Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/bossowski_pl/current/wp-content/plugins/falbum/FAlbum.class.php on line 1512
Józef Andrzej Bossowski » Grzyby jadalne - te co sam zbieram

Grzyby jadalne - te co sam zbieram

prawdziwek
W tym ciągu stron będę opisywał grzyby, które sam zbieram no i oczywiście jem.

Umieszczam je w takiej kolejności jakie udaje mi się znaleźć i sfotografować. Sezon zbliża się do końca więc nie wiem czy uda mi się wykonać taki kompletny atlas grzybów.

Na szczęście nie przewiduję zakończenia prac i jeśli zaskoczy mnie zima to zapewniam, że od wczesnej wiosny powrócę do tematu.

Przez okres długich wieczorów jesienno - zimowych będę uzupełniał informacje o przepisy kulinarne czy wyciągi z literatury pięknej i poezji.
prawdziwek

Tak wygląda lista grzybów, które z wielką przyjemnością jem i zbieram:

85 razy skomentowano wpis “Grzyby jadalne - te co sam zbieram”

  1. edyta napisał(a):

    Weszłam na pana stronę, ponieważ interesują mnie grzyby. Dziękuję za udostępnienie tych grzybów które akurat buły mi potrzebne na lekcję.

  2. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Miło mi, że mogę być przydatny.
    Zapraszam ponownie, stale umieszczam coś nowego.

  3. marcin/marci1978 napisał(a):

    Bardzo przydatna strona dla niedoswiadczonych grzybiarzy takich jak ja Wiecej takich stron POLECAM!!!

  4. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Dziękuję,
    zaczyna się nowy sezon grzybowy, więc będzie jeszcze więcej zdjęć i więcej informacji.
    W maju znalazłem cudownego grzyba, biały jak pieczarka i miał wspaniały zapach świeżo mielonej mąki. To grzyb jadalny, ale nie wstawiam go jeszcze na stronę - zbieram więcej zdjęć i informacji.
    Szykuję też porcję dań z każdego rodzaju grzybów.
    A może ktoś już ma jakieś propozycje dań.
    Teraz na topie są kurki.
    Smacznego.

  5. Sona napisał(a):

    Zdziwił mnie ostatni punkt listy jadalnych grzybów “Purchawka chropowata” widuję często te grzyby i zdziwiona jestem, że jest jadalny. Chciałabym się dowiedzieć w jakiej formie jest jadalny (np. olszówki trzeba wielokrotnie odlewać) i czy są inne grzyby, które można pomylić z nimi (tak jak młode pieczarki ze sromotnikiem).

  6. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    I ja nie wiedziałem, że purchawka jest jadalna.
    Byłem kiedyś na pikniku z przyjaciółmi z Tarnowa i to oni nazbierali nadzwyczajnej urody purchawek, wspaniały zapach, czysta biel i jakie było zdziwienie, kiedy oni te grzybki pokroili w plasterki i na maśle jak rydze przygotowali do jedzenia.
    Pierwsze wrażenie okropne, ale tak samo było jak jadłem ośmiornice czy ślimaki. Teraz już wiem jak to smakuje, no i jadam.

    tęgoskór pospolityPo przekrojeniu jędrnej purchaweczki jest ona biała i ma bardzo przyjemny zapach. Podobny do niej jest bardzo trujący tęgoskór pospolity, czarny po przekrojeniu i ma twardą skórkę.
    Zachęcam do sprawdzenia moich wiadomości w Sanepidzie, tam są specjaliści od grzybów i dokładniej wyjaśnią, które grzyby można jeść.
    Jeśli chodzi o pomyłkę, to podobny wyglądem tęgoskór pospolity ma młode owocniki białe i smaczne, a starsze - czarne po przekrojeniu i trujące. Ale kto by takiego brzydkiego czarnego grzyba z twardą skórą chciał jeść.

  7. kuba napisał(a):

    pomogła mi ta strona w lekcjach

  8. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Miło mi, stale coś uzupełniam, więc zapraszam ponownie.
    Życzę samych szóstek.

  9. Darek napisał(a):

    Ja mam dosyć proste pytanie na które liczę że tutaj uzyskam odpowiedz, czy należy grzyb odcinać nożykiem czy też zrywać poprzez wykręcanie z podłoża. Przeszukując strony www większość grzybiarzy pisze o tej drugiej metodzie, jednak z doświadczenia wiem i widzę że w lasach grzybiarze używają noży.

  10. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Panie Darku,
    to są dwie szkoły.
    Mogę panu powiedzieć, że ja wycinam nożykiem większość grzybów np. kanie, opieńki, kozaki, maślaki, ale prawdziwki, podgrzybki (grzyby twarde) wykręcam z podłoża, a jeśli czuję, że nie idzie to tak dobrze to wycinam.
    Rydza wycinam, od razu wiem czy to rzeczywiście RYDZ i czy zdrowy jak rydz.
    Sam pan widzi zapewne ile jeszcze “śmieci” zabiera się do domu.
    Znajomi po przeczytaniu tego tekstu dzwonili z uwagami, że w TVP-1 mówili, że trzeba wykręcać.
    Tam nie mają prawdy objawionej i pracują normalni ludzie, tacy sami grzybiarze jak my. Otóż gdyby owocniki trzeba było wykręcać to natura by stworzyła taki mechanizm. Ale go nie ma i tych grzybów, których nie znajdziemy nic nie wykręca. Zostają i gniją w środowisku, w czystym naturalnym środowisku.
    Nasza ingerencja podczas “wykręcania” niszczy to środowisko, ale to moje zdanie (subiektywna ocena). Może naukowo to wygląda inaczej.
    Myślę, że to tylko nas może wykręcać ze złości, że ich nie znaleźliśmy.
    Smacznego.

  11. babciamatylda napisał(a):

    Witam Pana.W Pana galerii jako pierwsze zamieszczone są zdjęcia zatytułowane”jaki to grzyb?”.Jest to moj ulubiony grzybek ktorego znalazlam tylko raz w życiu i zakochalam się w nim bez pamięci.Jesli mial pusty korzen to z pewnością byl piaskowiec kasztanowaty.Opis jego i jego kolegi piaskowca modrzaka można znależć w internecie.obydwa są coraz rzadsze i powinno się je oszczędzać. Ale jeśli w Pana lesie rośnie ich pod dostatkiem to tylko pozazdrościć i może go Pan dopisać do listy grzybów jadalnych.Jest pyszny bo jest jędrny i smakuje i w sosie i marynowany.
    Ciekawa jestem czy jest on częsty w Panskich lasach.
    Pozdrawiam Malgorzata.

  12. Przemek napisał(a):

    MAM 13 LAT I INTERESUJĄ MNIE GRZYBY. BARDZO LUBIE JE ZBIERAĆ. MAM W GŁOWIE ATLAS GRZYBÓW NAPISANY PRZEZ PAVOLA SKUBLA [ atlas w kolorze zielonym ]. Z MOJEJ RODZINY TYLKO JA ZNAM SIĘ NA GRZYBACH , WIĘC KIEDY IDIEMY NA GRZYBY WSZYSTCY CHODZĄ ZA MNĄ. ZBIERAM PRAWDZIWKI, PODGRZYBKI, KURKI, KOŻLARZE, MAŚLAKI, OPIENKI I KANIE. STOTKAŁEM SIĘ Z TĘGOSKOREM POSPOLITYM I PURCHAWICOM. NAPRAWDE NIE MA RÓŻNICY.
    MAM JESZCZE PYTANIE? W ATLASIE BOROWIK SZATAŃSKI MA BIAŁĄ NÓZKE I CZERWONY KAPELUSZ, A OD INNYCH GRZYBIARZY DOWIEDZIAŁEM SIĘ, ŻE BOROWIKIEM SZATAŃSKIM JEST TEŻ BOROWIK PONURY TYLKO, ŻE MA INNE KOLORY. W ATLASIE PISZE,ŻE BOROWIK PONURY JEST BARZO SMACZNY. A WIĘC BOROWIK PONURY JEST TRUJĄCY CZY NIE ???????????????????????

  13. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Tak, borowik ponury (Boletus luridus) jest niejadalny, a tak naprawdę to nie ma żadnego smaku. Może jednak wywoływać zatrucia i ja go uważam za trujący tak samo jak borowika szatańskiego (Boletus satanas).

    Przemku, gratuluję wiedzy i dociekliwości.
    Tylko dokładna znajomość grzybów daje przyjemność ich zbierania, no i jedzenia.

    I popatrz dokładnie na purchawkę (purchawicę) i tęgoskóra pospolitego.
    Purchawka ma delikatne “kolce”, a tęgoskór łuski czy brodawki i po przekrojeniu grubą skórę.

    W jakim regionie w Polsce na purchawkę mówi się purchawica?

  14. Przemek napisał(a):

    W powiecie OŚWIĘCIMSKIM koło Bielska białej.

  15. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Dzięki Przemku.

  16. Żabcia_11_Buu_[!]_ napisał(a):

    Serdecznie Dziekuje że pomogl mi pan w lekcjach lol ;***

    Jeszcze raz dziekuje

  17. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    A była szóstka?
    Po to Żabciu” robię, żeby pomagać, bo ja szkoły mam już za sobą, teraz może tylko Uniwersytet Trzeciego Wieku.

    Takie miłe słowa są wspaniałym podziękowaniem za moją pracę. Aż się chce pracować dla takiej sympatycznej “Żabci”.

    Życzę samych szóstek i nadal zaglądaj, stale robię coś nowego.

    Pozdrawiam
    Andrzej Bossowski

  18. doger napisał(a):

    witam
    Chciałbym kupić większą ilość kurek, interesuje mnie dłuższa współpraca, zainteresowanych proszę o kontakt mailowy i pozostawienie telefonu oddzwonię.

    E-post: dog64@wp.pl

    dziękuję i pozdrawiam

  19. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Witam doger,

    Miło mi, że moja stronka służy do załatwiania spraw biznesowych.
    Jak dojdzie do transakcji to liczę chociaż na koszyczek świeżych lub słoik marynowanych.
    Nie mogę się już doczekać wysypu kurek, jak trafię na wysyp to sam się zgłoszę.
    Tutaj grzybiarze mogą pominąć tę informację więc skopiuję ją do bloga i na stronę kurek.

    Pozdrawiam
    Andrzej Bossowski

  20. Stachu Rosinski napisał(a):

    Wlasciwie nie mam komentarza, tylko nazbieralem grzybow moc i nie mam pojecia kto one zacz.
    Moze sie pan zabawi i sprobuje mi pomoc i przy okazji sprawdzi czy w Stanach grzyby (choc podobne) sa takie jak w Polsce? Jeden naprawde wielki.
    Ale jak wyslac zdjecia?

  21. Stachu Rosinski napisał(a):

    Zapomnialem dodac - dwa sa “szatanopodobne”.

    grzyby 001

  22. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Najlepiej wysłać na mój adres
    andrzej@bossowski.pl

    wszystkie dołączę do tego komentarza.

    No i mamy wyżej pierwszą fotką “szatanopodobnego” grzyba.

    grzyby 001

    Na podstawie fotografii mogę przypuszczać, że jest to goryczak żółciowy.
    Kapelusz i trzonek podobny do prawdziwka ale lekko fioletowy odcień miąższu i bardzo drobne rurki wskazują na goryczaka. Jeśli trzonek dotknięty językiem daje lekko piekący i gorzki smak - to pewnikiem goryczak.
    Takiego lepiej nie jeść.

    grzyby 002

  23. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Teraz fotka nr 4

    grzyby 004

    W ciemno można powiedzieć, że jest to koźlarz babka - smaczny, jadalny grzyb.
    Smukła nóżka, gąbczasty miąższ, rośnie w zagajnikach liściastych.

    Doskonały do smażenia - pokroić na kawałki ale niezbyt małe, obgotować w lekko osolonej wodzie (2 - 3 min). Na patelni podsmażyć cebulkę, dołożyć grzyby i razem podsmażyć, podprawić zasmażką i śmietaną.
    Posolić i popieprzyć do smaku i jeść z białym pieczywem - niebo w gębie.

    Trzonek możemy sobie podarować, jest twardy i włóknisty. Można go ususzyć, rozdrobnić i dołożyć do bułki tartej używanej do panierowania kotletów lub dodawać do sosów.

    Można innym razem (jak jest mniej grzybów) wbić jajka i będzie jajecznica z grzybami, a jak się chce dietetycznie to bez zasmażki i śmietany tylko z cebulką - też smaczne.

    Smacznego.

    grzyby 013

    To też koźlarze babki.

  24. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    No i kolejna fotka nr 6

    grzyby 006

    Te wspaniałe podgrzybki też można śmiało jeść.
    Nadają się do smażenia (jak koźlarze babki, można je mieszać), suszenia i marynowania - smaczne w każdej postaci, a do marynowanych potrzebna … butelka gorzałki.

    grzyby 015

    Wśród podgrzybków te dwa z kolorowym trzonkiem to też mogą być podgrzybki. To środowisko wpływa na ich kolory, ale w każdych okolicznościach jak się ma wątpliwości to lepiej tych grzybów nie jeść.
    Po co sobie psuć dobry nastrój wątpliwościami.
    Na podstawie samej fotografii trudno mówić o grzybach.

  25. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Na fotografii nr 9 to maślaki

    grzyby 009

    Cudowne maślaki złociste.
    Bardzo smaczne, nadają się do marynowania i smażenia, ale z maślaków trzeba zdjąć skórkę z kapelusza. Roi się to bardzo łatwo ale trochę klei się ona do rąk, no i brudzi - to męska robota. Trochę nudna robota ale grzyby na talerzu wszystko zrekompensują.

  26. sensor napisał(a):

    Na maila wysyłam zdjęcia grzybów któtóre właśnie znalazłem i klasyfikuję jakokozaki brązowe albo inaczej koźlarz - chociaż są głosy za borowikiem szlachetnym. Będę wdzięczny za szybką odpowiedz tym bardziej, że zebrałęm większą ilość i zabieram sie do jedzenia ;)

  27. mj napisał(a):

    dziękuje

    mialem prace domową i moglem ja szybko odrobic

    pozdro thx ;]

  28. robert napisał(a):

    Witam Pana.
    zebrałem dość sporo grzybków wyglądających jzk na zdj.6.
    Po odcięciu ich od grzybni zabarwiają się na turkusowo-atramentowy kolor/w miejscach nacięć/. Czy mam się obawiać???
    pozdrawiam

  29. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Po kolei,
    robercie” to zabarwienie to normalka. Grzyby te są trudne w transporcie i to ich największa wada, ale smak i wygląd CUDO. To podgrzybki, czasami nazywane czarne łepki. Nadają się do suszenia bo są dość twarde, do marynowania te mniejsze i te większe do smażenia - w każdej postaci niebo w gębie.

    mj” - podaj chociaż temat pracy, do której przydały się informacje i w której klasie.
    Gratuluję - ale czy była 6?

    sensor” - fotki chyba nie dotarły. Jeszcze przeszukam pocztę, ale staram się być na bieżąco (sprawdziłem, na bank nie dostałem).
    Dzisiaj to i tak musztarda po obiedzie.
    Jak żyjesz znaczy, że były dobre.

  30. robert napisał(a):

    Wielkie dzięki.
    Grzybki się już gotują.Jestem marnym grzybiarzem.
    Nie wybieram się na częste i planowane grzybobrania.Traktuję to jako wspaniały dodatek do wędrówek po lasach…I kolacja za darmo ;-)

    P/S
    Gratuluję wspaniałej strony internetowej o grzybach /i nie tylko/.

  31. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Smacznego,
    a jak przestanie padać to i ja wyskoczę do lasu po smakowitą “darmową kolację”.

  32. REEN napisał(a):

    Dzień dobry! pana strona jest bardzo fajna! pomógł mi pan w moim zadaniu domowym! jest pan gites malines

  33. REEN napisał(a):

    baaaardzo dziekuję bede na tą stronkę wpadał proszę pana… :) :D

  34. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Dzięki i zapraszam,
    proszę napisać o niej znajomym. To dla was piszę i robię fotki.

  35. tusia napisał(a):

    Mam do pana pytanie . W jaki sposób zbiera pan grzyby? czy ucina je pan zaraz przy podłożu czy wyrywa w całości i dopiero póżniej odcina końcówkę. Jestem ciekawa bo chciała bym zbierać grzybki z jak namniejszą szkodądla następnych grzybiarzy:) Czy to prawda że z kokńcówki nózki pozostawionej w ściółce szybciej wyrośnie następny grzybek czy raczej nie ma to znaczenia ? pozdrawiam :)

  36. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Właśnie tak, ucinam przy podłożu bardzo ostrym nożem.
    Uważam, że wyrwanie grzyba z podłoża, nawet ukręcenie powoduje naruszenie grzybni.
    Z nóżki już nic nie wyrośnie, ale z tej nienaruszonej grzybni owszem, wyrośnie szybciej.
    Pozdrawiam

  37. tusia napisał(a):

    Dziękuje bardzo. Dzięki pana stronie dowiedziałam się dużo przydatnych rzeczy o grzybkach. :)

  38. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    I ja dziękuję za odwiedzanie mojej strony.

    Teraz mam poważne przekonanie graniczące z pewnością, że to co robię ma sens i komuś może się przydać.
    Zapraszam do śledzenia również innych informacji na mojej stronie: o kaktusach, o ptakach i “rzepach” - moich uszczypliwych sprawach.

    Pozdrawiam i zapraszam ponownie
    Andrzej Bossowski

  39. louis napisał(a):

    Ciekawa stronka jak nadejdzie sezon powpadam częściej,
    P.S. rozumiem prawa demokracji ale wywali Pan ten wpis absolwenta aby nie psuł ludziom humoru

  40. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    OK wywalę, “absolwent” to mieszkaniec Lwówka Śląskiego, a tam jak pisałem wielokrotnie jest katastrofa edukacyjna.

  41. louis napisał(a):

    Panie Józefie, jestem ogromnym amatorem grzybów niestety od 12 lat mieszkam w Warszawie i chociaż jest tu trochę grzybów to nie zapomnę dzieciństwa na mazurach to były grzyby. W zeszłym roku pojechałem na weekend do rodziny na mazury 2 dni zbierania i cały bagażnik grzybów, powtarzam cały. A teraz do szczegółów polecam dopisać do listy Twardzioszka Przydrożnego, którego w sezonie wszędzie pełno ale ten mały grzybek jest niedoceniany, 2 godzinny wypad na łąki w okolicy puszczy kampinoskiej, skutkuje niesamowitą kolacją.
    Pozdrawiam louis

  42. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Dzięki Panie “louis”, poszukam tego polecanego Twardzioszka Przydrożnego.
    Nie znam tego grzyba i nie zbieram go, może pod inną nazwą.
    Poszperam po atlasach, pogadam z osobami, które go jedzą i coś napiszę.
    Musimy poczekać do sezonu.

    Ale tak szczerze to zazdroszczę tego “bagażnika” grzybów. Nawet nie załamie mnie czyszczenie takiej ilości.

    Smacznego.

    Już nie mogę się doczekać sezonu.

  43. Natalcia napisał(a):

    Ta strona bardzo pomogła mi w lekcjach z przyrody i w ogóle jest fajna :) )

  44. edera76 napisał(a):

    Szanowny Panie Józefie, po przejrzeniu Pana strony odnoszę wrażenie iż jest Pan pasjonatem grzybów (zbieranie ich oraz przetwarzanie). W związku z tym mam pytania: czy wygląd/barwa grzybów (podgrzybków, kozaków, prawdziwków) może czasem odbiegać od opisów i zdjęć w atlasach ze względu na miejsce ich występowania (chodzi mi o region a nie ich naturalne środowisko)? Chciałabym jeszcze uzyskać odpowiedź na pytanie: czy grzyby wyżej wymienione po obróbce (czyli ugotowaniu) mogą być lekko gorzkawe? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź gdyż byłam na grzybach (uzbierałam dużo) i postanowiłam je zamarynować (wcześniej obgotowałam dwukrotnie) jednak niektóre grzybki po spróbowaniu mają nieco gorzkawy smak. Zastanawiam się czy nie pomyliłam się podczas zbierania i oczyszczania ich i nie zebrałam jakiegoś podobnego lecz truciciela. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

  45. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Zgadza się, ale zbieranie i przetwarzanie to tylko wstęp do objadania się grzybami - ten zapach, smak, wygląd to czysta poezja.

    Pytania są trudne, więc na początek proszę o łatwiejszy zestaw pytań.

    Pyta Pani “czy wygląd/barwa grzybów (podgrzybków, kozaków, prawdziwków) może czasem odbiegać od opisów i zdjęć w atlasach ze względu na miejsce ich występowania (chodzi mi o region a nie ich naturalne środowisko)?
    Tak, czasami odbiega od wyglądu i opisów w atlasach, ale nie na tyle, żeby nie rozpoznać “właściwego” grzyba. Mam zasadę - pierwsza wątpliwość jaka się nadarza przy ocenie grzyba dyskwalifikuje go z wizyty w garnku.
    Mogę go podziwiać, fotografować, wspominać okoliczności znalezienia, delektować się jego zapachem - ale do gara nie pójdzie.

    I dalej “czy grzyby wyżej wymienione po obróbce (czyli ugotowaniu) mogą być lekko gorzkawe?” … to lekko robi pewną różnicę. Goryczkę, ale nie lekką, daje Goryczak żółciowy, śliczny grzybek i kształtem i kolorem, ale gorzki i nie nadaje się do jedzenia.
    Najłatwiej pomylić grzyby młode, małe, słabo wykształcone, a takie zbiera się najczęściej do marynowania. Dlatego warto im się dobrze przyglądać i lepiej zostawić je w lesie niż mieć kłopoty ze zdrowiem, a może nawet życiem.
    To trudna decyzja bo emocje związane ze znalezieniem takiego cudeńka są w tym czasie silniejsze od rozsądku.

    Na szczęście wśród tych grzybów, o których Pani pisze nie ma trujących “naśmierć”. Jeśli trafi się Goryczak, to sam wróci …

  46. edera76 napisał(a):

    Dziękuję bardzo za odpowiedź. Bardzo mi Pan pomógł w upewnieniu się iż właściwe grzybki mam w garnku a wkrótce w słoiczkach. Co do atlasów grzybów to opisy w nich zawarte często są w sztywnych ramach. Nie neguję tego, bo są pomocne w szczególności tym osobom, które nie znają się ale chcą spróbować swoich “sił” w zbieraniu. Jednak Pana opisy i zdjęcia są bardziej dokładne na tej stronce więc mogłam się upewnić co do jakości zbioru. Lubię zbierać grzyby i je przetwarzać ale nie mam częstych okazji na to. Ja nie miałam wątpliwości gdy przeglądałam zbiory jednak znalazły się osoby, które chciały zasiać je we mnie (w dobrej wierze oczywiście). Zajrzałam tu jednak dla upewnienia się co do wyglądu tych trujących gdyż nie zawsze całą ich różnorodność można spotkać. Dla całkowitego “uspokojenia sumienia” napisałam do Pana bo zawsze warto coś skonsultować. Moja wiedza na temat grzybów w dużej mierze jest zasługą innych ludzi, którzy dzielili się swoimi spostrzeżeniami co do nich. Dawno temu usłyszałam iż w różnych regionach kraju, z powodu zróżnicowanych warunków glebowych niektóre grzyby mogą nieznacznie się różnić od siebie wyglądem co sugeruje zwiększoną ostrożność (masz wątpliwości - nie ruszaj grzyba). Staram się wg tej zasady zbierać. A co do tych “lekko gorzkawych” to miałam na myśli naprawdę lekką gorzkawość. Wystarczyło tylko troszkę je przepłukać czystą wodą i szybciutko zagotować by w kuchni poczuć aromat grzybków. Pragnę zaznaczyć iż grzyby określone jako lekko gorzkawe były po podgotowaniu a nie surowe. Życzę Panu wspaniałych zbiorów do kuchni jak i do tej strony. Pozdrawiam.

  47. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    “Pana opisy i zdjęcia są bardziej dokładne na tej stronce” - serdecznie dziękuję za uznanie. Sam wiem jakie są problemy z rozpoznawaniem nowych gatunków grzybów, dlatego piszę to co sam chciałbym znaleźć w atlasach.
    Już nie mogę się doczekać nowych zbiorów, ale jeszcze grzyby muszą poczekać bo za tydzień mamy spotkanie wojsk napoleońskich w Częstochowie i inscenizację wojny z Austrią z 1809 r. Jako organizator (realizator innej mojej pasji) jestem jeszcze bardzo zajęty.
    Smacznego.

  48. Alida napisał(a):

    Witam serdecznie
    Czytalam wyzej opis pewnego grzybka, lecz Pan nie byl w stanie okreslic, czy to grzyb jadalny. Otoz ja rowniez mam ten sam problem, ale postaram sie opisac tego grzyba bardzej szczegolowo:
    wyglada, jak podgrzybek, kapelusz w kolorach brazu, czasem ’sinego’ brazu, spod zolty,rurkowaty.Barwa grzyba po przekrojeniu jest jasna,blado-zolta, nie robi sie rozowy, co juz w pewnym sensie wyklucza grzyba trujacego.W smaku rowniez nie jest gorzki,rowniez nie piecze w jezyk.Niepokoi mnie tylko jego trzon:maja kolor rozowy,aczkolwiek tylko te starsze osobniki.Mlode posiadaja ladny zoltawy kolor.W miejscach wyjedzonych przez slimaki rowniez sa rozowe.
    Czy po takim opisie jest Pan w stanie stwierdzic, czy grzyby te sa jadalne? Czekam na szybka informacje, serdecznie pozdrawiam.

  49. Malwina napisał(a):

    znalazłam w esie grzyby chyba podgrzybki ale te rosły tylko przy samej pruchawce to wyglądało jak by miały spólny korzeń zabraliśmy do domu i zobaczymy co będzie ryzyk fizyt na razie mineło4 godz od zjedzenia i na razie jest ok

  50. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    To cudowna okoliczność, i bez obaw, purchawka, młoda, biała jest jadalna i bardzo smaczna, usmażona na masełku z bułeczką … cudowne danie.
    Co w takim razie miało szkodzić?
    smacznego

  51. marina napisał(a):

    Louis polecał “twardzioszka przydrożnego” - próbował Pan? Również polecam, chociaż pierwszy raz spotykam się z tą nazwą. Znam te grzybki jako “kołpaki” lub “niemki” w atlasie opisywane jako płachetka kołpakowata. Są wspaniałe, niestety często robaczywe, podonie jak surojadki. Mieszam te grzybki na patelni z rozgrzanym masełkiem, duszę we własnym sosie (bez wcześniejszego obgotowywania - uważam, że obgotowywanie grzybów i wylewanie wywaru to profanacja! ;) ), na koniec zabielam śmietaną, solę, troszkę pieprzę i dodaję odrobinę natki pietruszki. Aha można też wrzucić parę kurek. To mój najulubieńszy sos grzybowy :) ) A jak się znajdzie takie “rozczapierzone” kapelusze to można podać je tak jak kanię lub schabowego ;) Kiedyś ususzylam większość takich kapeluszy - suszone też były fantastyczne.

    PS Gratuluję fajnej strony :) ) I dziękuję za komentarz do poprzedniego wpisu :D Pozdrawiam i życzę miłych wrześniowych specerów po lesie :)

  52. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    “marina” - oj przydałoby sie kilka fotek takiej płachetki - twardzioszka przydrożnego.
    Jeszcze jej nie jadłem, ale jestem w tym wieku, że mogę na sobie wypróbować wszystkie dania.

    Mam nadzieję, że we wrześniu znajdę trochę czasu na spacery po lesie i znajdę te twardzioszki.

    Równiż życzę wielu wrażeń podczas zbierania grzybów. To relaks, świeże powietrze ale i ogromna adrenalina - jaki to grzyb i jak wrócić do domu z obcego lasu.

  53. marina napisał(a):

    No tak, ja tej adrenaliny nie doświadczam :) Zbieram tylko znane grzyby, chociaż np. znam zielone gołąbki ale ich nie zbieram sama. Z Mamą owszem - potrzebuję potwierdzenia, że to na 100% gołąbki. Rosną więc sobie nie niepokojone przeze mnie, a że mało kto się na nich zna to ładnie grzybnia się rozmnaża - chyba, że trafią na jakiegoś wandala, który je podepcze i zniszczy :( Za to jak rodzice przyjadą i akurat mamy sezon grzybowy to wtedy mamy bal :) )

    Mam kilka zdjęć “kołpaka” czy też twardzioszka, jednak nie są to moje własne zdjęcia lecz znalezione w sieci. Mogę podesłać, tylko poproszę o adres.

  54. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Mój adres jest prosty
    andrzej@bossowski.pl

    ktoś, kto mnie nie lubi może się wyżywać
    andrzej małpa bossowski,
    andrzej małpa bossowski,
    andrzej małpa bossowski

  55. Karolina napisał(a):

    Witam

    Podziwiam Pana pasję :) sama lubię chadzać na grzyby, ale najbardziej lubię je jeść z jajkiem i cebulką :)

    Pozdrawiam

  56. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Dziękuję za ciepłe słowa,
    a ja jadam grzybki w różnej postaci - od zupy (dwa grzyby w barszcz), przez smażone, duszone, marynowane, kiszone, solone, jako farsz do pierogów czy naleśników … no i oczywiście z jajkiem i cebulką też.

    Nie mają one wartości odżywczych, więc delektuję się ich wyglądem, kolorem, aromatem. Ten cudowny zapach suszonych grzybów … i ryby. Cudowne dania.

    Smacznego

  57. Grzybiara napisał(a):

    Witam!
    Wczoraj w małym zagajniku sosnowym znalazłam kilkanaście grzybków wyglądających na koźlarze, jednak to co mnie w nich zaniepokoiło, to ich brązowe rurki nawet u najmniejszych owocników(również kapelusze i trzonki były tego koloru). Z tego co wiem,młode koźlarze mają białe rurki! Poza tym, po dotknięciu językiem kapelusza, po kilkunastu sekundach pojawiała się delikatna goryczka.
    Grzybki wyrzuciłam, ponieważ nie byłam ich pewna. Postaram się dodać zdjęcia, jeśli natrafię jeszcze na takie okazy, jednak czy może Pan z opisu wywnioskować co to mogą być za grzybki?
    Pozdrawiam i gratuluję naprawdę rewelacyjnej stronki.
    P.S. Poza tymi “niepewnymi” grzybkami, znalazłam koszyk maślaczków i 3 sówki:))) Pychotka!! zaprawiłam 2 słoiczki maślaczków i do tego cała rtodzinka miała kolacyjkę:)

  58. halina napisał(a):

    Mam prośbę, czy mógłby pan pokazać obok fotki grzyba jadalnego - podobny do niego trującego, abym mogła odróżnić lepiej, czy to trujący, czy jadalny. Proszę o szybką odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie.

  59. halina napisał(a):

    Proszę pokazać na fotce grzyba - czarnego łepka i obok niego trującego podobnego do niego. Objaśnić po czym mogę odróżnić, czy to jadalny, czy trujący. Z góry dziękuję.

  60. Bartosz1992 napisał(a):

    Podgrzybek brunatny (potocznie czarny łepek) może być mylony (przynajmniej moim zdaniem) z innymi podgrzybkami np.zajączkiem czy złotawym które także są jadalne…No chyba że w grę wchodzi Goryczak Żółciowy wtedy wystarczy przeprowadzić próbę smakową jeśli jest gorzki to znak że jest to Goryczak tyle że on nie jest grzybem trującym lecz niejadalnym ze względu na bardzo gorzki smak…

  61. ela napisał(a):

    Witam. Właśnie piszę artykulik o grzybach na moją stronę antymiasto.pl i z przyjemnością jako uzależniony grzybiarz wczytuję się w różne ciekawostki u Pana.
    Chciałabym sprostować informację Pani Mariny o twardzioszku przydrożnym. Twardzioszek jest innym grzybem niż płachetka kołpakowata. Występują przeważnie na terenach trawiastych, są niewielkie (do 2-3 cm) mają rzadkie woskowate blaszki, cielisty kolor i twardy, gładki trzonek.
    Z kolei płachetka kołpakowata (niemka, kołpak) rośnie zazwyczaj w lasach iglastych,, kapelusz 6-12 cm słomkowy, żółtawy czesto delikatnie oprószony jakby mączką trzon z resztkami osnówki, jakby pierścienia (zasłonak)
    Obydwa grzybki bardzo smaczne, wiem, bo sama zbieram i jadam. Warto nauczyć się je rozpoznawać.

  62. ewa napisał(a):

    A jak odróżnić rydza od nie-rydza?

  63. Kruk napisał(a):

    Witam.

    Widzę, że wie Pan o grzybach właściwie wszystko i na dodatek dzieli się Pan tą wiedzą, więc pozwolę sobie zadać dwa pytania.

    1. Maślak ziarnisty - taki zółty, zaskakująco suchy jak na maślaka - czy ten grzyb może robić się fioletowo-purpurowy podczas gotowania? W sumie trudno pomylić ten grzyb z innym, ale wolę się upewnić :)

    2. Czy prawdziwym jest twierdzenie, że grzyby z rurkami na spodzie są jadalne - z wyjątkiem goryczaka i dwóch borowików: szatańskiego i ponurego?

  64. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    “ewo” - jaki jest rydz to każdy widzi i do tego smaczny. Wszystkie pozostałe to nie rydz.

    “Kruk” - oczywiście, sitaki tak mają i te z rurkami też tak mają. Nawet te wymienione nie trują naśmierć, ale trudno je jeść bo są do tego wstrętne. A szatana to nawet trudno znaleźć.

  65. kasia napisał(a):

    witam, dziś jadałam kurki, które w posmaku okazały się gorzkie. dlaczego? sposób przyrządzania od lat ten sam - umyte, zamrożone, po 3 dniach podsmażone na patelni z bocznekiem i cebulką, przyprawione. wygląd kurek nie odbiegał od tych które kupuję od lat u grzybiarzy. proszę o odpowiedź. czy mam się bać?

  66. ania napisał(a):

    Witam!

    Czy podczas gotowania kolor kapelusza borowika może się przebarwić na zielonkawy poczym po wyjęciu wrócił do normalnego jassno brązowego? Pierwszy raz z tym sie spotkałam.

  67. Basia napisał(a):

    Witam.
    Zbieram grzybki od najmłodszych lat, odkąd tylko pamiętam. I moja wiedza o nich jeszcze mnie nie zawiodła. Ale tak dla pewności chciałabym się dowiedzieć od specjalisty grzybów, czy moja metoda odróżniania grzybów jadalnych od trujących jest skuteczna. A mianowicie czy to prawda, że grzyby trujące parzą w język, czuć okropną gorycz? A przy jadalnych grzybach czuć naturalny posmak? Proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

  68. lukasz napisał(a):

    witam kurki byly gorzkie poniewaz nie wolno ich mrozic nawe przez 1 czy godziny .
    Kurka po zamrożeniu gorzknieje !!!

  69. lukasz napisał(a):

    Droga Basiu smakowania grzybow wogole bym ci nie polecal bo to zbyt ryzykowne !!!.
    Zapamietaj droga Basiu muchomor sromotnikowy jest np słodki a za to jaki trujacy .
    Nie smakujcie grzybów to zbyt ryzykowne !!!
    Ja np. jak nie jestem pewny na gąske lub poggrzybka kturego ostatni czas łatwo pomylic z szatanem nie siniejącym poprostu takiego grzyba wyrzuca m .
    >>>>>>>>>>>>>>pozdrawiam>>>>>>>>>>>>>>>

  70. lukasz napisał(a):

    polwcam turki w ocet jesli ktos wie o czym pisze bardzo delikatrne i zarazem smakowite gzyby jeszcze sa;P

  71. anieszka1000 napisał(a):

    bardzo lubię grzyby i postanowiłam że u siebie w ogrodzie (gdzie mam dużo różnych drzew) “wyhodować” swoje leśne okazy. Na razie wyrosło mnóstwo maślaków (dwa rodzaje). Próbowałam także z podgrzybkami i koźlarzami ale na razie nic nie wyrosło:( ostatnio wyczytałam że należy pod odpowiednie drzewo wkopać resztki grzybów. I tak zrobiłam… teraz czekam…. może ktoś coś mi doradzi? ma jakieś swoje sposoby na grzybnię ?

  72. Marek napisał(a):

    mam pytanko? będąc na grzybobraniu znalazłen kilka niezidentyfikowanych grzybów.Oto ich opis . kolor -intensywnie pomarańczowy. kształt - przypominały bardziej mocno rozwiniętego tulipana, a może gwiazdę niż grzyba.były tak niesamowite że udałem się do domu po aparat.Jakie było moje ździwienie,gdy po powrocie zastałem puste miejsce i tylko ustawione kilka patyków znaczących to miejsce. nadmieniam że grzyby znam dość dobrze ale na takie jeszcze nie trafiłem, choć wychowałem się przy lesie.

  73. Tolas napisał(a):

    Wczoraj rumuńska grzybiareczka obdarowała mnie w krzaczkach swoimi grzybkami. Zaniosę je mojej niewiernej żonie;-)

  74. MIKOŁAJ DIABEŁ napisał(a):

    CHOCIAŻ SEZON NA GRZYBY W TYM ROKU Z POWODU OBFITYCH OPADÓW ZACZOŁ SIĘ ZDECYDOWANIE WCZEŚNIEJ TO GRZYBÓW JAK NA LEKARSTWO JESTEM Z WARSZAWY I TAM TEŻ ZBIERM PRZEZ 4 LATA UZALEŻNIENIA JAKIM JEST WYPAD NA TE LEŚNE SKARBY NIE NARZEKAŁEM MINIMUM JEDNA ŁUBIANECZKA W TYM ROKU NAJWYRZEJ PÓŁ DOMINUJĄ KURKI,ZAJĄCZKI,KILKA BOROWIKÓW,PANIENEK I GARSTKA PURCHAWEK CHROPOWATYCH NIESTETY JEST WYSYP GORYCZAKA ŻÓŁCIOWEGO ZWANEGO TEŻ SZATAN TO ŁADNY GRZYB ALE BARDZO GORZKI I DELIKATNIE TRUJĄCY NIESTETY COŚ O TYM WIEM KIEDYŚ ZABRAŁEM KILKA RAZEM Z INNYMI BOROWIKOWATYMI I ZROBIŁEM SOS W PRAWDZIE SIĘ NIE OTRÓŁM ALE PODCZAS JEDZENIA TRAFIAŁY SIĘ KAWAŁKI TAK GORZKIE ŻE NIE DAŁO SIĘ TEGO JEŚĆ WIĘC UWAŻAJCIE CO ZBIERACIE BO TO MIT ŻE WSZYSTKIE GRZYBY BEZ BLASZKOWE SĄ JADALNE W LASACH KRYJĄ SIĘ PRAWDZIWE PIEKIELNE SZATANY POZDRAWIAM WSZYSTKICH PASJONATÓW JAKŻE POLSKIEJ TRADYCJI JAKĄ JEST GRZYBIARSTWO

  75. Ziom123 napisał(a):

    Dzięki ziom .

  76. Paweł napisał(a):

    …czy ktoś zbiera Sarny?? (nie Sowy czy Kanie bo ostatnio mi mówili że to to samo, a jednak nie!) I z czym to się je :) ?

  77. h2onik napisał(a):

    Tak. Ja zbieram.
    Nie zbieram tych bardzo wyrośniętych, bo są twarde i łykowate, ale takie do 8 -10 cm średnicy, owszem. Grzyb ten fachowo nazywany Sarniakiem dachówkowatym” nie da się pomylić z kanią. Jest płaski i ma krótką nóżkę ( trzon), na kapeluszu łuski ułożone jak dachówki, a pod spodem co jest najważniejsze - kolce. Stąd zaglądamy pod spod kapelusza - i już wiadomo czy to na pewno nasza krowia gęba ( tak go nazywają w niektórych regionach). Kania (sowa) jest wysoka, smukła i ma blaszki.
    Ja wkrawam go do innych grzybków i razem gotuję i smażę lub, jak się nam tęskni za smażonymi a la schabowy to wtedy go też tak przyrządzam. Czyli w jajko, bułkę + mąkę i na patelnię. Mniam. Tylko usmażyć aż będą chrupiące!

  78. Paweł napisał(a):

    …dzięki za wyczerpującą odpowiedź :) wiem jak wyglądają i ostatnio ich trochę zebrałem, ale żona kazała mi się z nimi z domu wynosić :D (bo ona tylko kurki, podgrzybki i prawdziwki :) , ięc postanowiłem napisać i poprosić o opinię fachowców. Pozdrawiam wszystkich zakochanych w lesie :)

  79. karcia122 napisał(a):

    Dzień dobry Panu chce powiedzieć że ta strona jest genialna i że napewno dostane piątkę z przyrody szkoda że ja nie prowadze własnej strony internetowej napewno moja strona była by taka genialna jak pana

    PS.napewno dostane piątke z przyrody

  80. karolakrol2000 napisał(a):

    uratował mi pan życie o mały włos nie dostałabym jedynki z przyrody strona jest cool tak trzymać ;-D

  81. karolakrol2000 napisał(a):

    z tego co tu widzę to nie jestem jedyna z tych co mają zadanie domowe z przyrody o grzybach (uff) ;-DD

  82. karolakrol2000 napisał(a):

    pana strona jest GENIALNA nigdy nie widziałam lepszej strony o grzybach szkoda że mam szlaban i mogę korzystać z kompa tylko do zad. dom. :-(

  83. karolakrol2000 napisał(a):

    nie dawno przeprowadziłam się do miejsca które jest blisko lasu więc ta strona bardzo nam się przyda POZDRO

  84. Bożena Muszyńska napisał(a):

    Szanowny Panie,
    Jestem w trakcie pisania kolejnej publikacji na temat grzybów jadalnych. Praca ma być przeznaczona do Farmacji Polskie. Ja jestem pracownikiem naukowym Katedry Botaniki Farmaceutycznej UJ CM i zajmuję się związkami leczniczymi w jadalnych grzybach. Jestem zachwycona Pana galerią zdjęć grzybowych. Mam pytanie i gorącą prośbę czy mogłabym użyć trzy grafiki. Oczywiście Pan będzie w publikacji figurował jako autor zdjęć,
    Serdecznie pozdrawiam z Krakowa,
    Bożena Muszńska

  85. Józef Andrzej Bossowski napisał(a):

    Tak oczywiście zgadzam się
    i ja serdecznie pozdrawiam z Częstochowy
    J.Andrzej Bossowski