Mleczaj rydz
Mleczaj rydz
Lactarius deliciosus GRAY
Rodzina gołąbkowatych - Russulaceae
Inne nazwy tego grzyba: rydz, rydz smaczny, rydz prawdziwy, rydz pański, rydzyk, rydzek, rycek, ryżyk, ryżok …
A czy ktoś zna jeszcze inne jego nazwy?
Grzyb bardzo smaczny i w niektórych miejscach występuje bardzo obficie np. w młodych świerczynach. Rzadziej pod sosnami i lasach mieszanych.
Owocniki średniej wielkości o charakterystycznej pomarańczowej barwie. Na powierzchni kapelusza ciemniejsze smugi koliste.
W miejscach zagnieceń i uszkodzeń pojawiają się brudnozielone plamy.
Kapelusz u młodych osobników z podwiniętym brzegiem, później lejkowaty. Blaszki u spodu zbiegają w dół trzona.
Trzon pusty w środku, około 5 cm, po przecięcie charakterystyczny kolor pomarańczowy i takie samo mleczko.

Od tego mleczka pochodzi nazwa grzyba (mleczaj), a jego kolor jest bardzo ważną cechą rozpoznawczą tego gatunku.
Mleczaj rydz jest powszechnie znany i uważany za jeden z najsmaczniejszych, zwłaszcza uduszony na maśle.
Chętnie marynowany, solony i konserwowany, ale do suszenia nie nadaje się.
Niestety powiedzenie “zdrowy jak rydz” jest lekko przesadzone. Grzyb łatwo ulega zaczerwieniu (robaczywieje) i jest bardzo trudny do transportu w stanie surowym (kruchy i wrażliwy na uszkodzenia).
W pobliżu terenów zamieszkałych coraz rzadszy.
Mleczaj rydz - to wspaniałe i bardzo smaczne grzyby, smażone na maśle można jeść zaraz po powrocie z grzybobrania. Nie sądziłem, że uda mi się tak na zamówienie znaleźć te grzyby, a tu za jednym podejściem nazbierałem cały koszyk. Zwracam uwagę na podobnego rydza - mleczaj wełnianka. Nie jest trujący, ale niejadalny z powodu silnie piekącego mleczka. W wielu krajach jest jedzony w postaci grzyba zasolonego lub po długotrawałym moczeniu i kilkakrotnym obgotowaniu (wodę oczywiście wylać). Więcej informacji o “wełniaku” w drugiej grupie grzybów.

Oba grzyby rosną czasami tuż obok siebie ale już na pierwszy rzut oka każdy potrafi je odróżnić. Tutaj na zdjęciu widzimy oba grzyby, a niżej już tylko te lepsze rydze.











21-09-2007 o godz. 20:21
Rzadko spotykany, gratulacje.
04-10-2007 o godz. 01:20
Dzisiaj pierwszy raz w życiu znalazłam!!! Wszystko wskazuje, że to rydz! Ponieważ to mój pierwszy raz, nie mam pewności, więc tak: jest pomarańczowy, cudownie pachnie, ma dziureczkę w ogonku i pod spodem kapelusza pogniotły się blaszki i zrobiły się turkusowo-zielone. Znalazłam go rozdeptanego… Nie wiem, czy wyrzucić, czy zostawić… Serce mówi mi, że to rydz. Niech ktos powie, że moje serce ma rację
))
04-10-2007 o godz. 02:05
Betino,


Twoje serce ma rację,
to wspaniały mleczaj rydz.
Zaraz wstawię fotkę z trzema mleczajami:
wełnianka, rydz i dołkowany (trujący).
Łatwo je poznać - wełnianka ma “wełenkę” na kapeluszu, rydz ma pomarańczowe mleczko i zielenieje na uszkodzeniach, i mleczaj dołkowany - w trzonie ma też dziurkę, ale biały.
Ten z prawej, bez wełenki to mleczaj dołkowany - trujący, brrrrrrrrrr.
Ten pomarańczowy to mleczaj rydz, a drugi ma “wełenkę”, więc mleczaj wełnianka.
05-10-2007 o godz. 01:25
Witam serdecznie! Jestem ogromnie uradowana i wdzięczna za tak wyczerpujące informacje oraz piękne zdjęcia. Niestety nie dane mi było spróbować tego rydzyka,
bo został dany w prezencie mamie 
Pozdrawiam z całego serca i jeszcze raz dziękuję.
27-02-2008 o godz. 23:13
Betino,
nie załamuj się. Nowy sezon grzybowy już się zbliża.
Dziękuję za wizyty na mojej stronie i zapraszam częściej. Cały czas coś dodaję.
Pojawił się np. przepis na rydze z patelni, takie na masełku.
aaaaaaa … niebo w gębie.
04-09-2008 o godz. 22:38
o boże wczoraj zebrałem 25 rydzy wspaniałych w poznaniu hehe i pierwszy raz w życiu jadłem te wspaniałe grzzybki.na oliwie z oliwek smażyłem na lekusienkim ogniu ciągle podrzucajac na patelni i osoliłem do smaku/potem delikatnie podlałem wodą i grzybki (siadły)zmiekly.potem odgotować wode i jak sie zaczynają powtórnie smażyć dodaje masło i wyłączam ogień pod pat.masełko topnieje i zchładza temperature i podajemy na tależyk i jestemy w niebie za taki tależ 1000zł bym w restauracji oddał niebo/jestem kucharzem z zawodu i znam sie na gotowaniu troszkę polecam taki sposób;nie smażcię na maśle masło zgorzknieje i smak rydzy przepadnie!!!!!!pozdrawiam jak by co gg 9370810
11-09-2008 o godz. 21:28
Mój teściu ze szwagrem ostatnio nacieli 15 kilo rydzy w 3 godziny. jak bede mieć zdjęcie to Wam wrzuce, widok imponujący!!! pozdro
12-09-2008 o godz. 00:59
natalia,
a gdzie to jest, natychmiast tam jadę.
Takiej ilości grzybów na raz i jeszcze jakich smacznych to zazdroszczę.
12-09-2008 o godz. 21:12
witam!
jest już wrzesien a ja ani jednago rydza nie znalazłam, czy są może jeszcze jakieś miejsca w Polsce o tej porze roku, gdzie można znaleźc te pyszne grzyby?
Proszę o pomoc!
Pozdrawiam
moj numer gg -10122526
12-09-2008 o godz. 22:02
natalka pisze, że teść ze szwagrem znaleźli 15 kg, ale nie wiem gdzie.
15-09-2008 o godz. 19:01
Mitsu, zgadzam się z Tobą. Kucharzem nie jestem, ale kucharzyć bardzo lubię. Twój sposób intuicyjnie stosuję od dawna i jest genialny. Dodatkowo dodaję odrobinę (na czubek noża) suszonego czosnku. Bardzo Podkreśla smak grzybów.
Pozdrawiam
Dusiowata
17-10-2008 o godz. 01:23
Dzisiaj pierwszy raz zobaczyłem rydze”mleczaj rydz”.Pokroiłem je w paski i dusiłem na maśle,lekko posoliłem a później podsmarzyłem do odparowania soku.Mam obawy czy dobrze zrobiłem i jeszcze jedno pytanie czy można łączyć z jajkiem.
Rydze przywiózł zięć z pod Krakowa od znajomego leśnika.
Pozdrawiam Janusz
17-10-2008 o godz. 01:45
Oj,
aż mi ślinka cieknie jak mówicie o rydzach.
Muszę gdzieś wyskoczyć.
Panie Januszu,
te grzybki można pokroić w paski, ale się kruszą i ja smażę całe.
Jak jest mało, to danie można wzmocnić z jajkiem ale nawet jeden grzybek to rarytas, niebo w gębie.
Próbowałem sposobu jaki podał “Mitsu” kucharz fachowiec. Rzeczywiście nie przypala się masło, grzyby są smaczne, ale wolę jednak sposób tradycyjny. Na małym ogniu, delikatne smażenie na maśle, cudo …
Czosnku jak proponuje “Dusiowata” jeszcze nie stosowałem. Zrobię to jak będę miał więcej grzybów.
Jakoś nie mogę trafić na wysyp.
Pozdrawiam i życzę smacznego
17-10-2008 o godz. 01:56
Ma Pan rację grzyb supr.Przed chwilą prubowałem do jednej części dodać troszeczkę czosnku granulowanego i muszę potwierdzić,że podniosło to aromat i smak.Potwierdziła też to moja żona.
Pozdrawiam i życzę Panu udanego rydzo-brania!
13-09-2009 o godz. 16:53
Polecam wypad w oklice Starego i Nowego Sącza - wczoraj nazbierało tam około 300 osób po około pół 10 l. wiadereczka rydzy (na 1osobę) mieliśmy wycieczkę i przy okazji grzybki. Naprawde wysyp konkretny. Najczęściej w wilgotnych świerczynach i jedlinach w pobliżu cieków wodnych. Piękności. Oczywiście zdrowe prawdziwki też łatwo znaleźć. Tomek
25-09-2009 o godz. 22:26
witam można powiedzieć że jestem już zawodowym zbieraczem ale tylko dla siebie zbieram dzisiaj 1 raz w zyciu zebralem rydze ok 30 sztuk jestem zadowolony z grzybobrania natomiast we wtorek kupilem je na rynku bo jeszcze nie jadlem a dzisiaj to juz nie wspominam jak będe sie delektował i za darmo a nie tak jak na rynku kasują…..:)
10-10-2009 o godz. 17:45
Nie ma to jak własne, świeże prosto z lasu.
Wczoraj też miałem rydzową wyżerkę. Kanie były dzisiaj na śniadanie. Do tej pory leci mi ślinka i chyba jutro znów wybiorę się do lasu choć ciągle pada.
Część maślaków poszła na zupę grzybową, wspaniałości. Już siadam do stołu delektować się urokami jesieni.
17-10-2009 o godz. 21:55
Witam,
na ogrodzie pod brzózkami między wysypaną korą znalazłem dwa dorodne zdrowe grzybki. Zastanawiam się co to jest. Wyglądają trochę jak rydze, ale nie mam doświadczenia z rydzami. Kolor jasno ceglasty, ładny zapach, kapelusz gładki bez pierścieni (jak u mleczaja świerkowego chyba). Po przecięciu nie pojawia się czerwona obwódka ani nie wycieka żaden sok. Po naciśnięciu wycieka wodnisty płyn bez szczególnego smaku. Uszkodzone blaszki po pół godzinie nie straciły koloru. Wiecie może co to jest? Mogę przesłać zdjęcia. Pozdrawiam
20-10-2009 o godz. 12:07
Tak z opisu to trudno zgadnąć, a zdjęcia mogą pomóc.
15-04-2010 o godz. 19:29
Nie wiem nic o tym grzybie. Musi byc coś w trzech wyrazach:(
15-04-2010 o godz. 20:36
Może
zdrowy jak rydz
to takie nasze przysłowie.
Odpowiada?
15-08-2010 o godz. 21:31
Chcialabym Panu przeslac zjecie , z pytaniem czy to sa rydze.Wszystko zgadza sie z opisem podanym przez Pana , tylko nie widzialam zadnego mleczka.
25-08-2010 o godz. 22:22
No i znalazłem grzybka podobnego do rydza ale nie ma pomarańczowego mleczka tylko białe, kleiste ale nie jest piekące, no i nie ma na obrzeżu wełenki. Pachnie jak grzyb. Zrobiłem kilka zdjęć ale nie wiem jak przesłać. Jeżeli to trujak a ja spróbowałem to mleczko to jak nie dam odpowiedzi to znaczy że już nie żyję:)
26-08-2010 o godz. 00:11
fotki ślijcie na mój adres e-mailowy
andrzej@bossowski.pl
Jak nie ma pomarańczowego mleczka to nie rydz - rydz, nie zawsze zdrowy, ale ma pomarańczowe mleczko i zgnieciony lekko zielenieje.
27-08-2010 o godz. 20:44
Witam wszystkich Grzybiarzy!
Ja po kilku latach na obczyznie i teskonty za lubuskimi latami postanowilem wybrac sie na grzyby do Schwarzwaldu. W 2 godziny nazbieralem cale wielkie wiadro rydzy (chyba). Kapelusze tak jak na zdjeciach. Trzony pomaranczowe w srodku puste. Mlczko pomaranczowe wycieka. Duzo szczegolnie wiekszych bylo robaczywych. Niektroe po powrocie do domu zrobily sie winnoczerwone.
Moge to do granka wlozyc?
01-09-2010 o godz. 19:59
tak też myślałem więc grzybek trafił do śmietnika a spróbowane mleczko mnie nie powaliło więc wszystko jest w porządku. Szukamy dalej rydza.
Dziękuję
14-09-2010 o godz. 15:08
Witam wszystkich!
Właśnie wróciłam z mężem z naszego lasu, mieszkamy w Annopolu nad Wisłą, w naszym lesie rydza jest tu dostatek, właśnie się zaczęły. Nazbieraliśmy w trawach i pod świerkami jak też jałowcami całe 5kg tych smakowitych grzybów. Mam pytanie co można z nich oprócz smażenia na masełku zrobić by nie straciły swych walorów smakowych lub też przechować na okres zimowy???
24-09-2010 o godz. 21:25
wybralismy się dziś z mężem do lasu na rydze. niestety nic nie znaleźlismy. długo przemierzaliśmy iglasty las, młodniki i nic. juz myślałam, że wrócę niepocieszona do domu, ale mąż żeby poprawic mi humor wziął mnie ostro od tyłu między sosnami i humor mi się poprawił. czekam na następną wyprawę. być może wreszcie znajdziemy rydza.
01-10-2010 o godz. 11:08
ja często chodzę na grzyby, zawsze wracam z pełnym koszem, ale mam też swoje miejsca na grzybiarki, które przyjeżdżają do lasu na prawdziwki męskie, zawsze staję na wysokości zadania a nieraz jest icj kilka do obsłużenia, ech te kozaczki kozaczki
darz bór !!!
20-10-2010 o godz. 00:11
A ja myślałam, że tu o grzybach się mówi. Jest taki jeden dla Mietka i Elwiry - Sromotnik bezwstydny. Szukajcie - a znajdziecie! Powodzenia!
16-12-2010 o godz. 14:18
Dzisiaj zjadłem trochę smażonych grzybów, nie wiem co to było. Za kurnikiem znalazłem i zabrałem, pod wódkę były dobre. Trochę lewe oko mni epiecze i jest zamglone ale to chyba nie przez nie, co?;-(((
03-07-2011 o godz. 10:54
Od tygodnia mieszkam w Australii.W Polsce nigdy wczesiniej nie natknołem sie na tego grzyba a tu dzisiaj zwiedzajac okolice tahmoor całkiem przypadkiem udalo mi sie ich nazbierać kilkanaście(musze nadmienić że mamy właśnie środek zimy).zaraz zabieram sie za pyszny podwieczorek.
18-08-2011 o godz. 19:31
“w niektórych miejscach występuje bardzo obficie np. w młodych świerczynach. Rzadziej pod sosnami” - głupoty!
W świerkach rośnie mleczaj świerkowy, a nie mleczaj rydz. Mleczaj rydz rośnie pod sosnami i uważany jest za lepszego w smaku od swego świerkowego kuzyna.
23-09-2011 o godz. 02:14
Witam
Mamy słaby rok na grzyby . Dzisiaj byłam w lesie i nie jest dobrze
Rydzy nie znalazłam , może innym razem .
Powodzenia życzę i pozdrawiam z Bydgoszczy
05-10-2011 o godz. 23:24
Witam:)
mieszkam na Kurpiach
dzisiaj nazbierałam ok 20 sztuk pięknych rydzów
po raz pierwszy w życiu w takiej ilości !!!!
ważyły ponad 1,5 kilograma i były naprawdę duże
chciałam się podzielić moim pomysłem na grzybki w zimie
a konkretnie na wigilię
smażę na oleju z niewielką ilością masła i cebulki
na czubek noża dodaję curry ( cudownie podkreśla smak wszelkich grzybów)
a potem kiedy wystygną –zamrażam
w grudniu wyjmuję i odgrzewam–są cudowne w środku zimy
królewska potrawa–godna wigilijnego stołu
pozdrawiam wszystkich serdecznie:))))
13-10-2011 o godz. 13:49
To co najlepiej podkreśla smak smazonych na masełku rydzyków to natka pietruszki, polecam