A może Bal Weteranów?
Bal Wetaranów
Tam na balu wetyranów
każdy zna tych panów,
bo tam co nidzieli
jest zabawy wieli.
A kumityt wstempu bierzy
sztyrdzieści halerzy,
każdy przyzna szczerzy,
ży wart, ży wart.
A muzyczka inu, anu,
a muzyczka rżnie,
bo przy ty muzyczcy
gości bawiu sie wysołu.
Wszysko jednu czy ta** menska,
czy ta damska jest,
byle tylku rżnęła
fest, a fest!
A tam w konci jakaś szarża
mocnu si ubraża:
Ta ja mam nadgniotki,
najży pan uważa!
Ja ni bedym mówił wieli
Ty cywilny cieli,
Tylko w mordy strzeli
fest, a fest!
Tu znów jakaś lafirynda,
maluwany lica,
pu sali si szwynda
i szuka kibica.
Ale una gu ni znajdzi,
bo una bidaczka,
pójdzi du Babaczka***
na szmelc, na szmelc!
A muzyczka inu, anu…(…)
Panna Józia przy bufeci
wielki piniundz traci:
trzy gilajzy piwa
frajirowi płaci.
Bu ona u państwa służy,
taj du niego jurzy:
Sznycli mam w bratrurzy****,
ta przyjdź pan, przyjdź!
A muzyczka inu, anu…(…)
Du stulika panny Basi
muturowy pcha si:
Czy mni panna zechcy?
Pytam panny ja si.
Zrób mi panna choć nadzieji!
Ja si z pana śmieji,
pan ni przy kuleji*****,
ta już, ta już
A muzyczka inu, anu…(…)
A w bufeci jakaś świnia
wcionż si dupumina:
Naj mi pan ni kiwa,
stawiaj tu trzy piwa!
Ty du niego ani słowa,
naj ci Bóg zachowa,
bo un z Kliparowa******
je gość, je gość!
A muzyczka inu, anu…(…)
A pud ścianu jakiś frajir
w kuzaka si bawi,
boksyr******* ma w kiszeni,
a majchir w rynkawi.
Ty du niego ani słowa,
naj ci Bóg zachowa,
bo un z Łyczakowa
je gość, je gość!
A muzyczka inu, anu…(…)
A tam dali pan Bazyli
przeprasza na chwili,
bo mu portki penkli,
gdzieś na samym tyli.
Nie pomogo żadny chwyty
trza lecić pu nici,
bo si goła świci
fest, a fest!
A muzyczka inu, anu…(…)
O północy si zjawili
jakiś dwaj cywili,
mordy pudrapany,
włosy jak badyli.
Nic nikomu nie mówili,
tylku w mordy bili,
tak bal zakuńczyli
ta już, ta już!
A muzyczka inu, anu…(…)
* lokal c.k. Korpusu Weteranów Wojskowych (popularnie zwanych Towarzystwem Weteranów), znajdował się we Lwowie przy ul.Ochronek 1, bocznej od Kochanowskiego. W tym lokalu urządzano niezmiernie popularnych potańcówek, z których organizacya czerpała swój profit nagłówniejszy. Przekrój uczestników…od panien nierządnych po szwaczki i uczciwe panny służace i od batiarów po studentów, rzemieślników i “panów wojskowych”:))
** przyjęło się śpiewanie tegoż ze skracaniem “czy” do samej tylko spółgłoski “cz”,
co w połączeniu z “ta” czyniło effekt onomatopeiczny czynelom podobny…:)))
*** Babaczek - właściciel taniej jatki mięsnej przy ulicy Grodzickich. Handlował
wysłużonymi końmi i stąd na określenie jakiegoś wyjątkowo starego i
zmarnowanego konia mówiono, że się nadaje jeno do Babaczka:((
**** bratrura - dziś tłomaczy się to jako piekarnik, aleć właściwie to idzie o
specyalne schowanku w dawnem piecu, gdzie potraw możnaż było w cieple
trzymać np. dla domownika jakiego się na obiad spóźniającego
***** nie przy kuleji - nie jest kolejarzem, jeno nędznym tramwajarzem znaczy nie jest dobrze płatny i nie daje perspektyw stabilizacyi życiowej.:((
****** z Kliparowa - właściwie Kleparowa, jednego ze lwowskich przedmieść… Cóż tłumaczyć; jakoby to była dzisiejsza piosneczka z Warszawy miasto o Łyczakowie i Kleparowie, byłoby tam o Pruszkowie i Wołominie…
******* boksyr - kastet
Wachmistrz - tekst i wyjaśnienia