Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/bossowski_pl/current/wp-content/plugins/falbum/FAlbum.class.php on line 1512
Józef Andrzej Bossowski » Purchawka chropowata

Purchawka chropowata

Purchawka chropowata
Lycoperdon parlatum PERS.

Rodzina purchawkowatych - Lycoperdaceae

Inne nazwy: purchawka szorstka, kurzawka, puchawka, purchówka, purchawka brodawkowata, prochówka, purchadka, purchawica
A może ktoś zna jeszcze inne nazwy tego grzyba?
A może przepisy na dania z purchawki.

Purchawka chropowataW Polsce bardzo pospolity i na szczęście występuje w dużych ilościach. Owocniki pojawiają się przeważnie poza lasem, w młodnikach, przy drogach, na brzegach lasu, polanach i większych prześwietleniach lasu.

Owocniki mają kształt kulistej główki, a raczej odwróconej gruszki. Mają wygląd dość zmienny w zależności od miejsca występowania. Górna powierzchnia główki pokryta gęsto charakterystycznymi kolczastymi brodaweczkami.

Barwa owocnika po przekrojeniu śnieżno biała, a dojrzałych owocników oliwkowoczarna. I tylko te białe purchawki są jadalne (smaczne).

Purchawka chropowataOgólnie traktowane są jako niejadalne, a do tego są trudne do transportu. To taki rarytas dla smakoszy.
W Polsce występuje około 30 gatunków purchawek. Zwykle tylko cieszą oko.

Muszę wybrać kolekcję zdjęć z galerii.
purchawkapurchawkapurchawka

purchawka

purchawki

31 razy skomentowano wpis “Purchawka chropowata”

  1. miuosz napisał(a):

    … o! super, ze trafilem na Panska strone :]

    … wczoraj postanowilem “zbadac” purchawki, dzisiaj rano zebralem garstke malutkich, takich jak na drugiej fotografii, niebawem usmaze je na masle..

    … jak przezyje to napisze kilka sow :]]

  2. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Miuosz!,
    To nie tak, proszę o kontakt z sanepidem, to jedyne miejsce gdzie można sprawdzić czy zebrane grzyby są jadalne.
    Doświadczanie na sobie może być tragiczne. Nie chcę mieć wyrzutów sumienia. Szczególnie małe można z czymś pomylić.
    Przestrzegam

  3. miuosz napisał(a):

    … hehe OK :]
    … dodalem do podgrzybkow i piorek cebuli po czym osadzilem ma tym jajko, poezja, sól, pieprz.

  4. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Cieszę się, że słyszę pana w dobrym zdrowiu.
    To rzeczywiście poezja, wspaniały smak i jeszcze lepszy zapach.
    Tylko trzeba wiedzieć dokładnie jak wygląda purchawka i musi być młoda, biała, pachnąca.
    Jak znajdę takich smakołyków tylko kilka, to na masełku i na świeżą bułeczkę z masłem. Niebo w gębie, a jaki aromat.
    Taki mix też fajny, no i z jajkiem, i z cebulką, i jeszcze podgrzybki.
    Smacznego.

  5. piter napisał(a):

    POLECAM TO STRONA TO JEST JAK KSIĄŻKA , A NIE CZYTA KSIĄŻEK

  6. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    I każdy może coś swojego dodać.
    A jedna fotografia więcej mówi niż sto stron opisu.

  7. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    A to purchawka olbrzymia, którą znalazł jeden z internautów koło Soboty w powiecie lwóweckim na Dolnym Śląsku.
    Okaz wspaniały ale jest pod ochroną, nie niszczcie ich, niech sobie rosną.

    Purchawka olbrzymia

  8. Barbara napisał(a):

    moja purchaweczka

    Purchawica olbrzymia

  9. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Pani Basiu,
    to wspaniała Purchawica olbrzymia (Langermannia gigantea) i pod ochroną. Cudownie Pani postępuje, fotka i kontrola jak rośnie - wspaniały przykład.

    Dziękuję za już i proszę o jeszcze.
    Wszystkie wspaniałe fotki umieszczę.

  10. ewel napisał(a):

    Wspaniala strona o Pana zainteresowaniach.
    Ja mam takie pytanie. Niechcacy wydlubalam palcem spod pnia trujacego grzyba. Potem dotykalam ta reka innych grzybow. Czy spokojnie moge je jesc? Czy trucizna nie przeszla?
    W zasadzie juz je zjadlam, poniewaz moj tata mowi, ze przesadzam ale wole sie upewnic.
    Ten trujak wygladal z gory jak podgrzybek ale pod spodem mial biale blaszki.
    Pozdrawiam!

  11. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    ewel,
    spoko, nie ma takiej trucizny w grzybach, która po ich dotknięciu “kładzie” na łopatki.
    Po grzybobraniu oczywiście dobrze jest myć ręce, ale przecież nie je się grzybów surowych (myjemy je) i gotujemy lub smażymy. Te ilości toksyn, które możemy przenieść przy dotknięciu nie powalą nawet drobniutkiej osoby.
    Smacznego.

  12. Bożena napisał(a):

    http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,78814465,85586093.html
    http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,85530011,85585241.html
    Kotleciki z kaszy z purchawką, lub z innymi grzybami,
    nie piszę całego przepisu, bo dużo pisania:)
    Link dla Pana i innych chętnych, bo bardzo dobre są.Smacznego.

  13. lidka napisał(a):

    Nie jadłam nigdy purchawek,musze wreszcie spróbować

  14. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    “lidka”,
    Zachęcam, tylko ostrożnie, muszą być mięsiste i białe wewnątrz.
    Jednym słowem młodziutkie.
    Usmażone na masełku z bułeczką posmarowaną masełkiem.
    Aż mi ślinka leci.
    Jutro pojadę na purchawki, mało kto je spożywa, i dobrze, więcej zostanie dla nas.
    Smacznego.

    PS.
    Pewien kucharz zalecał smażyć grzyby nie na maśle, bo się szybko “pali”, a na oliwce z oliwek i na koniec dodać masło. Nie próbowałem, ale to może być niezły sposób. Pisze o tym przy rydzach.

  15. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Ten przepis na purchawki z forum lekko podretuszowany umieszczę w przepisach.
    Nazwę go chyba:
    “Doooooobre danie Bożeny z purchawką”.

    Kasza jaglana (jagły) źle mi się kojarzą. Popytajcie ludzików po 50. z czym im się kojarzą i jak je wspominają?

    Jem ją oczywiście, ale zawsze wracają wspomnienia.

  16. JuRi napisał(a):

    Purchawki rosną u mnie w ogrodzie zawsze je deptałem i denerwowały mnie przy koszeniu trawy bo musiałem je zbierać , ale będzie zdziwienie mojej kobity jak zacznę je smażyć na masełku, pomyśli sobie ze naprawdę mi odbiło.
    Dzięki niezła stronka.

  17. luc napisał(a):

    A ja dzis widzialem jak dosc duza ale tez z bialym srodkiem pokroili na plastry, nasmarowali olejkiem z czyms, (czhyba czosnek i jakies inne ziola) a nastepnie upiekli na grilu.

  18. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    “luc” - dzisiaj? gdzie?
    to przecież ostra zima i wszędzie pełno śniegu.

    Czy ktoś w śniegu znajdzie białą purchawkę?

  19. dajmon napisał(a):

    Uwaga na wybuchające na patelni purchawki. Dzisiaj dostałem taką w gołą skórę brzucha! Oczywiście to ostrzeżenie to lekki żart, bo krzywdy nie zrobi, ale ostrożność można zachować.
    Polecam wszystkim pyszne chropowate purchawki, nie zawiedziecie się na nich! Smacznego

  20. topol napisał(a):

    Czesc !
    A ja dzisaj jechalem sobie autkiem z moim ojcem,ja prowadzilem,wiec nie mialem okazji rozgladac sie po poboczach,ale moj tato ma fiola na punkcie tych purchawek,wiec cala droge byl wlepiony szybe samochodu (dodam tylko,ze jechal z nosem przyklejonym do szyby przez jakies 60 km ) no i tak jedziemy,jedziemy,az tu za chwile krzyk ( O k….wa !!!!!! Stoj,cofnij szybko ! )
    i takim sposobem wzbogacilismy sie o cztery piekne,ogromne purchaweczki. Juz wiem,co jutro bedzie na sniadanie !! Pozdrawiam !!!!!

  21. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    topol,
    smacznego
    ale zbieranie grzybów podczas jazdy samochodem … to nowa przyjemnoć.
    Za moich czasów na górskich trasach kolejowych były napisy …

    podczas biegu pociągu zbieranie grzybów wzbronione.

    To były zwrotne prędkości, choć w wielu miejscach nic się nie zmieniło do dzisiaj - vide kolej w dolinie Bobru.

  22. Sławomir napisał(a):

    Dziś pierwszy raz spróbowałem purchawek. Idąc przez las spotkałem gromadkę takich jak na ostatnim zdjęciu na dole. Upiekłem na ognisku, nabijając na kij od strony korzenia. Były całkiem dobre, zwłaszcza z dodatkiem soli.
    Dziękuję!

  23. Karolina napisał(a):

    Jak zerwać taką purchawkę i donieść do domu? Toż to żywa bomba!

  24. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Najlepiej zostawić ją w lesie bo jest pod ochroną.
    Tych małych jest wystarczająco dużo dla tych co jedzą.
    To cudo natury, a nie bomba - no chyba, że informacja jest bombowa.
    Dzięki za wizytę na stronie.

  25. Marzena AŁ napisał(a):

    Ooo! widzę te grzyby w lesie ( biale kulki z wypustkami),ale nie zbieram.Nie przepadam za smażonymi grzybami na patelni, czy ktoś zna inne przepisy.Purchawki olbrzymiej nigdy nie spotkałam.Mieszkam niedaleko Łodzi.Zbieram grzyby w lasach okolice Grotnik, moze nie występują….

  26. Marzena AŁ napisał(a):

    Tutaj też nikt nie odpowiada na pytania.
    Pozdrawiam.

  27. Monika napisał(a):

    Purchawka zwana “byczym jajem” w kujawsko-pomorskim (okolice Inowrocławia i Torunia). Pozdrawiam

  28. Lidia napisał(a):

    witam
    wczoraj pierwszy raz jadłam purchawy :) usmażone w cieście naleśnikowym… prawdziwy delikates! tylko, że to były te olbrzymy (tato zerwał, ja mu powiedziałam, że one są pod ochroną, ale już zerwał…i szkoda było tak zwyczajnie je wyrzucić…) Świetny zapach, miąższ rozpływający się w ustach jak chmurka, pianka czy coś takiego - niebo w ustach! polecam ten smak. Dziękuję za świetną stronę

  29. MIKOŁAJ DIABEŁ napisał(a):

    WSPANIAŁA STRONA JA TAKŻE ZBIRAM PURCHAWKI CHROPOWATE SĄ WYBORNE BARDZO AROMATYCZNE MIESZKAM W WARSZAWIE I W TUTEJSZYCH LASKACH JEST ICH CAŁKIEM SPORO DODATKOWO NIKT Z TYCH GRZYBIAŻY KTÓRYCH SPOTYKAM NIE ZBIERA TYCH PRZYSMACZKÓW I DOBRZE WIĘCEJ DLA MNIE:-D CZĘSTO SPOTYKAM SIĘ Z REAKCJAMI LUDZI WRĘCZ PANICZNYMI “PANIE WYRZUĆ PAN TO TO PRZECIE PURCHAWKA POTRUJE SIĘ PAN”A JA SIĘ PUKAM W GŁOWE I MÓWIĘ CO TRACĄ…POZDRAWIAM

  30. częstochowianin napisał(a):

    Pozdrowienia z Irlandii dla wszystkich grzybiarzy. Grzybów ci tutaj dostatek bo prawie nikt ich nie zbiera (oczywiście oprócz zapaleńców z Polski i krajów zaprzyjaźnionych) a na brak wilgoci nie narzekamy. Kozaczki rosną sobie na osiedlach pod brzózkami, maślaki na łąkach przy lesie a prawdziwki rozdeptywane są przez golfistów. Irole patrzą się na mnie jak na idiotę i myślą że halucynogeny zbieram, bo dla nich mushroom (grzyb) to tylko pieczarka z supermarketu. Dzisiaj wróciłem do domu z kilkunastoma kozakami ale sezon się na nie kończy. Za to nazbierałem rydzów i od razu na patelnie. Tylko smak jednak nie ten. Nie ma to jak Polski rudy rydz. Dziękuję wszystkim za opis purchawki. Widziałem ich tutaj sporo ale myślałem że niejadalne. Następnym razem nie omieszkam spróbować a i wrażeniami się podzielę. No chyba że nie.

  31. Mart@ napisał(a):

    Dzien dobry !
    Bardzo interesujaca ta strona. Ja pochodze z polski ale mieszkam na stale w niemczech. Uwielbiam chodzic na grzyby, jako dziecko z rodzicami zawsze sie chodzilo jesienia czeko mi teraz brakuje.
    W tej okolicy gdzie mieszkam zachelam sie powoli rozgladac co ciekawego sowie rosnie i musze przyznac, ze spotkalam sie czesto z Purchawka Chropowata, ktora juz czesto zbieralam i przyzadzalam. Smakuje jak pieczarka.

Dodaj komentarz