godz. 21:08
18-20 lipca 2008 będzie w Częstochowie inscenizacja z okresu wojen napoleońskich. Będzie 200 wojska (plany) i zawierucha w całym mieście.
Jak skończę i rozliczę ten projekt to zajmę się projektem Mokra 39. Dzisiaj inwentaryzuję uzbrojenie dostępne w kraju, grupy rekonstrukcyjne z tego okresu i koszty pozyskania.
Postaram się dotrzeć do wszystkich, którzy są zainteresowani tematem i energicznie włączę się do przygotowania inscenizacji. Montujcie grupę i do dzieła.
Ten wujek, dawny oficer, to skarb, i jak jeszcze ma się dobrze to zanotujcie wszystkie jego słowa w sprawie kampanii 39. Szkolenia wojska, dostęp do karabinu Ur-35, a przede wszystkim okoliczności używania tego karabinu i jego skuteczność.
08-04-2008 o godz. 21:32
To swietnie , napewno zajrze na inscenizacje napoleonskie bo szczerze mowiac nigdy czegos takiego nie widzialem , a na Mokra tez sie postaram .
Jesli chodzi o wujka to tak wiem skarb, niestety pozostaly po nim tylko wspomnienia z opowiesci babci , ktora w bardzo mlodym wieku pomagala polskim partyzantom , miala nawet pseudonim ” mała” , wracajac do wujka to wiem , ze pod Drochlinem zostal wziety do niewoli, wywieziony do Niemiec i tam spedzil 4 lata w Lagrze , wtedy rodzina myslala ,ze nie zyje, po powrocie do Polski dal o sobie znac, ale na krotko po tym gdzies wyjechal.
08-04-2008 o godz. 22:29
Jeśli udało by się zorganizować grupę można by było pomyśleć o jakiś działaniach na rzecz tych obiektów. Jak dotąd tylko szukałem i dokumentowałem płożenie. Tak naprawę przygodę z bunkrami zacząłem dość nie dawno ale wciągało mnie to.
08-04-2008 o godz. 22:47
Jest już nas trzech - Kuba, Pint i ja.
Może coś uda się zrobić.
Kto jeszcze dołączy do nas?
Czekam na propozycje.
09-04-2008 o godz. 18:17
Witam ponownie , niestety mnie napewno nie bedzie na tym spotkaniu pozniewaz 18 kwietnia mam egzamin na prawo jazdy ,a 17 z gory ustalone jazdy przed egzaminowe od 16 do 18 : / bardzo ubolewam , jednak moze ktos ze znajomych pojawi sie na tym spotkaniu. Jesli nie to jezeli jest to mozliwe po spotkaniu chcialbym dowiedziec sie wiecej szczegolow, co panowie ustalili itd. Z gory mowie ,ze nasza grupka jest chetna na jakakolwiek pomoc : ) .
pozdrawiam.
09-04-2008 o godz. 18:37
Umieszczę informację o spotkaniu w swoim blogu i tutaj jako komentarz.
Dziękuję za deklarację pomocy.
Mam nadzieję, że i mnie nic nie wypadnie.
A przy okazji to trzymam kciuki za pomyślny egzamin - dzisiaj prawo jazdy jest ważniejsze jak dyplom ukończenia studiów.
09-04-2008 o godz. 19:21
Super , co do pomocy , to nasz obowiazek ; ) jako mlodzi mieszkancy tego miasta powinnismy robic duuzo wiecej . Nie dziękuje ; ) napewno napisze o wyniku egzaminu , mam nadzieje ,ze bedzie pozytywny. Tak prawo jazdy jest wazne , ale wyksztalcenie jednak wazniejsze , chociaz teraz to i z tym trudno prace znalesc . Z gory przepraszam ,ze uzywam komentarzy jako sposobu do rozmowy z panem, lecz nie mam innego kontaktu .Po za tym przypadkiem znalazlem ta strone, ale strasznie sei z tego ciesze . Pozdrawiam
09-04-2008 o godz. 20:04
Nie ma sprawy,
to nawet dobrze, bo każdy kogo zainteresuje temat będzie znał okoliczności nawiązania kontaktów i spokojnie będzie mógł powiększyć grupę entuzjastów.
Liczę też, że przeczytają te teksty uczący historii i sami włączą się do działań promujących te historyczne obiekty militarne, a nie tylko gnębili uczniów zapamiętywaniem dat i nazwisk.
Może lekcje historii zaczną się odbywać w terenie przy takich obiektach - to moje marzenie.
09-04-2008 o godz. 20:22
Zgadzam sie , lekcje historii moglybybyc czyms wiecej niz nudnym zapamietywaniem dat, stalyby sie interesujace, to takze moje marzenie . Wtedy moze wiecej ludzi zaczeloby sie tym interesowac : )
10-04-2008 o godz. 01:24
Na moim Forum jest paru potencjalnych chętnych ale jeszcze z nimi nie gadałem ale podejrzewam że będą zainteresowani
. Zapraszam do odwiedzenia mojej strony może i nie jest za bogata ale zawsze to coś
.
10-04-2008 o godz. 02:48
Czy to chodzi o stronę
http://www.fortyfikacje.yoyo.pl/future.html
czy
http://fortyfikacje.net/forum/viewtopic.php?p=6362#6362
Zresztą nieważne, zapraszam zainteresowanych do odwiedzania obu.
Jak będzie trochę cieplej to możemy się kiedyś skrzyknąć przy jednym z bunkrów np. przy Łososiowej, bardzo sympatyczny i przyjazny “bunkrowiczom” właściciel.
Zrobimy ognisko i pogadamy, ale musi być trochę cieplej (przyjemniej).
10-04-2008 o godz. 19:23
Ten pierwszy link. Się zobaczy
10-04-2008 o godz. 19:58
Mam ciekawą propozycję dla “bunkrowników”.
W jednej z gazet z roku 1925 opisane są okopy szwedzkie koło Częstochowy. Już wówczas podawano, że są porośnięte szmaragdową trawą, a co mówić teraz po dalszych 80 latach.
Wstępnie planuję wyprawę na poszukiwanie tych okopów w tygodniu między 5 a 10 maja. Wcześniej napiszę coś więcej, podam opis tych okopów i położenie. Zachęcam do wspólnej wyprawy - każda para oczu, umiejętność czytania mapy i odwzorowania jej w terenie będzie bardzo pomocna.
Gotowość poszukiwania na wtorek 6 maja, a o reszcie będzie decydowała pogoda.
A może już ktoś odnalazł te okopy?
10-04-2008 o godz. 23:36
Witam , bardzo dobry pomysl z tym spotkaniem : ) , Pint super strona , troche wiecej zdjec by sie przydalo , kiedys interesowalem sie bunkrami w Przymiłowicach czy tez Ciecierzynie , moj dziadek kopal doly pod nie oraz okopy wraz z innymi ludzmi z pobliskich wsi, duzo dobrze zachowanych bunkrow tam jest , w wakacje napewno nie raz je odwiedze.
Hmm ciekawa sprawa te okopy trudno powiedziec jaki slad po nich zostal, ale takie poszukiwanie jest swietne , czasem ogladam ” bylo nie minelo ” duzo ciekawych rzeczy tam pokazuja, miedzy innymi takie poszukiwania : )
11-04-2008 o godz. 14:01
Kuba,
opisz szczegółowo wszystkie wspomnienia dziadka z czasu kopania tych dołów. Może żyją jeszcze ludzie, którzy pamiętają te czasy i możesz z nimi pogadać.
Dokładnie ile czasu to trwało, dokładnie kiedy, może jakieś nazwiska Niemców pamiętają, może jakieś zdarzenia z tego czasu … a słowem wszystko co się z bunkrami i okopami wiąże.
Połazimy i poszukamy jakie ślady po okopach szwedzkich zostały, czy w ogóle coś zostało. Niestety nikt nam o nich nie opowie … chociaż kto wie?
Może potomkowie właściciela gruntów?
Poszukamy, pogadamy i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Najważniejsze, że na świeżym powietrzu będziemy szukali śladów historii, jesienne deszczowe dni możemy spędzać w bibliotekach czy archiwach - to uzupełnienie tych terenowych wędrówek.
11-04-2008 o godz. 20:32
Witam , dziadek dosc dawno mi to opowiadal , ale przy najblizszej okazji jak bede u niego to porozmawiam z nim na te tematy i spisze wszystko , mam nadzieje ,ze to w czyms Panu pomoze , jego znajomy takze kopal razem z nim .
A te okopy szwedzkie to w Czestochowie byly czy w okolicach ?
Tak zawsze chcialem aktywnie w czyms takim uczestniczyc , bardzo mnie ciagnelo do tego .
Mam do Pana pytanie , czy wie Pan cos wiecej na temat tych fundamentow czy sladow piwnicy na starym rynku ?
, pozdrawiam.
11-04-2008 o godz. 23:40
Ta informacja dotycząca okoliczność powstania tych bunkrów była by mi przydatna do z precyzowania ich historii. Moja babcia też była zmuszona do pracy przy umocnieniach wraz z innymi mieszkańcami Olsztyna kopała rów przeciw pancerny koło Mstowa.
12-04-2008 o godz. 01:09
Chłopaki,
macie takie wspaniałe źródła informacji, a wy szukacie w terenie. Nikt nie żyje wiecznie, a im później to gorzej z pamięcią.
Pogadajcie szczegółowo ze swoimi największymi źródłami informacji - te najcenniejsze, z pierwszej ręki.
Spiszcie te informacje i pogadamy o nich na spotkaniu przy ognisku.
Wpadł mi kiedyś do głowy taki pomysł zaproszenia ludzi, którzy pamiętają rok 1939 i czasy okupacji. Jest możliwość spotkania się w budynku Wyższej Szkoły Zarządzania w Częstochowie na ul . 1-go maja.
Jego Magnificencja Rektor udostępni nam salę, a nawet postawi kawę, ciasta sam upiekę.
Dla młodych ludzi to jedna z ostatnich takich żywych lekcji historii.
“Kuba” zobacz, że twoje możliwości od razu są przydatne i “Pint-way”-owi. Tego mogą nawet nie wiedzieć historycy. Rozmawiajcie i notujcie wszystko, wiedzę dziadka, babci i sąsiadów. To bezcenne informacje. Tego się nigdzie nie znajdzie.
A okopy szwedzkie były jakiś kilometr od JG. Ten stary tekst wkrótce opublikuję na stronie.
Jeśli chodzi o Stary Rynek, to wszystkie materiały są dostępne u konserwatora zabytków. Przyjdzie czas, że i o tym coś pomyślimy.
12-04-2008 o godz. 15:22
Od kiedy byłem małym chłopcem zawsze słuchałem opowiesci dziadka i babci , teraz jest tak samo z przyjemnoscia slucham . Babcia byla dla mnie kims godnym nasladowania , bohaterkai to sie nie zmienilo , duzo jej opowiesci mnie poruszylo , zawsze chcialem sie z kims tym podzielic , ale nie mialem z kim . Juz od jakiegos czasu namawialem babcie do napisania swojej biografi i chyba zaczela cos pisac , mam nadzieje ,ze spisze wszystkie rzeczy , ktore pamieta .
Mysle ,ze takie spotkanie jest potrzebne , jesli uda mi sie namowic babcie , dziadka i ich znajomych to i ja chetnie upieke jakies ciasta , lubie to robic ; p.
Bardzo mnie to cieszy ,ze moge komus pomoc.
Jutro prawdopodobnie bede u dziadkow wiec porozmawiam z nimi i tutaj napisze mniej wiecej co sie dowiedzialem.
12-04-2008 o godz. 15:36
Wspaniale,
myślę, że wszyscy czekamy na jakieś wiadomości.
Uzgodnię sprawę terminu spotkania - może maj, w rocznicę zakończenia koszmaru wojny, lub wrzesień kiedy ten koszmar się rozpoczął.
Myślę, że maj będzie lepszy, po zakończeniu poszukiwań okopów szwedzkich.
Będzie o czym rozmawiać.
Ja piekę makowiec na kruchym cieście i mogę dodatkowo wiórki kokosowe na kruchym cieście. To moje dwa smakołyki.
13-04-2008 o godz. 01:53
Tez uwazam ,ze maj to dobry miesiac na takie spotkanie , ja lubie piec sernik , murzynka : ) .
Nie wie pan moze gdzie w okolicy mozna zakupic mundury KBW ? chcemy od czegos zaczac, na aukcjach rozmiary sa raczej tylko bardzo male .
A tak po za tym to bywa Pan na rynkach staroci ? ja staram sie byc na kazdym jesli jest czas . Jak narazie to tylko u nas w Czestochowie .
13-04-2008 o godz. 16:27
Witam !
Jestem jednym z Admin’ow z strony www.fortyfikacje.yoyo.pl i chciałbym się jakoś spotkać z Panem… ale maj to za poźno i jeszcze te matury… ;/ wie Pan jak to jest.. wiec jeśli można to jakoś w tym tygodniu… albo w Częstochowie albo w Olsztynie na Placu Piłsudskiego ?
czekam na Pańską odpowiedź
Pozdrawiam michas2338
13-04-2008 o godz. 16:39
Nie ma sprawy, poniedziałek mam dość luźny, więc możemy się spotkać. Wolę w Cz-wie, bliżej dla mnie. Do Olsztyna, na sesję fotograficzną, będę jechał gdzieś w połowie tygodnia.
14-04-2008 o godz. 21:44
no a tak dokładnie może Pan powiedzieć kiedy będzie w Olsztynie to sie jakoś spotkamy… ? najbardziej pasuje mi piątek albo sobota.. bo wtedy będę dostępni inni admini naszej strony…
14-04-2008 o godz. 22:02
Niestety,
czwartek mam zarezerwowany dla prasy, popołudniu - PTTK,
piątek? kto wie? - jak w środę będzie padał deszcz,
w sobotę mam Walne naszego stowarzyszenia, wieczorem spotkanie,
niedziela - Dolny Śląsk,
poniedziałek - Środa Śląska i tak czas leci.
piątek - znów zajęcia planowe…
Olsztyn i Złoty Potok przewiduję odwiedzić w środę od 13 - 16.00, ale już prognozy zapowiadają deszcz i to może pokrzyżować moje plany. Wówczas może pojadę w piątek.
15-04-2008 o godz. 02:03
Mógł by Pan podać mi jakieś linki, lub tytuł książki z opisem użycia przez 7DP karabinu przeciwpancernego kb UR wz.35 i działka Bofors 40mm. Z góry dziękuje i Pozdrawiam
15-04-2008 o godz. 10:59
Jest niewiele informacji na ten temat.
We wspomnieniach opublikowanych przez Wydawnictwo WSP w Częstochowie można znaleźć kilka słów, ale nikt nie używa nazwy Ur-35.
Temat jest przedmiotem moich poszukiwań.
Może badania dokumentów archiwalnych przyniosą coś nowego. Stan mojej wiedzy na ten temat będzie opisany w książce “Karabin Ur wzór 35″, która mam nadzieję ukaże się latem.
15-04-2008 o godz. 19:25
Dziękuje za fatygę, z pewnością jak trafie na Pana książkę to ją kupie.
17-04-2008 o godz. 23:56
Witam , co do spotkania niestety mnie na nim nie bylo , natomiast byl moj brat , rozmawial z nim Pan po spotkaniu . Tak jak Pan z nim ustalil , brat prosi o telefon kontaktowy , jakby mogl pan wyslac go na e - mail total84@o2.pl bylo by super . Pozdrawiam i mam nadzieje ,ze bede na kolejnym spotkaniu .
18-04-2008 o godz. 12:03
No i spotkanie odbyło się.
Na spotkaniu z Komisją Opieki nad Zabytkami PTTK o/Czwa omówiliśmy projekt utworzenia trasy turystycznej wokół REDUTY.
Zanim zrobimy następny krok, członkowie komisji chcą się dokładnie zapoznać ze stanem faktycznym w terenie i w marę możliwości spotkać się z właścicielami działek, na których znajdują sie te obiekty.
Ustalono “objazd” trasy na 24 kwietnia 2008 r.
18-04-2008 o godz. 22:02
I byłem dzisiaj w Olsztynie i Potoku, załatwiłem swoje sprawy, ale nie wiedziałem z kim i gdzie się spotkać.
Spotkamy się przy innej okazji.
02-07-2008 o godz. 03:48
Witam. Mnie też interesuje historia, szczególnie II Wojna Światowa. Może bunkry nie są o tyle moją specjalnością co obozy koncentracyjne i ich historia. Interesuje mnie również historia muzeum Zagłebia Staropolskiego w Sielpi Wielkiej k. Końskich,gdzie łaczy się wiek XIX z XX. Z muzeum jestem związany o tyle, że jako student jeżdzę tam ( w tym roku po raz trzeci) na obozy naukowe z Koła Naukowego “PIECOWNIKÓW” politechniki Częstochowskiej. Odbudowaliśmy piec pudlingowy (jedyny taki w Europie i możliwe że na Świecie) oraz remontujemy stalowe koło wodno z pierwszej połowy XIX wieku. Extra rzecz. Zapraszam na forum www.sielpia.fora.pl (forum dopiero raczkuje) do pogadania, ale wróćmy do bunkrów i ksiązki.
Bunkry na terenie Częstochowy są rzeczą ciekawą aczkolwiek właśnie zaniedbaną. Dobrze, że są ludzie, którzy się za to wzieli, tym bardziej że jak widzę bunkry, które jak prawie wszyscy twiedzą, że to Niemiec zbudował i trzeba zniszczyć, a w rzeczywistości są polskimi bunkrami obronnymi to głowa boli. Wchodząc do wiekszości odrzuca fetor. Czemu z zabytków ludzie robią szalety publiczne. Gdy chciałem wejjść do bunkra na Dźbowie (tam za strzelnicą garnizonową) to aż mnie odrzuciło. Nie mówiąc już o mani w naszym kraju mazania, wszystkim i po wszystkim,czemu ludzie tego choć trochę nie uszanują. Choć to mazania to akurat najmniejszy klopot, gorszy może być z nabywcami terenu, których w tej chwili zapewne żadne prawo nie powstrzymałoby od rozbiórki takowego bunkra.
Co do ksiązki Panie Bossowski, to świetna publikacja, można by sie pokusić jednak o zrobienie porządnego albumu, dobre opisy, większa ilość zdjęć, mapki, wtedy to już by była naprawde unikatowa broszura. Szczególnie, że brakuje wydawnictw historycznych o latach 1939-1945 na ziemiach częstochowskich, a większość z nich to niewielkie ksiązeczki ze słabymi zdjeciami z lat 60tych i 70tych.
I TU ZNÓW CHCIAŁBYM ZADAĆ PYTANIE:
Dlaczego księgarnie nie sa zainteresowane tymi publikacjami?
Czy oni żartują?! Przecież wystarczy dac znać po forach internetowych o odpowiedniej tematyce i zbyt byłby piekny, a i pozwoliłoby to gromadzić środki na nastepne wydania i zadania.
pozdrawiam Pana i Wszystkich serdecznie.
02-07-2008 o godz. 15:36
Tak wogóle mam pomysł by założyć forum historyczne, ogólne z przewagą 2 Wojny Światowej i osobnym działem historii Częstochowskiej Ziemi, co na ten temat sądzicie?
Możnaby tak dyskusje prowadzić na wszystkie tematy i forum byłoby do tego niezłym środkiem. informacje o spotkaniach, imprezach itd. uprzatnietę i bardziej przejżyste??
02-07-2008 o godz. 23:38
Poki co zrobiłem forum dla nas
www.exploratorzy.fora.pl
ZAPRASZAM!!!
nie zdziwcie się gdyz dopiero powstało, ale zbudujmy coś z tego, forum jeszcze w trakcie tworzenie poddziałów ale już można pisać. Pozdrawiam.
01-10-2008 o godz. 19:07
czy jest mozliwosc obejscie 11 bunkruw z panem?
jak tak to dziekuje pochodze z czestochowy
01-10-2008 o godz. 20:05
W książce opisanych jest 11 bunkrów, ale w terenie jest ich 12.
Przejście na piechotę to mi się nie uśmiecha. Będzie to ok. 3o km na skróty, samochodem można wszędzie dojechać i to będzie pętla ok. 40 km.
Może zmontuje pan grupę 3-4 osoby i wówczas można pojechać samochodem. Myślę, że w przyszłym tygodniu znajdę chwilę czasu. Chętnie pojadę jako pasażer, zapowiadają dobrą pogodę.
06-10-2008 o godz. 01:37
jak pan ma gg to niech pan napisze na 333557
06-10-2008 o godz. 01:51
mam, ale wolę wymianę emilek
andrzej@bossowski.pl
10-10-2008 o godz. 21:15
pzeciez panu napislem emiala mati421@o2.pl dlaczego pan nie odpisuje ?
10-10-2008 o godz. 21:42
Spokojnie panie Mateuszu, nic pan nie pisze o środku transportu, a pogoda w kratkę. To naprawdę nie mnie zależy na wycieczce.
10-10-2008 o godz. 21:51
Zainteresowanych inscenizacją Bitwy pod Mokrą w 70-lecie bitwy informuję, że rozpoczynamy przygotowania do tej inscenizacji.
Chętnych do udziału w przygotowaniach do inscenizacji i do wzięcia w niej udziału proszę o kontakt chwilowo nawet na mojej stronie.
O adresie emilkowym ustanowionym specjalnie w tym celu poinformuję później.
Inscenizacja “Bitwa pod Mokrą 1939” w roku 2009 już jest przygotowywana.
19-02-2009 o godz. 01:53
Nie miełem publikacji w rękach, ale i bez tego mogę stwierdzić-dobrze że powstała. Schrony to jeden z nieodkrytych - nie zawaham się użyć tego słowa - skarbów Częstochowy. Gratuluję.
Szkoda tylko że już w tytule używa Pan słowa ‘bunkry”, które historyków wojskowości doprowadza do szału:) i w oczach niektórych będzie ją z góry przedstawiało jako nieprofesjonalną.
Jestem zaiteresowany zakupem tej książki drogą wysyłkową. Czy mógłby Pan na mejla przesłać mi bliższe informacje?
Pozdrawiam, tom
19-02-2009 o godz. 10:47
Zgadzam się z Panem,
historycy tak traktują wszystkie moje publikacje. Nie jestem historykiem i nie piszę książek historycznych, a piszę o historii. To bardziej informatory turystyczne niż książki historyczne.
Nie ma w nich bibliografii, nie ma odnośników do literatury i słownictwo bardziej “cywilne”.
Zależy mi na zainteresowaniu “normalnych” ludzi, a nie wąskiego środowiska historyków.
Jak Pan widzi historycy mieli 70 lat na zaprezentowanie tego wielkiego “skarbu Częstochowy”.
O budowaniu BUNKRÓW, a nie schronów, wokół Częstochowy dowiedziałem się od okolicznych mieszkańców. Skoro taka “nazwa” funkcjonuje wśród ludzi, to i trafiła do tytułu książki, no informatora.
Historycy wojskowości nadal mają szansę dokładnego opisania tego tematu - zachęcam. Wiedzy i informacji nigdy za wiele. Sam chętnie poczytam zamiast ślęczeć godzinami nad dokumentami archiwalnymi. Czas ten z przyjemnością wykorzystam do pokazywania turystom tych ciekawych obiektów.
Drugie środowisko, które chcę do tego zachęcić to przewodnicy i działacze PTTK. Mija rok i działania w sprawie ścieżki turystycznej wokół częstochowskiej Reduty nie drgnęły.
Jak zrobię po swojemu - to i PTTK-owców “doprowadza do szału:) i w oczach niektórych będzie ją z góry przedstawiało jako nieprofesjonalną”.
Zatem, zamiast szaleć czy doprowadzać się do szału, lepiej wziąć się do roboty i zrobić to samo lepiej. Będzie to tylko z pożytkiem dla BUNKRÓW.
W sprawie sprzedaży wysyłkowej proszę o kontakt z hemag@o2.pl
a jak będą problemy to z CzOT w Częstochowie - III Aleja 65. Tam są wszystkie publikacje.
Cieszę się, że jest więcej osób, które te dawne schrony traktują jako “nieodkryte skarby Częstochowy”. Może uda się tym tematem zainteresować szersze grono ludzi i zamiast śmietników staną się atrakcją turystyczną.
15-03-2009 o godz. 02:04
Witam ! Jestem żywo zainteresowany nabyciem pańskich publikacji o bynkrach i umocnieniach w okolicach Częstochowy …… W ty roku bede spędzał wakacje w Siedlcu Małym i chętnie bym skorzystał ze wskazówek co do miejsc lokalizacji bynkrów i ciekawych miejsc historyii ll wojny światowej . Podziwiam pana za wytrwałość w gromadzeniu materiałów i walkę o trasę turystyczną ….. Urzędnicy nie potrafią zrozumieć ludzi którzy robią coś nie z chęci zysku ale z chęci zachowania naszej historii ….. to nie do wyleczenia - niestety. Jeśli chodzi o pana publikację to chciał bym prosić pana jeśli to oczywiście bedzie możliwe … o autograf na pańskich publikacjach … z racji tego że w każdy piątek jadę przez Częstochowe na śląsk odebrał bym je osobiście .Jeśli niema takiej możliwości proszę o podanie adresu gdzie mogę je nabyć ….. .Pozdrawiam i życzę siły do walki z jajogłowymi urzędasami !!!
P/s Jeśli bedzie pan organizował jakąś małą wyprawe szlakiem umocnień i bunkrów w okolicach Częstochowy chętnie bym się przyłączył ….
Pozdrawiam Robert z łodzi.
15-03-2009 o godz. 12:12
I ja witam Pani Robercie,
książkę może Pan kupić w punkcie Informacji Turystycznej w III alei w Częstochowie. Możemy się umówić, że wpadnę tam w wolnym czasie i wpiszę Panu dedykację, a Pan w dowolny piątek wpadnie tam i kupi ją.
Jedna sprawa załatwiona.
Temat historii i pozostałości po II wojnie światowej jest nieco szerszy niż tylko niechęć i brak zrozumienia u urzędników.
To nie tylko problem “urzędników” - to znacznie szerszy problem.
Jednym z tematów są badania naukowe historyków i ich popularyzacja. To nie zawsze idzie w parze, a szkoda.
Drugi to generalne podejście do tematów “wojskowych”. Ludzie, którzy pamiętają czasy wojny i jej okrucieństwo twierdzą, że przypominanie czasów wojny jest niewłaściwe z różnych powodów:
chce się młodym wojny, chcą zabijania, chcą grzebać w ludzkiej osobistej przeszłości i bardzo trudnych decyzji i wyborów. Trudne dylematy do rozstrzygnięcia, choć nie wszyscy mają takie skrupuły.
Trzecia sprawa to tajemnica wojskowa. Wiele osób podczas kontaktów ma tak zakodowane sprawy tajemnicy wojskowej, że trudno przełamać ten sposób myślenia. Nie widzą możliwości ściągnięcia turystów takimi obiektami.
Wreszcie czwarta, ale nie ostatnia, to pieniądze - potrzebne duże pieniądze na eksplorację i udostępnienie.
Problem udostępniania dawnych obiektów militarnych dla turystów też trafia na bariery. W podtekście słychać, że zainteresowani tymi obiektami to turyści drugiej kategorii, którzy nie zawsze są pożądani. Niszczę te obiekty, malują po nich, zostawiają śmieci i …
Natychmiast pojawiają się pytania czy warto inwestować w taką grupę turystów?
Jak pan widzi to trochę i nasza wina. Sami dajemy “urzędasom” poważne argumenty do ręki.
Sprawa jest trudna ale nie beznadziejna. Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Zawierciańskiej pokazało, że można te problemy pokonać. Potrzebna wytrwałość i konsekwentne działanie, wspólne i wszystkich.
Znajdą się wówczas i ludzie przychylni i pieniądze i sposób rozwiązania wielu problemów.
Jeśli chodzi o przygotowywane akcje “wojskowe” to przymierzam się do czterech w tym roku:
- pierwsza to sprzątanie częstochowskiej Reduty. Część obiektów na terenach prywatnych jest w doskonałej kondycji, ale część ogólnie dostępnych to katastrofa.
- druga to opis i eksploracja bunkrów “ogrzewanych” koło Żarek
- trzecia to inwentaryzacja bunkrów koło Zrębic i przygotowanie koncepcji ich zagospodarowania
- czwarta to weryfikacja opisów i położenia 457 umocnień wojskowych zinwentaryzowanych w roku 1946.
Każda para rąk i każda łopata na wagę złota. O terminach powiadomię w wielu miejscach i internecie w tym na mojej stronie.
Na dzisiaj zapraszam do zobaczenia wystaw:
- Historia 2 Dywizjonu Pociągów Pancernych (Wyższa Szkoła Zarządzania w Częstochowie, ul. 1 Maja 40)
- Pociągi Pancerne w bitwie pod Mokrą 1.09.1939 r. w Bibliotece Głównej Akademii im J. Długosza ul. AK 36a.
Obie wystawy czynne tylko do końca marca.
Inscenizacja bitwy pod Mokrą będzie 30 sierpnia 2009 r. - już dzisiaj zapraszam.
Zainteresowanych proszę o podawanie adresów emilkowych, zawiadomię osobiście.
30-03-2009 o godz. 22:18
Witam ! Niestety nie zawsze jestem panem swojego czasu ….więc dopiero teraz jestem w stanie odpisać ….. Chętnie się zjawię w punkcie Informacji Turystycznej …03.04 ale niestety na żadnej posiadanej mapie nie mogę znaleźc III alei …… więc może mi pan poda najbliższe zkrzyżowanie z inną ulicą … tak że by GPS znalazł……:):):):) Dziękuję z góry !! Czy ten punkt jest otwarty do 17.00??? czy krócej ? Podaje adresik na wszelki wypadek …… jak by się coś działo ciekawego … robson63@tlen.pl
Pozdrawiam Robert.
30-03-2009 o godz. 22:35
Panie Robercie,
III aleja to ta część al. NMP bliżej JG. To nasze lokalne nazwy - I, II i III aleja (ta wyremontowana).
Niestety zamknięta częściowo dla ruchu. Można jadąc ul. Dąbrowskiego skręcić w prawo i stanąć gdzieś w połowie. Punkt IT znajduje się po lewej (drugiej) stronie.
Niestety nie wiem jak jest otwarty.
26-12-2009 o godz. 22:46
Powstaje szlak “Reduta częstochowska”.
Na trasie 12 bunkrów - 09-07-2008
Wał Pomorski, Twierdze Modlin i Brześć to prawdziwe atrakcje turystyczne. Częstochowa będzie miała swoją: “Redutę częstochowską”. Poprowadzi szlakiem 12 bunkrów
Leksowie mają przy ul. Łosiowej działkę z bunkrem. Od sąsiada dowiedzieli się, że jako chłopiec pracował przy jego budowie. U sąsiadki natomiast w 1939 roku mieszkali saperzy. Prawdopodobnie bunkier był ostrzeliwany, bo kiedy wróciła do domu po ucieczce przed frontem, jej chałupa miała ślady po kulach.
Kiedyś budowlę zasłaniały drzewa, w środku była kupa śmieci, a mury podmokłe. Ale Andrzej Leks usunął krzaki, wyczyścił wnętrze, zabezpieczył przed podmakaniem. - Bo bunkier jest opisany w książce Bossowskiego, ludzie przychodzą go oglądać. Byłoby wstyd, gdyby widzieli śmietnik na mojej działce - mówi właściciel gruntu.
Zwiedzających na działkę Leksów przyciągnęła książeczka “Bunkry z roku 1939 w Częstochowie” Józefa Andrzeja Bossowskiego. To rodzaj przewodnika dla amatorów wycieczek samochodowych. Pokonując ok. 40 km po obrzeżach miasta, można obejrzeć 11 budowli militarnych (jedną - przy ul. św. Rocha - w ferworze pracy autor pominął ). Linia betonowych umocnień wykonanych w 1939 roku nazwana została “Redutą”. Podobno bunkrów - przeznaczonych na stanowiska karabinów maszynowych, działek przeciwlotniczych lub jako punkty obserwacyjne - było 19. Bo Częstochowa w 1939 roku, jako miasto przygraniczne, była na pierwszej linii spodziewanego frontu wojny z Niemcami. Tu też była siedziba 27. Pułku Piechoty.
Bossowski jest szefem Stowarzyszenia “Twierdza Częstochowa”. - To grupa miłośników militariów, którzy interesują się tylko epoką napoleońską. Mamy mundury i broń przypominające te dawne, jeździmy na zjazdy i bitwy - mówi Bossowski. Skąd więc książka o bunkrach? W stowarzyszeniu pojawili się młodzi zainteresowani II wojną światową, szczególnie tym, co działo się w Częstochowie. - A bunkry to nasza żywa historia. Tymczasem są w opłakanym stanie - mówi Dawid Krupop, jeden z młodych entuzjastów. Wspólnie z kolegami ze stowarzyszenia (i nie tylko) chce wysprzątać bunkry i pomóc utworzyć szlak historyczny pomiędzy umocnieniami.
Czeka ich sporo pracy. Widać to np. w budowli przy ul. Łódzkiej. To typowy bunkier obronny - stąd jedna komora i strzelnica do wystawienia karabinu maszynowego. Betonowa kapsuła jest ciasna, mieściła dwie-trzy osoby. Z zewnątrz pomalowana sprayem w różne wzory i napisy. Do wnętrza lepiej nie wchodzić. Być może o jej dzisiejszym wykorzystaniu zadecydowało położenie przy ruchliwej ulicy, za gęstymi krzewami. Bossowski mówi, że na szczęście usunąć te budowle można tylko za pomocą materiałów wybuchowych. Dlatego przetrwały, choć stoją w większości na prywatnych gruntach.
- Większość właścicieli - dodaje szef Stowarzyszenia “Twierdza Częstochowa” - jest za utworzeniem szlaku “Reduta częstochowska”. Niektórzy obsadzili bunkry drzewami, żeby schować je przed obcymi. Jeden z panów powiedział mi, że nie życzy sobie gości na swoim gruncie. Kilka dni później zadzwonił jego wnuczek, mówiąc, że jemu pomysł szlaku bardzo się podoba i załatwi sprawę z dziadkiem.
A Bossowski planuje już kolejny przewodnik - po umocnieniach wojennych w okolicach Częstochowy, kiedy będą już formalnie utworzoną trasą turystyczną. Niedawno objechali bunkry wspólnie z częstochowskim PTTK-iem. - Trasa będzie opisana i oznakowana do końca roku - zapewnia Krystyna Więckowska, szefowa Oddziału Miejskiego PTTK. - Pieniądze da towarzystwo i - mam na dzieję - MON. Pracę przy wyznaczaniu trasy deklarują członkowie Stowarzyszenia “Twierdza częstochowska” i naszego oddziału. Wpadliśmy też na pomysł, żeby bunkier na cmentarzu komunalnym uczynić pomnikiem, przy którym odbywałyby się uroczystości dla uczczenia rocznic II wojny światowej.
Bossowski przypomina umocnienia, które stały się atrakcjami turystycznymi: Wał Pomorski, Miedzeszyński, Twierdzę Modlin i Brześć. - Oczywiście, nasza trasa nie będzie miała tego wymiaru - mówi. - Ale przejście szlakiem będzie najlepszą lekcją. Tym bardziej że w opisie bunkrów może znaleźć się wiele opowieści o konkretnych ludziach.
Tadeusz Piersiak
Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
26-12-2009 o godz. 22:46
W okolicy Białej znajdują sie trzy bunkry z 39 r Na jednym z nich /tym najbliżej szosy do Kiedrzyna/ znajduje się otwór po pocisku,przestrzelina. Czy uszkodzenie to powstało podczas wojny ??? Coś mi się wydaje…
26-12-2009 o godz. 22:52
Nie wiem, o którym otworze rozmawiamy. Wiadomo, że przez pierwsze dwa dni wojny bunkry Reduty były bronione. Czy to przestrzelina z tamtego czasu, tego nie wiem. A kto i kiedy mógł strzelać do tego schronu (chyba tak poprawnie powinniśmy o nich mówić)?
27-12-2009 o godz. 21:10
Chciałbym zobaczyć ten bunkier z Białej k. Częstochowy, ale na mapie mam miejscowości Biała Dolna i Górna. Przy której się on znajduje i w jakiej odległości do centrum ? Co można jeszcze ciekawego w nim znaleźć, lub wokół niego ?
27-12-2009 o godz. 21:44
W moim informatorze podane jest dokładne położenie 11 bunkrów.
Podczas przygotowania do druku zupełnie apomniałem o 12
Ten w Białej to w zasadzie na wylocie ul. Sejmową z Częstochowy (Kidrzyna) w kierunku na Kamyk - Działosyn. Przy tablicy z “końcem” miasta polną drogą w lewo i po lewej na wzgórzu zobaczymy ten bunkier.
Na wgórze niestety trzeba wejść pieszo, a fotka tego schronu (choć bunkier lepiej brzmi - bardziej dostojnie) pokazana jest na okładce.
Życzę miłego spaceru, a pogoda zachęca do odbycia wycieczki.
27-12-2009 o godz. 23:41
Przestrzelinę /otwór/ dokładnie widać na filmiku “bunkier polski z1939 r.” umieszczonym na tej stronie. Czy otwór powstał podczas walk czy póżniej?
Pod otworem sporo gruzu nie porośnietego trawą a uszkodzenia betonu nie wyglądają na stare…
28-12-2009 o godz. 10:39
Dokładnego opisu walk o Częstochowską Redutę nie znalazłem. Myślę, że to przestrzelina z walk 2 września 1939 r. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś strzelał w tamtą stronę - tam znajduje się Kiedrzyn - w innym czasie.
W roku 1945, 16 stycznia, czołgi rosyjskie uderzyły z innej strony i dość szybko zajęły miasto. Na tej linii nie toczyły się żadne walki.
Może ktoś ma szerszą wiedzę na ten temat?
28-12-2009 o godz. 15:12
Dziękuje bardzo za podanie wskazówek. Napewno się przydadzą. Interesuje się “bunkrami” z tego okresu razem z kolegą. Szukamy jakichś po Częstochowie i okolicach na rowerze. Muszę się pofatygować o Pańską książkę, co napewno ułatwi nam poszukiwania, a i się dużo o nich dowiemy. Narazie odnaleźliśmy jeden na wzgórzu przy Al. Brzozowej na Parkitce, jeśli jeszcze obejemuje ten teren, jeden przy ulicy Polnej koło starej strzelnicy wojskowej (tam odnaleźliśmy sporo kul oraz łusek), w dość dobrym stanie, tylko wnętrze jest zniszczone i zaśmiecone, nawet łóżko ktoś tam postawił, oraz na cmentarzu Rocha i na Stradomiu. Mam nadzieje, że wybierzemy się też do Mokrej, aby dowiedzieć się coś o walkach z 1 września 1939 r. Może coś ciekawego na polach też znajdziemy ?
Pozdrawiam i dziękuje za te przydatne informacje,
Krzysiek Czarnecki
28-12-2009 o godz. 15:20
Co donatarcia na Częstochowe przez czołgi rosyjskie, to wiem tyle od dziadka, że podobnież “po pijaku” wyjechało 16 czołgów na niemieckie i część ich zniszczyło (Niemcy później wszystkie te czołgi zestrzelili, dziadek bawił się na stradomiu koło tego czołgu łuskami po pociskach, a obok leżały ciała Rosjan z załogi czołgu), a Niemcy wystraszyli się tego natarcia i w nocy zarządzili odwrót z miasta, co bardzo utrudniła blokada koło kościoła św. Barbary. Były to betonowe bloki i zasieki ustawione tak, że tylko jedna maszyna mogła się przebić bez szwanku prze nią. Na dodatek Niemcy chcieli uzupełnić amunicje, więc podstawili wagony naładowane amunicją i ciężkimi pociskami oraz minami. Wszystko zostało odkryte i zostały one wysadzone razem z całym zasobem wagonów. Podobno w promieniu kilku km. wypadły szyby z okien. Tyle wiem, jeszcze się naten temat popytam dziadka.
28-12-2009 o godz. 15:39
Ahh, no i zapomniałem powiedzieć, czekam tylko z tym kolegą, żeby nastała wiosna, ponieważ od jakiegoś takiego szacunku dla tych budowli poprostu je odczyszczamy. Głównie ten na parkitce, gdzie już nie ma śmieci, wysprzątaliśmy środek ze szkla, ale jest tam tak brudno i mnóstwo kurzu, że poprostu nie da się tam pracować, a na dodatek odnaleźliśmy tam zdechłego, już płaskiego kota ;S. Ale dach jest oczyszczony z ziemi, no i jak tam jesteśmy, to cały czas usuwamy ciągle napływające puszki po piwach i inne śmieci. Teraz nie obawiamy się tam siedziec, kiedy jest to już w miare czysty teren. Jeszcze tylko te głupie napisy na murach. To też da się usunąć
.
Szkoda, że nie w jednym poście, ale ciągle nowe informacje mi się przypominają.
Pozdraiwam !
28-12-2009 o godz. 19:04
Jeśli chodzi o Bitwę pod Mokrą to w Szkole Podstawowej w Mokrej III jest wystawa, “znalezisk” i dokumentów, dotycząca tej bitwy.
W tym roku przed inscenizacją, którą robiłem, były 2 wystawy związane z udziałem pociągów pancernych w tej bitwie.
To też ciekawy i mało znany epizod wojnny.
Jeśli chodzi o bunkry Reduty to ustaliłem położenie tylk 12 (w przewodniku jest ich 11). Być może zachowało się ich więcej.
Na spotkaniu z młodzieżą Szkół Budowlanych i Samochodowych słyszałem deklarację pomocy przy ich sprzątaniu i propagowaniu jako atrakcji turystycznej.
Szczególnie zależy mi na systematycznym porządkowaniu Wzgórza Stasińskich. Przez pozostawiane tam śmieci właściciel ogranicza dostęp do tej materialnej pamiątki historii nasego miasta i Wojska Polskiego, głównie 7 Dywizji Piechoty, a w jej składzie 27 (częstochowskiego) pułku piechoty.
Ta jednostka taktyczna wchodziła w skład jednostki operacyjnej jaką była Armia Kraków.
Bitwa pod Mokrą, choć tak blisko Częstochowy, to główny ciężar walk Armii Łódź i wchodącej w jej skład Wołyńskiej Brygady Kawlerii, walczącej na lewym skrzydle tej Armii.
Jeśli chodzi o sprzątanie tych obiektów to zawsze warto ustalić to z właścicielem. W większości te obiekty leżą na prywatnych terenach, więc wchodzenie do nich może naruszać prawo (naruszenie miru domowego).
Póki co, to bardzo dziękuję za takie podejście do tematu. Jeśli uda się te wspaniałe pamiątki utrzymać w należytym porządku, wszyscy razem zyskamy na tym. Zyskamy przychylość właścicieli.
Nie udało się w tym roku wytyczyć i sfinalizować tej trasy turystycznej, którą roboczo nazwałem “Szlak Reduty Częstochowskiej“. Mam nadzieję, że przy takiej pomocy (nie tylko werbalnej) wspólnie uda się zrealizować ten cel w roku przyszłym.
Historia, warto o tym pamiętać, to nie tylko okrągłe rocznice, to każdy dzień naszego życia.
Filozoficznie można powiedzieć, że dzisiaj to wczoraj, tyle że jutro.
A o te informacje od dziadka, to bardzo proszę popytać jeszcze raz dokładnie, nagrać na CD i zapisać na papierze. To bardzo cenna wiedza dla badaczy dziejów historii miasta.
A jak uda się do tego znaleźć fotografie czy inne dokumenty …
Pozdrawiam i proszę o przekazanie pozdrowień i podziękowań dziadkowi za wspaniałe informacje.
Do zobaczenia na szlaku.
28-12-2009 o godz. 19:48
Jeśli chodzi o położenie bunkrów to bardzo proszę o dokładniejsze info:
- “jeden na wzgórzu przy Al. Brzozowej na Parkitce” - czy to ten przy ul. Ikara na Wzgórzu Stasińskich?
Al. Brzozowa w Częstochowie leży w zupełnie innej części miasta.
- “jeden przy ulicy Polnej koło starej strzelnicy wojskowej” - czy to ten przy ul. Skrzetuskiego z dobrze zachowanymi transzejami?
- “na cmentarzu Rocha“, nie wiem o takim - może to ten na cmentarzu komunalnym przy Białostockiej - tam są trzy w okolicy, jeden na cmentarzu i dwa na wzgórzu.
- “i na Stradomiu” - ten przy ul. Łosiowej?, pan Andrzej, właściciel tego bunkra sam go posprzątał, pomalował wewnątrz i uporządkował jego okolicę (wyciął krzaki i zarośla), i chętnie gości wszystkich zainteresowanych historią Reduty. Godzi się na biesiadowanie przy nim, ale prosi o pozostawianie go w czystości.
Sam poszukuje informacji o działaniach wojennych na tym terenie i chętnie dzieli sie posiadaną wiedzą.
28-12-2009 o godz. 20:46
Mówie o al. Brzozowej jako pomniku przyrody, jak jedzie się na parkitkę, można przejść na drugą stronę ulicy i kilkadziesiąt metrów za stacją benzynową skręca się w aleję. Przejeżdża się skrzyżowanie, jedzie prosto, dojężdża do budowanego kościoła i jedzie dalej prosto, po pewnym czasie skręca w lewo na pole umieszczone na wzgórzu, i tam znajduje się bunkier, z którego “dachu” widać prawie całą Częstochowę. Co do tego tego na cmentarzu Rocha, to moja pomyłka. Chodziło mi o ten przy ulicy Rocha
. Dalej, na stradomiu to o ten chodzi, co Pan powiedział. Na ulicy Polnej - chodzi o ulicę polną krzyżującą się z bodajże Matejki. Jedzie się tam od kościoła Barbary na wprost, skręca na skrzyżowaniu w lewo, przejeżdża przejazd kolejowy, mija kilka skżyżowań, a na końcu drogi wjeżdża w droge już nie asfaltową, po przejechaniu całej skręca w lewo, chyba to jest polna. Tam można jechgać prosto i skręca w którąś ścieżkę i trafia gdzieś w większą, gdzie znajduje się bunkier. Długo tam błądziliśmy, aby go odnaleźć. A strzelnica jest jak jechać ul. Polną prosto i na odcinku gdzie są tylko słupki od ogrodzenia skręca w wydeptaną dróżkę, ska już widać zabudowania strzelnicy. Rzadnych transzeji tam nie widziałem, więc to nie o tym Pan pomyślał. Ten na cmentarzu komunalnym jeszcze nie odwiedziliśmy, ale on jest bodajże zamurowany, więc tam podziwiać będziemy tylko mury. Dziękuje za korektę, a informacje o wygonieniu Niemców z Częstochowy zdąbędę i zachowam na kartce.
Pozdrawiam !
28-12-2009 o godz. 22:16
Do bunkra przy strzelnicy (ten przy ul. Polnej?) dojechać prościej od ul.Dźbowskiej.
Pierw warto odwiedzić ten przy ul. Łosiowej. To 11. w moim informatorze. Jedziemy do niego ul. Dźbowską do końca, a później w lewo i do końca i już. Stoi po lewej stronie w pełnej okazałości. Uporządkowany, pomalowany wewnątrz. Po deszczach stoi w nim woda i nie wiem dlaczego? Jak to było w 39 r, tego nie wiem.
Wracamy do ul. Dźbowskiej, przecinamy ją i do końca (droga polna), a później w prawo i poprawej stronie zobaczymy wśród niewielkich zarośli bunkier i w okolicy resztki zabudowań. To jest ul. Skrzetuskiego (polna).
Jadąc nią dale po lewej stronie jest strzelnica, do której dojedziemy jakąś przecinką w lewo.
Przy wejściu do bunkra zachowały się resztki transzei. Widać je na zdjęciu tego bunkra pod okładką książki.
Zaproponowałem, żeby bunkier na cmentarzu zamienić na miejsce pamięci żołnierzy 27 pp, bo dotychczas tablice pamiątkowe znajdują się w różnych mijscach. Tam też marzę o umieszczeniu tablicy info o całej Reducie.
Do bunkra przy ul. Ikara prościej dojechać z drogi wiodącj do Kłobucka. Przy kapliczce skręcamy w prawo (w lewo dojedziemy do cmentarza i tych 3 bunkrów) i po dojechaniu do wzgórza i wyrobiska piasku po prawej stronie wchodzimy na wzgórze gdzie stoi bunkier. Z jego dachu rzeczywiście widać całe miasto.
A ten 12 bunkier, który nie jest opisany w informatorze, znajduje się przy ul. Wodzisławskiej (boczna Świętokrzyskiej). Jest blisko ul. Rocha, ale od Rocha trudno się do niego dostać bo jest płot.
Dzięki za porządki i obietnicę zanotowania wspomnień dziadka.
Pozdrawiam.
29-12-2009 o godz. 15:53
Dzisaij idę z kolegą do IT, mam nadzieję, że dostanę Pańską książkę.
29-12-2009 o godz. 18:31
Niestety, ale ze względu na remanent nie ma Pańskiej książki, ale powiedziano nam, że bęzie w poniedziałek po nowym roku. Napewno ją kupimy!
Pozdrawiam !
02-01-2010 o godz. 22:03
Ok, mamy książkę. Już nie mogę się doczekać lata i wycieczek rowerem na bunkry
03-01-2010 o godz. 21:01
Życzę miłej lektury i wielu wrażeń na trasie.
20-01-2010 o godz. 14:29
Witam. Jestem z Częstochowy. Tak jak Wy wszyscy interesuję się historią I i II wojny w okolicach naszego miasta. Jeżeli była by potrzebna pomoc, przy szukaniu, sprzątaniu, odkopywaniu itp. to bardzo chętnie pomogę. Mój mail: harnasavo@vp.pl pozdrawiam
20-01-2010 o godz. 14:32
Jeżeli chodzi o obiekty w Zrębicach to wiem gdzie kilka z nich jest, ale są w opłakanym stanie.
21-01-2010 o godz. 23:37
“Harnaś”, dzięki za deklarację pomocy.
Jak puści zima odezwę się, ruszymy na wiosenne porządki.
14-02-2010 o godz. 22:15
Harnaś, dobrze, możemy się wybrać na Wzgórze Stasińskich, to popracujemy
. TO jest przepiękne miejsce, zawsze lubię tam przyjeżdżać.
25-03-2010 o godz. 23:42
Już dzisiaj rozpocząłem sezon w odszukiwaniu bunkrów rowerem. Ten przy SKrzetuskiego zaliczony, opisany, sfotografowany. Czekam na wolne dni, kiedy będzie można pojechać na inne schrony.
25-03-2010 o godz. 23:44
Aha, no i informacja odnośnie filmiku. Chodzi o trafienie schronu w bok. Okazuje się, że to nie jest ślad po pocisku, lecz otwór wentylacyjny ! Jest on poprostu mocno odrapany. U góry okrągłe otwory to wyloty pieców grzewczych, te u dołu, to jakaś dodatkowa wentylacja.
18-04-2010 o godz. 12:28
Witaj,
Szukam ‘namiarów’ na księgarnie wysyłkowe z Pana pozycjami książkowymi.
Wysłałem również zapytanie na email.
Pozdrawiam
18-04-2010 o godz. 22:27
“Damiano”, moje książki sprzedaje księgarnia Strofa we Lwówku Śląskim oraz księgarnia Hirudina w Katowicach.
Obie księgarnie wyślą zamówione książki.
Sprzedaż książek odbywa się również na aukcjach Allegro oraz w punktach tematycznie związanych z tytułami książek, np. książki na temat Częstochowy prowadzi punkt IT w Częstochowie w III alei, a Muzeum w Radomsku sprzedaje książkę “Cerkiew prawosławna w Radomsku”.
Niestety ze względu na niską cenę i niewielki zysk inne księgarnie nie prowadzą sprzedaży.
Wszystkie (no prawie wszystkie) tytuły są w ciągłej sprzedaży. Brakujące tytuły postaram się wkrótce wznowić.
19-04-2010 o godz. 23:17
Dziękuję za informację.
Będę prowadził poszukiwania.
Pozdrawiam
08-08-2011 o godz. 00:55
Witam serdecznie
Mam do Pana takie pytanie odnośnie bunkrów.
Aktualnie działam na terenie Stellung B1 - punkt oporu (stutzpunkt) - Wólka Prusicka ale Pan wspominał cytuję “Znalazłem dokument z roku 1946, na którym zaznaczono 435 bunkrów i innych obiektów wojskowych.
Wiele z nich już nie istnieje. Niektóre to polskie bunkry z roku 1939.” Interesowała by mnie ta mapka z okolicy od Broniszewa do Ważnych młyn łącznie z Prusickiem i lasami w okół Prusicka ponieważ tam bywam co weekend i znam każdy dukt i ścieżkę w lesie a ostatnio znalazłem naboje z 1 wojny światowej zrobiłem zdjęcia lecz musiałem powiadomić policję i zabrali to wszystko.Bardzo prosiłbym pana o tą mapkę nawet słabej jakości skan Pozdrawiam i dziękuję
03-02-2012 o godz. 18:51
Po przeczytaniu tej książki stwierdziłam że: Po pierwsze to nie są żadne bunkry tylko schrony. A po drugie to nie był zestrzelony samolot”Łoś” tylko “Karaś”. Także ta książka ma trochę uchybień.
28-02-2012 o godz. 20:46
Zachęcam do napisania lepszej