Muchomór czerwony
Muchomór czerwony - trujący!
Amanita muscaria HOOKER
Nazywany też: muchomor czerwony, muchomor prawdziwy, marymuch, muchar czerwony, muchota, muchajer, muchorówka, muchoraj, muszorka, muchotrutka - a może ktoś zna jeszcze inne nazwy tego grzyba?
Rodzina bedłkowatych - Agaricaceae.
Występuje we wszystkich rodzajach lasów najczęściej w młodnikach gdzie występują brzozy. W Polsce bardzo pospolity i wszędzie występuje w dużych ilościach, nawet w wierszach i bajkach dla dzieci. Przedszkolaki chętnie przebierają się za takiego muchomora i śpiewają o nim piosenki.
Owocniki kształtu parasolowatego jaskrawoczerwone zawsze pokryte białymi strzępkami (to te plamki). Blaszki białe. Trzon bardzo charakterystyczny: biały, u góry pierścień, a podstawa kulista.
Nazwy zwyczajowe pokazują, że był używany do trucia much.
Jest wspaniałą ozdobą naszych lasów, więc nie niszczmy go bez potrzeby, niech sobie rośnie, spełnia przydzieloną mu rolę i zdobi las.
Pięknie wygląda ale jest silnie trujący. Już dzisiaj można odszukać go w galerii zdjęć a opiszę go za kilka dni.
Cierpliwości proszę.



30-09-2006 o godz. 16:46
Dla mnie muchomory sa wspanialym cudem natury,daja lasu koloryt rosnac tu i gdzies tam , a pozatym sa halocynogenne,po kontrola mozna zobaczyc wiele rzeczy ktorych sie niewidzi a bajki o nich pisza……
22-08-2007 o godz. 19:18
nie sa trujace sam zjadlem 5 sztuk
30-09-2007 o godz. 23:02
Szanowni panowie,
spokojnie i z umiarem. Nie igrajcie z ogniem.
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
Mamy dwa muchomory o kolorze czerwonym. Jeden czerwony, a drugi czerwonawy. Oba są traktowane jako trujące gdyż dla mało wprawnego zbieracza łatwo je pomylić.
Muchomor czerwony jest silnie trujący.
Zawiera dwa alkaloidy:
- muskaryna, która powoduje ciężkie zespoły chorobowe związane z uszkodzeniami układu nerwowego,
- muskarydyna, która jest silną trucizną jelitowo-żołądkową. Powoduje ona silne bóle, wymioty, biegunkę i poty.
Zatrucie tym grzybem objawia się już w ciągu 1-4 godzin.
Trojan ma trochę racji. Ten grzyb zawiera również kwas ibonetowy, który ma właściwości halucynogenne. Ale zanim poczuje się jego działanie można się przewieźć na tamten świat. Pojawia się delirium, zamroczenie, konwulsje, przywidzenia i w końcu głęboka śpiączka.
A Michał chyba przeżył, bo na szczęście pomylił muchomora czerwonego z czerwonawym, który za granicą uważany jest za jadalny, ale na surowo trujący.
Zapewniam - lepiej nie ryzykować, to jak rosyjska ruletka i gra do jednej bramki.
01-10-2007 o godz. 00:25
O muchomorze czerwonawym nie będę pisał. Nie zachęcam do jego zbierania i ja go nie zbieram choć wiem, że to bardzo smaczny grzyb.
Niżej wyjaśnię dlaczego.
Smak surowych grzybów jest dość nieprzyjemny, początkowo słodkawy a po pewnym czasie powoduje drapanie w gardle. Nie ma żadnego zapachu.
Grzyby świeże są bardzo smaczne, przyrządza się je jak kanie, to taki sznycel grzybowy w tartej bułce.
Do suszenia nadaje się, ale nie jest smaczny.
A dlaczego nie zbieram go jak on taki smaczny?
A dlatego, że nie zawsze wygląda on jednakowo. Zmienia swój wygląd nie tylko w zależności od wieku, ale także pod wpływem siedliska gdzie występuje. Nawet mykologowie mają czasami problemy z jego identyfikacją.
Jedyną cechą, która go wyróżnia z pośród innych podobnych muchomorów to czerwona barwa miąższu, zwłaszcza w podstawie trzona. Wszystkie inne muchomory mają miąższ biały i nigdy nie zabarwia się na czerwono.
Zanim zaczniecie zbierać tego muchomora, warto nauczyć się go bardzo dokładnie identyfikować.
13-10-2008 o godz. 03:06
Zgadzam sie w pełni z wyzej wymienionymi opiniami i dziekuje za przestroge i informacje na temat Muchomora Czerwonkawego do tej pory nie miałem pojecia ze takowy istnieje i ze jest duzo bardziej toksyczny…
Trzeba uważać THX
13-10-2008 o godz. 03:12
Mam pytanie i prosił bym jezeli to mozliwe o odpowiedz od Autora Strony
Czy to prawda że łysiczka lancetowata to grzyb koprofilny?
Interesuje mnie również okres wystepowania i srodowisko w którym grzyb rosnie najczęściej z góry dziekuje
13-10-2008 o godz. 09:45
Witam
i bardzo proszę o możliwość wyłgania się od odpowiedzi. Ta łysiczka lancetowata to taka mała, że bez okularów jej nie widzę.
Takich grzybów nie zbieram, nie jem i nimi się nie interesuję. Są specjaliści, którzy w tej sprawie wypowiadają się.
Mi “dobrze robią” inne rzeczy i inne grzyby.
Sorki.
PS.
Drobne sprostowanie - Muchomor czerwonkawy jest jadalny, a tylko w stanie surowym TRUJĄCY!
19-10-2008 o godz. 13:47
a Kozia Broda
19-10-2008 o godz. 14:02
Kozia Broda to szmaciak gałęzisty Sparassis crispa (Wulfen) Fr.
Szmaciak to jak na oficjalną nazwę trochę mało elegancka nazwa, zmieniono więc ją na siedzuń sosnowy. Jest też siedzuń dębowy.
Piękny grzyb, cudowny zapach i wielce smaczny - smażony na masełku.
Niestety rzadko występuje, bezmyślnie niszczony, aż trafił do czerwonej księgi (na wymarciu).
POD OCHRONĄ PRAWNĄ!
Fotografii tego grzyba nie mam ale poluję na niego.
06-12-2009 o godz. 15:24
dzien dobry to co tu przeczytalem to bardzo mi pomoglo w referacie z biologi bardzo dziekuje
29-07-2010 o godz. 02:28
Józefie wprowadzasz ludzi w błąd!!
Substancja odpowiedzialna za właściwości halucynogenne to muscymol a nie kwac iboteinowy !!
oraz odpowiednio przyrządzony(wysuszony) nie spowoduje cięzkich obrazen zdrowodnych po za lekkimi dolegliwościami, po których występują psychodeliczne właściwości tego jakże wspaniałego grzyba, siejesz jakąś nie prawdziwą dziwną propagandę - jest wiele książek na ten temat. Dawniej Wikingowie odurzali się tym grzybem przed bitwami, takze gdyby były one takie niebezpieczne to nie robili by tego, nie wspominając juz o dawnych czarownicach i czarownikach którzy leczyli tymi grzybami poprzez odmienne stany świadomości !!
Zmień to !!
29-07-2010 o godz. 10:05
Gracjanie,
Mam nadzieję, że czytający ten opis grzyba przeczytają również Twój komentarz.
Tak naprawdę dla mnie nie ma znaczenia jaka to substancja odpowiedzialna jest za właściwości halucynogenne - muscymol czy kwac iboteinowy !!
Może i “sieję jakąś nie prawdziwą dziwną propagandę” ale jestem pewien, że jest ona mniej szkodliwa niż spożywanie tego grzyba. Ważniejsze, żeby lekarze wiedzieli jaką substancją zatruł się konsument muchomora czerwongo będący w “odmiennym stanie świadomości” i jak go przywrócić do rzeczywistości.
25-09-2010 o godz. 20:03
Witam,
Tak to już jest, że wszystkie owoce zakazane najbardziej są porządane przez człowieka. Mamy XXI wiek i homo sapiens sam decyduje, co, jak i kiedy zrobi ze swoim życiem. Często popada w konflikty emocjonalne, egzystencjalne, a nie rzadko zdrowotne ale…. sam sobie winien! Ostrzeżenia na szczęście są! Co wybierze? Wolna wola, wolny wybór, tego człowiek od zarania pragnął i to ma
Łacińska nazwa muchomora czerwonego - Amanita muscaria jasno określa iż grzyb ten zawiera muskarynę. Błąd, który latami pokutował i wśród osób, które nie śledzą na bierząco literatury naukowej, nadal pokutuje. Muchomor czerwony zawiera śladowe ilości muskaryny, a niektóre osobniki nie zawierają jej wcale.
Muchomor czerwony zawiera m.in. muscinol, kwas ibotenowy, muskazon. Po wypiciu wywaru z muchomorów czerwonych lub po zjedzeniu pokrojonych i ususzonych jego kawałków u człowieka następuje odurzenie, które przypomina w początkowej fazie stan jak po upojeniu alkoholowym.
Muchomor czerwony zdecydowanie jest grzybem halucynogennym, a nie śmiertelnie trującym i z uwagi na to znajdują się odważni, którzy nie odmówią sobie takich doznań jak dobry, nawet rewelacyjny humor, odwaga, radość życia, uczucie bycia duszą towarzystwa, słowotok (u osób nieśmiałych), podniecenie psychiczne ale często też fizyczne i halucynacje. Same przyjemności! Zatem drodzy Państwo, pamiętajcie, że do tychże „przyjemności” dochodzą również: zatrzymanie czynności oddechowych i zapaść.
08-03-2011 o godz. 01:02
Witam,
Do kolekcji nazw muchomora czerwonego przesyłam jeszcze dwie:
“muchatka” i “moromuch”. Serdecznie pozdrawiam.
Henryk Jagielski