Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/bossowski_pl/current/wp-content/plugins/falbum/FAlbum.class.php on line 1512
Józef Andrzej Bossowski » Archiwum bloga » Epoka napoleońska we Lwówku Śląskim

Epoka napoleońska we Lwówku Śląskim

Hasło, a raczej słowa kluczowe “epoka napoleońska”, najczęściej wpisywane do wyszukiwarek, zaprasza na moją stronę wielu internautów. Takie ogólne pojęcie nie pozwala mi dokładnie poznać zainteresowań internautów. Jednak analiza innych tekstów wpisywanych do wyszukiwarek przybliża mi bardziej szczegółowe zainteresowania PT Czytelników.
Najczęściej pojawiają się w wyszukiwarkach następujące hasła sprowadzające na moją stronę:
- Aleksander Fredro na Śląsku,
- Aleksander hrabia Fredro w Lwówku Śląskim,
- Bitwa nad Kaczawą 1813, Kaczawa,
- Biwaki historyczne,
- Lwówek Śląski Napoleon,
- Napoleon w Legnicy, pobyt Napoleona w Legnicy,
- Walki nad Bobrem,
- Napoleon we Lwówku Śląskim.
Zainteresowanych już teraz informuję, że przyszły 2006 rok, będzie w mojej działalności poświęcony pobytowi A.Fredry na Śląsku. Aleksander hrabia Fredro we Lwówku Śląskim, wówczas oczywiście był to Löwenberg, wstąpił do Wielkiej Armii Napoleona. Zdarzenie to opisuje on w swojej książce, swoistych pamiętnikach, “Trzy po trzy”.
Zaproponowałem lwóweckim samorządowcom przyjęcie roku 2006 jako “Rok fredrowski we Lwówku Śląskim” tak jak rok 2003 był rokiem napoleońskim. Zamysł takiego działania miał na celu uświadomienie i na trwałe wpisanie tego zdarzenia w pamięć dosłownie wszystkich mieszkańców miasta. Niestety mimo przedstawionego Sekretarzowi Gminy gotowego obszernego scenariusza, rozpisanego na wszystkie istniejące w mieście “komórki”, i deklarację aktywnego (
bezpłatnego!) udziału i pomocy, odrzucono moją propozycję.
W programie miało być na przykład uroczyste nadanie nazwy placowi (przed dawnym aresztem) imienia Aleksandra hrabiego Fredry oraz postawienie tam symbolicznego kamienia informującego o tym zdarzeniu. Nazwę, na wniosek PTTK-owców, nadano po cichu (jakby to był wielki wstyd) choć nikt z mieszkańców o tym nie wie. Tak wspaniała okazja do promocji miasta i przyciągnięcia turystów zamknęła się w zaciszu zwykle zamkniętej baszty lubańskiej, którą mają udostępniać owi PTTK-owcy. Dla nich turyści to zakała. (No nie dla wszystkich).
Pracę papierową wykonali, dotację dostali, wykazali swoją aktywność, więc mogą spocząć na laurach. Kiedy rozdanie nagród i medali? Zbliżają się wybory samorządowe, więc będzie się czym chwalić. Taki był przecież cel tego bezmyślnego działania “vice-samorządowca”. A może zamiast nagradzania takiego gościa postawić go pod miejskim pręgierzem. Pręgierz jeszcze nie stoi? Nie ma się kto tym zająć? Nie ma “zosi samosi”? A podobne “zosie samosie” popisywały się podczas roku napoleońskiego, ale o tym innym razem.

Dodaj komentarz