Biwaki napoleońskie
Od dzisiaj 16 października 2006 r. będę tworzył tutaj nową stronę pt. biwaki napoleońskie. Poruszę na niej wszystkie problemy jakie pojawiają się na biwakach i mam nadzieję, że w jej redagowaniu, a nawet komentowaniu pomogą mi uczestnicy tych biwaków.
Pierwszym problemem, który chciałbym rozwiązać to problem pieśni patriotycznych i pieśni z epoki, które można śpiewać podczas biwaków. Temat ten zasygnalizowałem w swoim blogu i tutaj powtarzam go.
Wiele biwaków napoleońskich mija niemal w zupełnej ciszy. Czasami słychać donośne toasty po wygranej bitwie, werble, ale nie słychać żadnej pieśni z epoki.
Jeśli większość uczestników ma tak absolutny słuch jak ja (słyszę, że grają lub nie grają), to nic dziwnego. Ale toczy się przecież dyskusja co śpiewać na naszych biwakach. Muszą to być przecież pieśni z epoki.
W tej sprawie pomógł mi pan Dr. Hans-Peter Biege (Kulturdezernent Stadt Biberach), do którego zwróciłem się o pomoc w tej sprawie. Przysłał mi ogromną ilość informacji, że odczytanie ich (w kilku językach) trochę potrwa. Na początek proponuję, zgodnie z jego sugestią, nauczenie się Marsylianki. Może to wstyd, ale nie wiem nawet czy jest ten tekst po polsku - jak ktoś go zna to proszę o wpisanie do komentarza.
Dla ułatwienia nauki opublikuję jej tekst w kilku językach na swojej stronie, dołączę do tego nuty i MP3 i do wiosennych walk może uda się tych tekstów nauczyć. Uzupełnieniem tego może być Hymn Polski - to przecież też pieśń patriotyczna tamtego okresu.
Do tematu co śpiewać będę jeszcze nie raz wracał.
Chciałbym ustalić też co śpiewały wojska rosyjskie i co pruskie.
Poszukiwałem MP3 - Sroka złodziejka i Rok 1812. i już mam.
Dzięki sugestiom pana Sebastiana poszperałem po internecie i znalazłem to, czego szukałem. Sroka Złodziejka to Die Diebische Elster Rossiniego – uwertura i marsz wspaniale odtwarzają nastój epoki napoleońskiej.
Drugim poszukiwanym utworem był Rok 1812 – okazało się, że jest to Uwertura 1812, Opus 49 Czajkowskiego. W tle tego utworu słychać wystrzały armatnie i dzwony cerkiewne bijące na trwogę. Oba utwory odtwarzane na „całą parę” dają niesamowite wrażenie. Mam nadzieję, że przy następnych biwakach napoleońskich znajdą się one w programie.
Do tego Marsylianka (7 zwrotek i 7 razy refren) i Marsz kotylionów, i już jest muzyczny podkład wszystkich imprez napoleońskich. Legia Polsko - Włoska z Częstochowy dołoży się z Mazurkiem Dąbrowskiego, z dawnymi słowami, takimi jakie przyniosła do Polski, i na początek jest co śpiewać.
Na wszystkie imprezy będę zabierał ze sobą płytę z tymi nagraniami, a dla niecierpliwych podwieszę linki do tych utworów.
Poszukuję też nut, które zamierzam umieścić na swojej stronie. Jak nie znajdę to sam napiszę (zaprzęgnę do pracy kompa). Już teraz proszę o wybaczenie, jeśli znajdą się tam jakieś błędy – jako artylerzysta nie mam najlepszego słuchu.
Biwaki napoleońskie 2006
Biwaki napoleońskie 2007
Biwaki napoleońskie 2008
27-01-2010 o godz. 19:46
Witam
Poszukuję marszów wojskowych z epoki Napoleońskiej(mp3),potrzebne mi do składanki filmu(podkład muzyczny) na temat tzw Napoleoniady,tzn odbywającej się rokrocznie rekonstrukcji bitwy wojsk napoleońskich i rosyjskich pod Olsztynem,w Jonkowie.Powyższy filmik składam znajomemu całkowicie non profit(grzecznościowo,jest prezesem fundacji polsko-rosyjskiej),i naprawdę nie mam bladego pojęcia o melodiach z epoki.Najbardziej pasowałyby mi francuskie i rosyjskie marsze z tamtych lat.Jeśli to możliwe,proszę o jakiekolwiek sensowne liki,lub mp3 na maila.Dziękuję z góry.
27-01-2010 o godz. 21:09
Nie ma problemu,
coś mogę podrzucić, ale może pierwej warto zwrócić się do p. Piotra współpracownika GOK-u w Jonkowie, on się na wszystkim zna najlepiej i wszystko wie najlepiej, aż dziw by było jakby nie miał takich melodii.
Do Jonkowa wybieramy się w tym roku dwoma działonami i na dzień dobry słyszę bardzo zasadnicze podejście z brakiem zaufania łącznie.
Może jak się pokażemy i pokażemy naszą siłę w każdej materii to ociepli się podejście do naszej grupy Twierdza Częstochowa.
Problem tylko w tym, że impreza w Jonkowie kończy się w niedzielę - Jonkowo jest koło Olsztyna na Warmii - a w poniedziałek mam być na wykładach w Perugii w słonecznej Italii. Nie mam niestety samolotu.
Muszę zmierzyć siły na zamiary - już lata nie te i choć chęć nadal duża to sił coraz mniej.
Wracając do marszów z epoki to sprawa dość trudna, bo werble i flet picollo wykrzystywano do różnych celów, a głównie do wydawania komend - marsz, do ataku, wycofanie itp.
Zatem powinno się podłożyć właściwe dźwięki pod działania wojska. Bo na filmie to chyba nie tylko marsz, czy przemarsz kolumn.
W Belgii w marketach po ok. 10 euro, a w Waterloo po ok. 25,- euro, można kupić melodie i wszystkie marsze epoki napoleońskiej. Łącznie do kupienia jest ponad 10 płyt. To już poważna inwestycja ale co to dla profesjonalisty….
Dla uzupełnienia dodam, że można tam kupić też monety z tego okresu i dla pełnej wiarygodności wypłacać w Jonkowie żołd tymi monetami - to oczywicie żart.