Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/bossowski_pl/current/wp-content/plugins/falbum/FAlbum.class.php on line 1512
Józef Andrzej Bossowski » Mleczaj rydz

Mleczaj rydz

Mleczaj rydz
Lactarius deliciosus GRAY

Rodzina gołąbkowatych - Russulaceae

Inne nazwy tego grzyba: rydz, rydz smaczny, rydz prawdziwy, rydz pański, rydzyk, rydzek, rycek, ryżyk, ryżok
A czy ktoś zna jeszcze inne jego nazwy?

Mleczaj rydzGrzyb bardzo smaczny i w niektórych miejscach występuje bardzo obficie np. w młodych świerczynach. Rzadziej pod sosnami i lasach mieszanych.
Owocniki średniej wielkości o charakterystycznej pomarańczowej barwie. Na powierzchni kapelusza ciemniejsze smugi koliste.
W miejscach zagnieceń i uszkodzeń pojawiają się brudnozielone plamy.

Kapelusz u młodych osobników z podwiniętym brzegiem, później lejkowaty. Blaszki u spodu zbiegają w dół trzona.
Trzon pusty w środku, około 5 cm, po przecięcie charakterystyczny kolor pomarańczowy i takie samo mleczko.
Mleczaj rydz
Od tego mleczka pochodzi nazwa grzyba (mleczaj), a jego kolor jest bardzo ważną cechą rozpoznawczą tego gatunku.

Mleczaj rydz jest powszechnie znany i uważany za jeden z najsmaczniejszych, zwłaszcza uduszony na maśle.
Chętnie marynowany, solony i konserwowany, ale do suszenia nie nadaje się.

Niestety powiedzenie “zdrowy jak rydz” jest lekko przesadzone. Grzyb łatwo ulega zaczerwieniu (robaczywieje) i jest bardzo trudny do transportu w stanie surowym (kruchy i wrażliwy na uszkodzenia).
W pobliżu terenów zamieszkałych coraz rzadszy.

Mleczaj rydzMleczaj rydz - to wspaniałe i bardzo smaczne grzyby, smażone na maśle można jeść zaraz po powrocie z grzybobrania. Nie sądziłem, że uda mi się tak na zamówienie znaleźć te grzyby, a tu za jednym podejściem nazbierałem cały koszyk. Zwracam uwagę na podobnego rydza - mleczaj wełnianka. Nie jest trujący, ale niejadalny z powodu silnie piekącego mleczka. W wielu krajach jest jedzony w postaci grzyba zasolonego lub po długotrawałym moczeniu i kilkakrotnym obgotowaniu (wodę oczywiście wylać). Więcej informacji o “wełniaku” w drugiej grupie grzybów.
Mleczaj rydz
Oba grzyby rosną czasami tuż obok siebie ale już na pierwszy rzut oka każdy potrafi je odróżnić. Tutaj na zdjęciu widzimy oba grzyby, a niżej już tylko te lepsze rydze.
Mleczaj rydzMleczaj rydzMleczaj rydzMleczaj rydzMleczaj rydzMleczaj rydzMleczaj rydzMleczaj rydzMleczaj rydzMleczaj rydzMleczaj rydzMleczaj rydz

36 razy skomentowano wpis “Mleczaj rydz”

  1. Marcin napisał(a):

    Rzadko spotykany, gratulacje.

  2. Betina napisał(a):

    Dzisiaj pierwszy raz w życiu znalazłam!!! Wszystko wskazuje, że to rydz! Ponieważ to mój pierwszy raz, nie mam pewności, więc tak: jest pomarańczowy, cudownie pachnie, ma dziureczkę w ogonku i pod spodem kapelusza pogniotły się blaszki i zrobiły się turkusowo-zielone. Znalazłam go rozdeptanego… Nie wiem, czy wyrzucić, czy zostawić… Serce mówi mi, że to rydz. Niech ktos powie, że moje serce ma rację ;-) ))

  3. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Betino,
    Twoje serce ma rację,
    to wspaniały mleczaj rydz.
    Zaraz wstawię fotkę z trzema mleczajami:
    wełnianka, rydz i dołkowany (trujący).
    Łatwo je poznać - wełnianka ma “wełenkę” na kapeluszu, rydz ma pomarańczowe mleczko i zielenieje na uszkodzeniach, i mleczaj dołkowany - w trzonie ma też dziurkę, ale biały.
    mleczaj
    Ten z prawej, bez wełenki to mleczaj dołkowany - trujący, brrrrrrrrrr.
    mleczaj

    mleczaj
    Ten pomarańczowy to mleczaj rydz, a drugi ma “wełenkę”, więc mleczaj wełnianka.

  4. Betina napisał(a):

    Witam serdecznie! Jestem ogromnie uradowana i wdzięczna za tak wyczerpujące informacje oraz piękne zdjęcia. Niestety nie dane mi było spróbować tego rydzyka, :) bo został dany w prezencie mamie :)
    Pozdrawiam z całego serca i jeszcze raz dziękuję.

  5. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Betino,
    nie załamuj się. Nowy sezon grzybowy już się zbliża.
    Dziękuję za wizyty na mojej stronie i zapraszam częściej. Cały czas coś dodaję.
    Pojawił się np. przepis na rydze z patelni, takie na masełku.
    aaaaaaa … niebo w gębie.

  6. mitsu napisał(a):

    o boże wczoraj zebrałem 25 rydzy wspaniałych w poznaniu hehe i pierwszy raz w życiu jadłem te wspaniałe grzzybki.na oliwie z oliwek smażyłem na lekusienkim ogniu ciągle podrzucajac na patelni i osoliłem do smaku/potem delikatnie podlałem wodą i grzybki (siadły)zmiekly.potem odgotować wode i jak sie zaczynają powtórnie smażyć dodaje masło i wyłączam ogień pod pat.masełko topnieje i zchładza temperature i podajemy na tależyk i jestemy w niebie za taki tależ 1000zł bym w restauracji oddał niebo/jestem kucharzem z zawodu i znam sie na gotowaniu troszkę polecam taki sposób;nie smażcię na maśle masło zgorzknieje i smak rydzy przepadnie!!!!!!pozdrawiam jak by co gg 9370810

  7. natalia napisał(a):

    Mój teściu ze szwagrem ostatnio nacieli 15 kilo rydzy w 3 godziny. jak bede mieć zdjęcie to Wam wrzuce, widok imponujący!!! pozdro

  8. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    natalia,
    a gdzie to jest, natychmiast tam jadę.
    Takiej ilości grzybów na raz i jeszcze jakich smacznych to zazdroszczę.

  9. kasia napisał(a):

    witam!
    jest już wrzesien a ja ani jednago rydza nie znalazłam, czy są może jeszcze jakieś miejsca w Polsce o tej porze roku, gdzie można znaleźc te pyszne grzyby?
    Proszę o pomoc!
    Pozdrawiam

    moj numer gg -10122526

  10. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    natalka pisze, że teść ze szwagrem znaleźli 15 kg, ale nie wiem gdzie.

  11. Dusiowata napisał(a):

    Mitsu, zgadzam się z Tobą. Kucharzem nie jestem, ale kucharzyć bardzo lubię. Twój sposób intuicyjnie stosuję od dawna i jest genialny. Dodatkowo dodaję odrobinę (na czubek noża) suszonego czosnku. Bardzo Podkreśla smak grzybów.

    Pozdrawiam
    Dusiowata

  12. janusz52 napisał(a):

    Dzisiaj pierwszy raz zobaczyłem rydze”mleczaj rydz”.Pokroiłem je w paski i dusiłem na maśle,lekko posoliłem a później podsmarzyłem do odparowania soku.Mam obawy czy dobrze zrobiłem i jeszcze jedno pytanie czy można łączyć z jajkiem.
    Rydze przywiózł zięć z pod Krakowa od znajomego leśnika.

    Pozdrawiam Janusz

  13. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Oj,
    aż mi ślinka cieknie jak mówicie o rydzach.
    Muszę gdzieś wyskoczyć.

    Panie Januszu,
    te grzybki można pokroić w paski, ale się kruszą i ja smażę całe.
    Jak jest mało, to danie można wzmocnić z jajkiem ale nawet jeden grzybek to rarytas, niebo w gębie.

    Próbowałem sposobu jaki podał “Mitsu” kucharz fachowiec. Rzeczywiście nie przypala się masło, grzyby są smaczne, ale wolę jednak sposób tradycyjny. Na małym ogniu, delikatne smażenie na maśle, cudo …

    Czosnku jak proponuje “Dusiowata” jeszcze nie stosowałem. Zrobię to jak będę miał więcej grzybów.
    Jakoś nie mogę trafić na wysyp.
    Pozdrawiam i życzę smacznego

  14. janusz52 napisał(a):

    Ma Pan rację grzyb supr.Przed chwilą prubowałem do jednej części dodać troszeczkę czosnku granulowanego i muszę potwierdzić,że podniosło to aromat i smak.Potwierdziła też to moja żona.
    Pozdrawiam i życzę Panu udanego rydzo-brania!

  15. Tomek napisał(a):

    Polecam wypad w oklice Starego i Nowego Sącza - wczoraj nazbierało tam około 300 osób po około pół 10 l. wiadereczka rydzy (na 1osobę) mieliśmy wycieczkę i przy okazji grzybki. Naprawde wysyp konkretny. Najczęściej w wilgotnych świerczynach i jedlinach w pobliżu cieków wodnych. Piękności. Oczywiście zdrowe prawdziwki też łatwo znaleźć. Tomek

  16. lukas26 napisał(a):

    witam można powiedzieć że jestem już zawodowym zbieraczem ale tylko dla siebie zbieram dzisiaj 1 raz w zyciu zebralem rydze ok 30 sztuk jestem zadowolony z grzybobrania natomiast we wtorek kupilem je na rynku bo jeszcze nie jadlem a dzisiaj to juz nie wspominam jak będe sie delektował i za darmo a nie tak jak na rynku kasują…..:)

  17. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Nie ma to jak własne, świeże prosto z lasu.
    Wczoraj też miałem rydzową wyżerkę. Kanie były dzisiaj na śniadanie. Do tej pory leci mi ślinka i chyba jutro znów wybiorę się do lasu choć ciągle pada.
    Część maślaków poszła na zupę grzybową, wspaniałości. Już siadam do stołu delektować się urokami jesieni.

  18. Piotr napisał(a):

    Witam,
    na ogrodzie pod brzózkami między wysypaną korą znalazłem dwa dorodne zdrowe grzybki. Zastanawiam się co to jest. Wyglądają trochę jak rydze, ale nie mam doświadczenia z rydzami. Kolor jasno ceglasty, ładny zapach, kapelusz gładki bez pierścieni (jak u mleczaja świerkowego chyba). Po przecięciu nie pojawia się czerwona obwódka ani nie wycieka żaden sok. Po naciśnięciu wycieka wodnisty płyn bez szczególnego smaku. Uszkodzone blaszki po pół godzinie nie straciły koloru. Wiecie może co to jest? Mogę przesłać zdjęcia. Pozdrawiam

  19. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Tak z opisu to trudno zgadnąć, a zdjęcia mogą pomóc.

  20. Karina napisał(a):

    Nie wiem nic o tym grzybie. Musi byc coś w trzech wyrazach:(

  21. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Może

    zdrowy jak rydz

    to takie nasze przysłowie.
    Odpowiada?

  22. bozena napisał(a):

    Chcialabym Panu przeslac zjecie , z pytaniem czy to sa rydze.Wszystko zgadza sie z opisem podanym przez Pana , tylko nie widzialam zadnego mleczka.

  23. Arek napisał(a):

    No i znalazłem grzybka podobnego do rydza ale nie ma pomarańczowego mleczka tylko białe, kleiste ale nie jest piekące, no i nie ma na obrzeżu wełenki. Pachnie jak grzyb. Zrobiłem kilka zdjęć ale nie wiem jak przesłać. Jeżeli to trujak a ja spróbowałem to mleczko to jak nie dam odpowiedzi to znaczy że już nie żyję:)

  24. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    fotki ślijcie na mój adres e-mailowy
    andrzej@bossowski.pl

    Jak nie ma pomarańczowego mleczka to nie rydz - rydz, nie zawsze zdrowy, ale ma pomarańczowe mleczko i zgnieciony lekko zielenieje.

  25. Wojtek napisał(a):

    Witam wszystkich Grzybiarzy!
    Ja po kilku latach na obczyznie i teskonty za lubuskimi latami postanowilem wybrac sie na grzyby do Schwarzwaldu. W 2 godziny nazbieralem cale wielkie wiadro rydzy (chyba). Kapelusze tak jak na zdjeciach. Trzony pomaranczowe w srodku puste. Mlczko pomaranczowe wycieka. Duzo szczegolnie wiekszych bylo robaczywych. Niektroe po powrocie do domu zrobily sie winnoczerwone.

    Moge to do granka wlozyc?

  26. Arek napisał(a):

    tak też myślałem więc grzybek trafił do śmietnika a spróbowane mleczko mnie nie powaliło więc wszystko jest w porządku. Szukamy dalej rydza.
    Dziękuję

  27. Edyta napisał(a):

    Witam wszystkich!
    Właśnie wróciłam z mężem z naszego lasu, mieszkamy w Annopolu nad Wisłą, w naszym lesie rydza jest tu dostatek, właśnie się zaczęły. Nazbieraliśmy w trawach i pod świerkami jak też jałowcami całe 5kg tych smakowitych grzybów. Mam pytanie co można z nich oprócz smażenia na masełku zrobić by nie straciły swych walorów smakowych lub też przechować na okres zimowy???

  28. elwira napisał(a):

    wybralismy się dziś z mężem do lasu na rydze. niestety nic nie znaleźlismy. długo przemierzaliśmy iglasty las, młodniki i nic. juz myślałam, że wrócę niepocieszona do domu, ale mąż żeby poprawic mi humor wziął mnie ostro od tyłu między sosnami i humor mi się poprawił. czekam na następną wyprawę. być może wreszcie znajdziemy rydza.

  29. mietek z lasu napisał(a):

    ja często chodzę na grzyby, zawsze wracam z pełnym koszem, ale mam też swoje miejsca na grzybiarki, które przyjeżdżają do lasu na prawdziwki męskie, zawsze staję na wysokości zadania a nieraz jest icj kilka do obsłużenia, ech te kozaczki kozaczki
    darz bór !!!

  30. Monika napisał(a):

    A ja myślałam, że tu o grzybach się mówi. Jest taki jeden dla Mietka i Elwiry - Sromotnik bezwstydny. Szukajcie - a znajdziecie! Powodzenia!

  31. Tolas napisał(a):

    Dzisiaj zjadłem trochę smażonych grzybów, nie wiem co to było. Za kurnikiem znalazłem i zabrałem, pod wódkę były dobre. Trochę lewe oko mni epiecze i jest zamglone ale to chyba nie przez nie, co?;-(((

  32. Dingoperz napisał(a):

    Od tygodnia mieszkam w Australii.W Polsce nigdy wczesiniej nie natknołem sie na tego grzyba a tu dzisiaj zwiedzajac okolice tahmoor całkiem przypadkiem udalo mi sie ich nazbierać kilkanaście(musze nadmienić że mamy właśnie środek zimy).zaraz zabieram sie za pyszny podwieczorek.

  33. michał napisał(a):

    “w niektórych miejscach występuje bardzo obficie np. w młodych świerczynach. Rzadziej pod sosnami” - głupoty!

    W świerkach rośnie mleczaj świerkowy, a nie mleczaj rydz. Mleczaj rydz rośnie pod sosnami i uważany jest za lepszego w smaku od swego świerkowego kuzyna.

  34. Mariola napisał(a):

    Witam
    Mamy słaby rok na grzyby . Dzisiaj byłam w lesie i nie jest dobrze :(
    Rydzy nie znalazłam , może innym razem .
    Powodzenia życzę i pozdrawiam z Bydgoszczy

  35. ewa napisał(a):

    Witam:)
    mieszkam na Kurpiach
    dzisiaj nazbierałam ok 20 sztuk pięknych rydzów
    po raz pierwszy w życiu w takiej ilości !!!!
    ważyły ponad 1,5 kilograma i były naprawdę duże
    chciałam się podzielić moim pomysłem na grzybki w zimie
    a konkretnie na wigilię
    smażę na oleju z niewielką ilością masła i cebulki
    na czubek noża dodaję curry ( cudownie podkreśla smak wszelkich grzybów)
    a potem kiedy wystygną –zamrażam
    w grudniu wyjmuję i odgrzewam–są cudowne w środku zimy
    królewska potrawa–godna wigilijnego stołu
    pozdrawiam wszystkich serdecznie:))))

  36. Monika napisał(a):

    To co najlepiej podkreśla smak smazonych na masełku rydzyków to natka pietruszki, polecam :)

Dodaj komentarz