APEL do mieszkańców Lwówka Śląskiego
Szanowni Państwo,
zbliża się okres ważnych dla Was decyzji. Wybory samorządowe pozwalają na wybranie swoich przedstawicieli do władz lokalnych. To, kogo personalnie zdecydują się Państwo wybrać jako swoich przedstawicieli jest Państwa autonomiczną decyzją.
To nie są decyzje socjalne, decydujące kto będzie brał pensję czy dietę radnego. To poważne decyzje wyboru do władz miasta takich ludzi, którzy będą w stanie rozwiązać problemy całego miasta – te codzienne, ułatwiające funkcjonowanie mieszkańców i samego miasta, a także te szersze, przyszłościowe dające perspektywy lepszego życia w mieście. Dające możliwość znalezienia pracy, dające możliwość edukacji na wysokim poziomie, dające zadowolenie, a nawet powody do dumy, że jest się mieszkańcem tego miasta.
To nie pora na kumoterstwo i znajomości. To czas decyzji ważnych dla wszystkich mieszkańców, a jeszcze ważniejszych dla ich dzieci. To czas przygotowania projektów, które mogą zostać sfinansowane przez fundusze unijne. Jeśli teraz przegapi się taką szansę, to następna szansa będzie dopiero po roku 2013, a przy takim tempie rozwoju społecznego można zostać daleko w tyle.
Podczas spotkań wyborczych warto dokładnie dowiedzieć się jakie projekty unijne zostały sfinansowane, jakie zostały złożone (i dlaczego tak mało), jakie zostały odrzucone, i dlaczego. Nie popełniajmy drugi raz tych samych błędów.
To nie pora tylko narzekać, że nic się nie da zrobić, to czas stawiania poważnych i trudnych zadań do rozwiązania, i poszukiwania pieniędzy na ich realizację, a możliwości jest bardzo wiele.
Mieszkam poza Lwówkiem Śląskim więc na wszystkie problemy patrzę z oddali. To nie osoby w tej grze są istotne, nie partia, którą reprezentują, to wyłącznie ich merytoryczne przygotowanie do rozwiązywania stawianych zadań. Jakie problemy będą rozwiązywane i w jakiej kolejności o tym również tylko Państwo będziecie decydować.
Wkrótce rozpocznę przedstawianie oderwanych problemów, które moim zdaniem są istotne dla rozwoju miasta i polepszenia bytu mieszkańców. Będę stawiał pytania, na które Państwo sami będą musieli znaleźć odpowiedź, będę przedstawiał tematy, które są warte rozwiązania. Te, które trzeba rozwiązać natychmiast i te, których rozwiązanie jest konieczne dla przyszłości rozwoju miasta. Przedstawiane problemy będą tyczyły głównie miasta choć niektóre będą obejmowały także powiat lwówecki.
To nie jest lista obiecanek na wybory, to otwarta lista spraw do załatwienia dzisiaj, jutro i pojutrze. Do załatwienia przez nas, nasze dzieci, a może i wnuki. To lista spraw ważnych.
Przedstawiając jakiś problem pokażę jaki jest oczekiwany cel, jak go zrealizować i skąd wziąć na jego realizację pieniądze. To czy Państwo zdecydujecie się na realizację tych propozycji nie mam żadnego wpływu. Jeśli moje propozycje spotkają się z Państwa aprobatą, dla mnie będzie to tylko i wyłącznie satysfakcją, wszelkie korzyści pozostaną we Lwówku Śląskim.
Proponuję wspólnie, pozytywnie, spojrzeć w przyszłość. Zapomnijmy choć na chwilę o urazach, ale nie zapominajmy, że są jeszcze ważne sprawy nie załatwione do końca. Spróbujmy rozwiązać je jak najszybciej i na tej bazie realizować nowe pomysły i przedsięwzięcia. Patrzmy z entuzjazmem w przyszłość i spróbujmy tym entuzjazmem zarażać innych mieszkańców. Wiem, że entuzjazm, jak „agatka”, jest … zakaźny.
13-05-2007 o godz. 16:04
Zapraszamy serdecznie na X Lwóweckie Lato Agatowe wszystkich (nawet autora tego nędznego serwisu): http://www.mineraly.waw.pl/XLLA
08-03-2009 o godz. 12:53
Gazeta Wyborcza opublikowała taki tekst. Podaję go w całości, a niżej zajmę się uwagami na jego temat:
Jak się sprzedają gminy
Wyroby ceramiczne, imprezy sportowe czy Festiwal Piwa - dolnośląskie miasta i gminy próbują się promować na różne sposoby. Pomysłów nie brakuje.
Gminy są jak małe przedsiębiorstwa - też konkurują na rynku: o przychylność mieszkańców, turystów czy inwestorów. Tak jak w biznesie duże znaczenie ma wykreowana, jednoznacznie kojarząca się marka gminy. Niektóre zaczynają nad nią pracować, inne od dawna inwestują w znane od lat lokalne atrakcje.
Lwówek Śląski miejscem festiwali
- Nasze miasto promuje się głównie przez organizację dużych, masowych imprez - mówi Jan Serafin, sekretarz gminy. - Zyskujemy dzięki nim spory rozgłos, a samorząd nie musi wydawać na nie pieniędzy z budżetu, bo za wszystko płacą sponsorzy i wystawcy wynajmujący stoiska lub punkty gastronomiczne.
Najbardziej znane lwóweckie święto to organizowane od 12 lat Lato Agatowe. W zeszłym roku w połowie lipca do Lwówka przyjechało około 50 tysięcy turystów z całej Polski i zagranicy. - Dookoła naszego miasta znajduje się kilkanaście hektarów pól, na których można znaleźć agaty. Jesteśmy więc idealnym miejscem do organizacji tego typu festiwalu. Obecnie jest to największa impreza kolekcjonerska w Polsce. Coraz częściej odwiedzają nas też wystawcy z zagranicy - mówi Serafin.
Minerały to jednak niejedyny atut Lwówka. W tym roku miasto będzie obchodzić 800-lecie nadania mu przez Henryka Brodatego praw ważenia piwa i mielenia mąki, które przez lata były głównym źródłem dochodu Kowar.
- Z tej okazji planujemy co roku 20 czerwca organizować Festiwal Piwa - zapowiada sekretarz. - Poza tym od maja na nowo uruchamiamy nasz browar. Piwosze znów będą mogli popijać oryginalny, lwówecki napój.
Inne organizowane przez Lwówek imprezy to jasełka, a wraz z nimi Międzynarodowy Zjazd Mikołajów. W zeszłym roku 21 grudnia do miasta przybyło 223 przebierańców z różnych krajów.
W maju natomiast na Dni Europy, Poezji i Sztuki miasto zaprasza artystów i ceniących muzykę klasyczną melomanów. Lwówek odwiedzają wtedy poeci i muzycy z Polski, Czech i Niemiec.
(…)
Karolina Drogowska, Gazeta.pl/Wrocław
Podkreślenia moje.
07-10-2009 o godz. 13:32
H. Mod. i L. Kaz. sa z jednej gliny. Mam w posiadaniu (wiedzy) dowody ktore moga obciazyc tego pierwszego. Raz juz zostaly zlozone, niestety lwowecka prokuratura odrzucila je argumentujac to brakiem podstaw do oskarzenia. chodzi o falszerstwo papierow. mysle ze zlozenie wniosku we wroclawiu gdzie kolesie nic nie pomoga mogloby poskutkowac. potrzebny mi jest ktos kto przyjmie na siebie ciezar prowadzenia tej sprawy, ja nie chce sie wychylac.
Drugi to aparatczyk. Rządy nie odbiegają podobieństwem do tych starych i jeszcze starszych. Łapówy i załatwianie pod stołem lub bez przetargu to normalka. Przykład: Przychodzi pewien Pan (własciciel firmy Bader w Bolesławcu zatrudniającej setki osob) z propozycją kupna budynkow gospodarczych w Mojeszu z propozycja utworzenia wlasnie tylu miejsc pracy- L.K. na to- a co z tego bede mial? Gosc wyszedl. Firma powstala w boleslawcu.
Takie relikty PRL’u trzeba tepic. Władza musi spoczywać w rękach ludzi WYKSZTAŁCONYCH, uczciwych i mądrych przy czym WSZYSTKO MUSI BYC JAWNE. Jestem jeszcze młody i niewiele moge zdzialac ale chetnie przylacze sie do kazdego ruchu zeby cos we Lwówku Śląskim zmienic.
pozdrawiam