09 I Sejmik Mineralogiczny
Na oficjalnej stronie UGiM Lwówek Śląski znalazłem informację o Sejmiku Mineralogicznym.
Informacja jest mało dokładna, a nawet niejasna.
Nie wiem kto organizuje ten Sejmik,
nie wiem dla kogo,
nie wiem czy jest to impreza otwarta,
nie wiem kto i na jakich warunkach możne uczestniczyć w giełdzie,
nie wiem kto i na jakich warunkach może zaprezentować swoją kolekcję,
i nie wiem czy i ja mogę w nim uczestniczyć.
Termin Sejmiku zbiega się z terminem najważniejszego meczu piłkarskiego polskiej reprezentacji, a mimo to przyjadę do Lwówka Śląskiego aby uczestniczyć w “warsztatach”. Przy okazji będę miał kilka ważnych dla mnie pytań, z którymi zwróciłem się do Sekretarza UGiM Jana Serafina. Do dzisiaj bez odpowiedzi.
17 listopada (sobota)
Ratusz – sień (parter)
10.00 – 17.00 - giełda minerałów i skamieniałości, prezentacja wystaw kolekcjonerskich.
Ratusz – Sala Mieszczańska (dawna kawiarnia Rycerska)
10.00 – 17.00 - wystawa fotoreportażu z X Lwóweckiego Lata Agatowego.
Ratusz – sień (I piętro)
10.00 – 17.00 - wystawa fotografii „Retrospekcje z dziesięciu agatowych lat”.
Ratusz – Sala Mieszczańska (dawna kawiarnia Rycerska)
17.00 – 20.00 - warsztaty mineralogiczne.
W programie warsztatów wykłady:
17.00 – prof. Michał Sachanbiński - „Chryzopraz książę polskich kamieni”
17.45 – dr Jan Rzymełka - Agaty Gór Kaczawskich
18.30 – dr Rafał Siuda - Minerały Rędzin
19.15 – mgr Tomasz Praszkier - Minerały pegmatytów Strzegomia
18 listopada (niedziela)
Ratusz – sień (parter)
10.00 – 16.00 - giełda minerałów i skamieniałości, prezentacja wystaw kolekcjonerskich.
Ratusz – Sala Mieszczańska (dawna kawiarnia Rycerska)
10.00 – 16.00 - wystawa fotoreportażu z X Lwóweckiego Lata Agatowego.
Ratusz – sień (I piętro)
10.00 – 16.00 - wystawa fotografii „Retrospekcje z dziesięciu agatowych lat”.
Program sejmiku rozpisany tak szeroko, że wydawać się może, iż to impreza “na cztery fajerki”.
Jak tak lekko ścisnąć to okaże się, że to:
- giełda minerałów i skamieniałości, prezentacja wystaw kolekcjonerskich - tyle, że nie wiadomo dla kogo i czyje kolekcje?
- wystawa fotografii „Retrospekcje z dziesięciu agatowych lat” - wyraźnie pokazuje, że wszystkie LLA to impreza przez kalkę. Większa ilość uczestników powoduje tylko większe spożycie piwa.
- wystawa fotoreportażu z X Lwóweckiego Lata Agatowego, z której i tak nie dowiemy się ile red. Daniel Antosik z Nowin Jeleniogórskich dostał kasy za te fotografie.
- warsztaty mineralogiczne.
Najciekawsze z tego wszystkiego będą “warsztaty” - uczeni będą mówili, a reszta ma słuchać. To tak samo jak działają lwóweckie władze. To chyba warsztaty dla władzy, które przećwiczą jak wyłuskać osoby, które zadają podczas warsztatów niewłaściwe pytania.
A może to warsztaty dla pana Praszkiera vel Flaszecki, który pokaże, że umie czytać i rozumie co napisał i opisał pan dr Rafał Siuda w Otoczaku nr1, 2003 r. str. 15-25 “Minerały z pegmatytów masywu strzegomskiego” czy Otoczak nr 2, 2002, str 2-12 “Pegmatyty Karkonoszy“.
Wezmę te numery ze sobą, żeby porównać jaki wkład w te badania włożył pan T.Praszkier. Nie mogą być wielkie bo od dwóch lat nie jest już doktorantem na Uniwersytecie Warszawskim.
Czy przepił doktorat w Lwówku Śląskim? Mówiłem, że tam było dobre piwo.
Z wielką uwagą posłucham o “Minerałach Rędzin” (których Rędzin?) choć nie ukrywam, że bardziej by mnie interesowały “Minerały wokół Lwówka Śląskiego“.
I to takie informacje, które pozwolą mieszkańcom na poważnie zająć się minerałami. Zbierać je, szlifować, oprawiać, robić pamiątki i sprzedawać. Tak, żeby mogli z tego zacząć żyć.
Czy jakieś kamienie ze Lwówka Śląskiego mogą stać się tak atrakcyjne jak krzemienie pasiaste?
Biżuterię z krzemienia pasiastego wylansował … artysta z Częstochowy.
Obok Częstochowy też leży wieś Rędziny. Z lokalnego surowca wytwarza się po sąsiedzku cement w wielkich ilościach, a inni mieszkańcy produkują … buty, tysiące par butów. To kolejna ciekawa wieś, w której jest chyba setka producentów butów. Wszyscy mają z czego żyć, więc w wolnych chwilach mogą interesować się minerałami, a różnych ciekawostek mineralogicznych jest tu bez liku.
O których Rędzinach będzie opowiadał pan dr R. Siuda to tajemnica.
A jak przyjadą mieszkańcy spod Częstochowy to zwrócicie im koszty i zrekompensujecie państwo stratę czasu?
Robienie takich warsztatów dla mieszkańców, którzy nie mają z czego utrzymać rodziny to czysta kpina z ich trudnej sytuacji materialnej. Mało kto wie gdzie te Rędziny leżą i o które Rędziny chodzi, ale czy to organizatorów obchodzi.
Czy już lokalne agaty przestały być interesujące, już nie ma co na ich temat powiedzieć?
Proponuję więc MAJTKI!
I warsztaty “Jak założyć we Lwówku Śląskim 100 sklepów z majtkami!” - a czy dzisiaj we Lwówku Śląskim w ogóle jest 100 sklepów? Przez chwilę zwątpiłem, przecież to miasto powiatowe, 790 lat tradycji.
Mówię poważnie - przez 10 lat takiej promocji podczas Lwóweckiego Lata Majtek Lwówek Śląski majtkami stoi.
To może warto powiedzieć coś o miejscowych piaskowcach, o dawnych wyrobiskach w mieście i pobliżu.
To może warto powiedzieć jakie były powody ich zamknięcia i jak można je wykorzystać na potrzeby turystyki.
Skąd pochodzi kamień, z którego zbudowane są mury obronne, skąd brano kamień na budowę ratusza, skąd pochodził kamień za budowę kościoła franciszkańskiego?
Ale to chyba zbyt trudne pytania dla organizatorów.
Pogada się o problemach od Sasa do Lasa i w sprawozdaniu już mamy sukces - zrobiliśmy sejmik mineralogiczny, a to że była to impreza bez sensu, to zupełnie nie ma znaczenia.
Może coś w takich kamieniołomach można zrobić? Może amfiteatr, może tor motocrossowy, może da się je nadal eksploatować, może … może jakieś rozsądne, naukowe propozycje zagospodarowania tych dziur.
Może te warsztaty powinny się odbyć w takim nieczynnym kamieniołomie?
Może da się pokazać jakie ciekawostki można znaleźć w takich piaskowcach?
A może wykorzystać geologów, którzy tak bezinteresownie (czy na pewno?) uczestniczą w tym sejmiku do odtworzenia mini skansenu geologicznego na Promenadzie.
Może opisać te “kamienie”, które jeszcze się zachowały, a może warto uzupełnić o te, które tam powinny być - dla pełnej wiedzy o bogactwie Ziemi Lwóweckiej.
Ale z kim można na ten temat rozmawiać, kiedy informacja o organizatorach Sejmiczku jest tajna.
A może wreszcie powinien to być poważny Sejmik na temat otwarcia złoża agatów w Płóczkach.
Tylko kiedy jest dostęp do agatów można sensownie organizować imprezy agatowe czy ogólnie mineralogiczne. Kiedy nie ma bazy “surowcowej” to o czym tu mówić - o agatach brazylijskich?
Czy to naprawdę aż tak zależy władzom Lwówka Śląskiego, żeby rozwijał się import agatów brazylijskich do Polski?
Wiem, że otwarcie złoża nie jest takie proste. Ale czy życie składa się z rozwiązywania prostych spraw. Może trzeba podjąć wyzwanie i rozwiązać sprawy trudne. Rozwiązać, a nie pić piwo, bo to trudne.
LOK ma swoją trudną sprawę do rozwiązania związaną z remontem sali widowiskowej ciągnącym się 20 lat, więc ich trzeba zostawić w spokoju.
Niech rozwiążą swoją sprawę.
Niech pokażą, że potrafią rozwiązać sprawy trudne.
Nie mają czasu się tym zająć bo przeszkadza im Lato Agatowe.
Przeszkadza im rozrywka i piwo.
Trzeba poszukać “okoliczności” umożliwiających otarcie tego złoża.
Według polskiego prawa trzeba uzyskać na to koncesję - czy ktoś w tej sprawie czynił jakieś kroki?
Trzeba wykupić teren - czy ktoś czynił w tej sprawie kroki? - wiem, że były rozmowy i dobra wola obecnych właścicieli, ale co dalej?
Trzeba przeprowadzić badania geologiczne - tylu geologów kręci się wokół Lata Agatowego, że chętnie to zrobią za darmo. To przecież sami altruiści - pracują dla dobra sprawy. Czy ktoś ich o to poprosił? Jest okazja na sejmiczku.
Trzeba oszacować złoże - geologowie kręcący się wokół LLA podzielą się pracami. Oni są tacy chętni, bezinteresowni, zrobią to od ręki.
Podatki, podatki, akcyzy, opłaty i co tam jeszcze - to zapłaci się z zysków LLA.
Czy trzeba wszystko wydać na artystów?
Część pójdzie na inwestycję i podatki, a artyści niech zaśpiewają gratis.
Na szczęście mamy CBA to i na łapówki nie będzie potrzeba grosza.
Według wstępnej oceny dzisiaj koszty przerastają możliwości przeciętnego obywatela tego kraju, ale czy to musi robić przeciętny obywatel?
A może wszyscy razem - Gmina, wsparcie Unii, ktoś bogaty, Uczelnie od geologii - Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Wrocławski, Uniwersytet Śląski i jeszcze kilka uczelni, które muszą gdzieś mieć pole doświadczalne dla nauki i ćwiczeń studentów. Czy to nie może być w Płóczkach, przy agatach?
Złoże wg ogólnej oceny nie jest na tyle bogate, aby było rentowne.
Ale czy to ktoś badał?
Na oko to chłop w szpitalu umarł.
Do tego szkoła zawodowa we Lwówku Śląskim z dwoma kierunkami, ogólnie mówiąc “górnictwo i obróbka kamieni ozdobnych“.
Doświadczenie w sprawie otwarcia złoża jest w zasięgu ręki.
W Radłówce trwają przecież prace przy otwarciu nowego złoża anhydrytu. Są specjaliści, jest znany sposób postępowania, są agaty, jest impreza Lwóweckie Lato Agatowe promująca od 10 lat te kamienie, tyle, że nie ma sensu w działaniach, nie ma chęci i woli.
Nie ma dostępu do lokalnych agatów!
Piwo ponad wszystko. Dużo piwa i fabrycznego.
Lokalny browar osiągnął sukces - “nareszcie” przestał istnieć - bo produkował zbyt dobre piwo.
Może da się to załatwić małymi krokami, np. od natychmiastowego udostępnienia złoża tym, którzy już w ciągu 10 lat zarazili się “agatką“.
Czy to temat wstydliwy na sejmik mineralogiczny?
Może w tej sprawie wypowiedzą się “zaangażowani” uczeni od geologii?
Może podpowiedzą bardziej sensowne rozwiązania tej sprawy.
Jest okazja - zapytam o to jeszcze raz na sejmiku.